Mój dom to przystań, to obecna w nim Marta, to spokój i radość - wyznaje Tadek Wasilewski

Mój dom to przystań, to obecna w nim Marta, to spokój i radość - wyznaje Tadek Wasilewski
Koleżanka z klasy, kolega z pracy, sąsiad. Znamy się od lat. Wydaje się, że prawie wszystko o sobie wiemy, ale to tylko złudzenie. Bardzo często nie mamy pojęcia o wielu problemach, które przeżywa najbliższy nam człowiek. Spotykamy bardzo różnych ludzi. Każdy na swój sposób jest wyjątkowy. Niektórzy w bardziej niezwykły sposób ubarwiają ulice. Mówi się o nich często „artyści”.

Wokół jednych nuty rozwiewa wiatr, drudzy „rozmawiają” z farbami, a w głowach innych rodzi się  poezja, która niekiedy chowa się po szufladach. Ale co im w duszy gra, jakie myśli snują się im po głowach, jak żyją - tego nie wiemy. 

A gdyby tak spróbować nieco „podsłuchać” i „podpatrzeć”? Zgodził się na to Tadek Wasilewski. To postać znana i barwna. Tadek śpiewa, maluje, fotografuje. Pasja goni pasję.

- Nie urodziłem się podróżnikiem, więc za bardzo nie ciągnie mnie w świat. Jednak nawet te krótkie „spacery” po innych krajach uświadomiły mi, że rodzina, dom są dla mnie najważniejsze (chociaż córki „buszują” już w innym kraju). Mój dom to przystań, to obecna w nim Marta, to spokój i radość. – wyznaje nam Tadek Wasilewski.

A jakiż ten dom! Jakie jego wnętrze! Takie, jak sam Tadek. Pierwsze wrażenie – zbiorowisko różnych rzeczy. Jednak z każdym następnym krokiem, z każdym kolejnym spojrzeniem zmienia się w miejsce, gdzie bardzo dobrze przemyślany jest każdy szczegół. Wszystko zaczyna mieć sens. Przeszłość godzi się ze współczesnością. Każdy sprzęt, każda rzecz mają swoją historię.  Stare kolumny, żelazka na każdym schodku, samochodzik strażacki, kołowrotek, obrazy. Kuchnia jakby z feng shui. I nagle   chaos zamienia się w niepowtarzalną oryginalność, która wiele mówi o gospodarzu.

Rodzice to Kresowiacy i chyba stąd ten smętek błąkający się w duszy. Tadek Wasilewski urodził się w Szczecinie. Potem podstawówka, liceum, studium ceramiczne i powstające wtedy cudeńka z gliny. Początki kontaktów z muzyką. Szkoła muzyczna. Trąbka. Granie w orkiestrze i harmonijka - taka z podwórka, otrzymana od ośmioletniego kolegi.

Potem nastał czas, kiedy po ulicach snuły się dzieci-kwiaty. Ludzie barwni, inni, szukający swojej drogi. Szukając przygód, Tadek jeszcze amatorsko związany z muzyką, na swej drodze spotykał wielu ciekawych ludzi, którzy podpowiadali, radzili.         

To słowa Grzegorza Ciechowskiego, lidera „Republiki” namówiły go do zmiany amatorstwa na  zawodowe granie, poszukiwania stylu i dopasowania go do osoby. Na swojej muzycznej drodze  Tadek Wasilewski wielokrotnie spotykał ciekawych, a przede wszystkim życzliwych ludzi, np. Arama  Arabaczjana z Armenii (stąd wzięło się zainteresowanie dziwną muzyką peruwiańską). Dobre kontakty ma z sąsiadami zza Odry. 

Do instrumentów, fletni pana, harmonijki  dołączyło się śpiewanie. I tak trwa to do dziś.

Tadek zastanawia się nad naszymi pytaniami i odpowiada:

Co to jest szczęście? To rodzina, pozytywni ludzie wokół, pasje, które dają radość.

A miłość? Bardzo ważna w życiu, ale bez niej też można żyć. Czy istnieje przyjaźń? To wielkie słowo, jeszcze większe znaczenie. Nie odpowiem. Ważna jest życzliwość. Zrozumienie drugiego człowieka. Lubię  ludzi. Cieszę się ich radością, ale mam do nich pewien dystans. Szanuję bardzo starszych ludzi. Oni są już na tej drodze, na której każdy z nas się znajdzie. Mają doświadczenie i wiele życiowej mądrości. Lubię pomagać.

Co jeszcze przede mną? Chciałbym zdążyć zwiedzić wiele miejsc z aparatem fotograficznym. Mieć więcej czasu na realizację swoich planów. Wiele z nich zrealizowałem (studia), ale wiele jeszcze jest do zrobienia, a czas tak szybko ucieka.

 

Tadka Wasilewskiego znają w gminie Gryfino prawie wszyscy.  

– To bardzo pozytywna postać. Nigdy nie odmówi pomocy. Jest wielkim społecznikiem i promuje  nasze miasto. Jest oryginalny i to bardzo dobrze.  Żyje i w „naszym” świecie, i swoim własnym – mówi pan Zdzisław. 

A jakie zdanie o Tadku mają gryfinianki Ewa, Katarzyna i Emilia?

-To bardzo sympatyczna i ciekawa postać. Podobno oczy są odzwierciedleniem duszy, a jak Tadek śpiewa, to śpiewa również śpiewają jego oczy. Jest trochę inny. Dusza w nim śpiewa. Jednak jak każdy mężczyzna jest trochę próżny – opowiadają nasze rozmówczynie.

Państwu Marcie i Tadkowi Wasilewskim dziękuję za zaproszenie i szczerą rozmowę.

TWS

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Zdjęcia (29)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (38)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Roman
Roman 15.01.2017, 21:42
kiedy Tadziu nagrasz kolejną kasetę ? czekam !
zgr-edo
zgr-edo 15.01.2017, 08:59
cyt. " Państwu Marcie i Tadkowi Wasilewskim dziękuję za zaproszenie i szczerą rozmowę.
TWS " - Tadek zaprasza do domu dziennikarzy aby przeprowadzali z nim wywiad, w jakim celu ?
Inicjały autora tego biograficznego dzieła, wskazują, że to Tadzik przeprowadza wywiad ze sobą. he,he,he
Koza w tamtych czasach była synonimem biedy, tych zwierząt nie hodowano. Krowy i świnki biegały po Gryfinie tak samo, jak w prawobrzeżnym Szczecinie.
Z jakiego to osiedla w Szczecinie pochodził Tadeusz, że swój żywot związał z Gryfinem ? Wszyscy raczej odwrotny kierunek obierali. To że się tam urodził, nie znaczy ,że tam mieszkał. Jak już, to pewnie Klucz albo Żydowce, bo szybko można było autobusem do Gryfina dojechać. Pan Wasilewski nie jest z pokolenia 'dzieci kwiatów'.
adam
adam 14.01.2017, 22:55
W czasach ' dzieci kwiatów" Tadek mieszkal pewnie w Szczecinie. W Gryfinie w tym czasie kozy i krowy po gryfińskich ulicach chodziły.
Magda
Magda 14.01.2017, 21:47
Chata zrobiona z gustem.
koleżanka
koleżanka 13.01.2017, 22:42
Marta, tylko pozazdrościć....
Obskór
Obskór 13.01.2017, 18:50
Rysownik z Tadeusza to dobry, ale fotograf......eh, może za 10 tysięcy zdjęć coś zaiskrzy między aparatem i Tadkiem.
Fox
Fox 13.01.2017, 18:45
W kalesonach po domu to normalnie, ale żeby w kaloszach Panie Tadku? Bardzo ładne bibeloty.
&
& 13.01.2017, 16:57
Rododemdron. Tak i zgadzamy się w jednym, że gminą rządzą właśnie tacy sami fachowcy jak P Tadziu Wigorem, to mamy co widać, z czego śmieją się w woj ciągla beznadzieja ..
Katon
Katon 13.01.2017, 15:56
Prawda. Tadziu Wasilewski zawsze ubieram się jak artysta. Stanowisko go nie zmieniło. Natomiast p. Szymanowicz ubierała sie skromnie, ale jak została dyrektorką to modowa szajba jej wyraźnie odbiła i przezentuje to co na sesji.
zgr-edo
zgr-edo 13.01.2017, 15:12
aż dziw bierze , że tych Arschlochów co tak znęcają się nad dyrektorką OPS, nie razi strój oraz wygląd dyrektora Wigora.
pisior
pisior 13.01.2017, 15:43
Jakoś Tadziu z przyrodzeniem na wierzchu nie chodzi, czego nie mozna powiedzieć o jego koleżance...
&
& 13.01.2017, 13:46
Rododendron P Wasilewski nie musiał przyjmować tego stanowiska,bo nie ma pojęcia o zarządzaniu czy ekonomii, nie jest dzieckiem i wie co robi...pogrąża się
rododendron
rododendron 13.01.2017, 15:59
Gdzie ty żyjesz? Spójrz kto rządzi gminą. Kto z nich się zna na ekonomi czy zarządzaniu? Proszę cię nie osłabiaj mnie.
rododendron
rododendron 13.01.2017, 12:56
Racja, żadna osoba nie jest w stanie podźwignąć Wigora bo tego zrobić się po prostu nie da! Ale władze sie do tego nie przyznają i wolą zganiac na człowieka bogu ducha winnego temu zamieszaniu.
gosc
gosc 13.01.2017, 19:11
na razie mamy jednego kierownika, wiec nie wiemy czy ktoś inny nie pociągnął by tego znacznie lepiej
chłodnym okiem
chłodnym okiem 13.01.2017, 12:26
Tadek to prawdziwa artystyczna dusza - godna podziwu.
Tadek jako szef Wigora to ogromna pomyłka.
radny
radny 13.01.2017, 10:31
Jalo organizator spotkań i pokazowek to tak jest dobry, jako dyr Wigora to raczej pomylka. Nie potrafi zarzadzac ani pozyskiwać pensjonariuszy. No bo za taką kasę to ilu jest tych seniorów na dzień dzisiejszy ,siedem osób?
polityczny analizator
polityczny analizator 13.01.2017, 10:52
Bo Wigor to mission impossible. Projekt nietrafiony juz z samego założenia.
gosc
gosc 13.01.2017, 11:07
A może by tak spróbować i wymienić kierownika? Na jakąś młodą silną pełną świeżych pomysłów krew?
:))))
:)))) 13.01.2017, 11:36
Najlepiej na taką cycatą z dużym dekoldem.
gżegżółka
gżegżółka 13.01.2017, 10:09
Mam styczność z Wigiorem i powiem, że to odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku.
kultura
kultura 13.01.2017, 09:41
Do tej pory takie lub podobne życiorysy były o kandydatach na np radnych lub pisaliscie tak o zmarłych ,z tego co wiem to p Wadilewdki nie spełnia tych wymogów.
Więc co się zmieniło bo mie nadążam?
wujek dobra rada
wujek dobra rada 13.01.2017, 09:49
Nick jest zupełnie nieadekwatny do poziomu wypowiedzi. Zmień, bo zajmujesz tylko czas i miejsce.
Roman
Roman 12.01.2017, 22:32
barwne to ma chyba tylko kalesony
fan
fan 12.01.2017, 22:23
Ciekawy gość i dzięki niemu Gryfino jest barwniejsze.
Iza
Iza 12.01.2017, 20:57
Pan Tadeusz jest cudownym człowiekiem. Moja babcia uczęszczała na zajęcia do Wigorka i zawsze powtarzała,że "To nie jest człowiek tylko anioł"....zawsze z sercem na dłoni....
zgr-edo
zgr-edo 12.01.2017, 14:18
cyt. "Potem nastał czas, kiedy po ulicach snuły się dzieci-kwiaty" - Hippisi w Gryfinie ?
Może trochę żeśmy wzorowali się na tej subkulturze, długie włosy, dzwony, szwedy ,trepy, dużo seksu, alkoholu, zabawy, ale Tadek to wtedy był w podstawówce.
fąfara
fąfara 12.01.2017, 14:53
Właśnie.Ale jest napisane ,,Potem nastał czas...." czyli jeszcze pamięta co było przed.
Nachbar
Nachbar 12.01.2017, 12:00
Nie ma mieszkanca Gryfina co by Tadka nie znal. Fajny Gosciu i tyle!
Sfinks
Sfinks 12.01.2017, 00:42
Tadeo wyglada mi na Tatara...
gogol
gogol 12.01.2017, 14:55
A nie na Czeczena?
Tatiana
Tatiana 11.01.2017, 23:54
Nie można o nim powiedzieć przystojny, ale ma w sobie to nieokreślone " coś" co przycąga/ ma w oczach jakiś urok, czar i tajemnicę. Właśnie taką " indiańską "i jest coś co do niego " ciągnie" a słuchać go można bez końca
kustosz
kustosz 11.01.2017, 23:24
To nie dom, to muzeum istne.
Urlyk Von Jungingen
Urlyk Von Jungingen 12.01.2017, 15:40
Jak na zamku w Malborku.
Tak slyszalem ostatnio.
Tak slyszalem ostatnio. 11.01.2017, 20:23
Czy Tadeusz naprawdę jest Indianinem?
fryzjer
fryzjer 12.01.2017, 17:28
Nie .Tadeusz nie jest Indianinem.Po prostu pokłócił się z fryzjerem.
wódz wielka stopa
wódz wielka stopa 11.01.2017, 21:06
Tak.Z plemienia Nawaho.
Marta
Marta 11.01.2017, 20:12
To chyba jedno z piękniejszych wyznań, jakie mężczyzna może powiedzieć. Żona Tadka to szczęśliwa kobieta.

Pozostałe