Maks Łuszczak z Gryfina choruje na skośnogłowie. Pomóżmy zebrać ponad 8 tys. zł na specjalny kask

  • 24.08.2017, 14:56
  • igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku
Maks Łuszczak z Gryfina choruje na skośnogłowie. Pomóżmy zebrać ponad 8 tys. zł na specjalny kask czytelnik igryfino
-Proszę o pomoc dla naszego synka Maksa. Ma niespełna 8 miesięcy. Urodził się z ciąży bliźniaczej w 34. tygodniu z kręczem szyi i asymetrią ułożeniową. Ma obniżone napięcie nerwowe. Cierpi na plagiocefalię, czyli „skośnogłowie” – za pośrednictwem portalu igryfino apeluje pan Krystian.

Maks i Nikodem to bliźniaki z Gryfina. Ich rodzicami są Natalia i Krystian. Oboje są jeszcze niepełnoletni. Natalia 2 września skończy 17 lat, jeszcze się uczy. Wcześniaki mają więc prawnego opiekuna. Jest to mama Natalii, babcia bliźniaków.

Pani Agnieszka Łuszczak dodatkowo opiekuje się swoim ciężko chorym, leżącym ojcem. Wychowuje także drugą córkę, 6-latkę. Tak trudna sytuacja rodzinna powoduje, że pani Agnieszka nie pracuje zawodowo.

Bliźniaki Maks i Nikodem mają obniżone napięcie nerwowe od urodzenia. Poddawane są systematycznej rehabilitacji, są pod opieką neurologa (na razie prywatnie, bo oczekują w kolejce na wyznaczoną na październik wizytę u neurologa w przychodni przyszpitalnej w Zdrojach). Stan zdrowia Nikodema wskutek rehabilitacji bardzo się poprawił. Natomiast u Maksa lekarze od niedawna podejrzewają plagiocefalię. Rodzice pokazują nam zaświadczenie lekarskie z 17 sierpnia 2017 r. Na środę, 30 sierpnia 2017 r. Maks ma umówioną wizytę w klinice w Krakowie.

Chłopczyk ma spłaszczoną potylicę, uwypuklone czoło z  jednej strony, jeden oczodół również jest mniejszy, a jedno uszko mocno cofnięte.

-Maks rośnie, ciemię powoli zarasta. Boimy się, że nie zdążymy zaradzić postępującym zmianom. Od lekarzy specjalistów dowiedzieliśmy się, że plagiocefalię, czyli „skośnogłowie” leczy się przy pomocy specjalnego kasku albo operacyjnie. Taki kask kosztuje ponad 8 tysięcy złotych. Po kolejnej konsultacji neurologicznej wiemy, Maks rehabilitowany jest metodą Vojty, która jest dość bolesną stymulacją. Chłopca czekają w poniedziałek kolejne badania, które ocenią nerw wzrokowy i szwy czaszkowe oraz stopień deformacji mózgu. Wszystko to kosztuje. Pomaga nam rodzina. Jednak na kask leczący skośnogłowie już nas po prostu nie stać – mówi nam Agnieszka Łuszczak.

Maks i Nikodem byli także zbadani przez komisję lekarską. Mają mieć wydane na rok orzeczenie o niepełnosprawności. Teraz najważniejsze – zdobyć ponad 8 tysięcy złotych na specjalny leczniczy kask.

-Bardzo zależy nam na czasie, gdyż mamy zaledwie 2 960 zł, czyli 37% z potrzebnej nam sumy, a wizyta w Krakowie u lekarza już na przyszłą środę – apeluje za naszym pośrednictwem pan Krystian, ojciec Maksa.

Pieniądze zbierane są za pośrednictwem strony https://pomagam.pl/686e8bzp. Tytuł zbiórki: „Leczenie kaskiem plagiocefalii”.

Bardzo prosimy Was o pomoc. Czas niestety nie jest sprzymierzeńcem Maksa, który rośnie i jego ciemię na główce coraz bardziej zarasta. Bardzo liczymy na Wasze wsparcie.

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (19)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

życzę
życzę 30.08.2017, 23:18
Oby leczenie przebiegało planowo!
tinka
tinka 26.08.2017, 21:17
Wpłacamy jeszcze, bo pomagam.pl pobiera opłatę za pośredniczenie w zbiórce i po odjęciu tej kwoty nie ma jeszcze 8000 zł na kask dla Maksia. Postarajmy się do 9 tysi.
Krystian
Krystian 26.08.2017, 17:36
Dziekujemy bardzo za pomoc w osiagnieciu potrzebnej nam sumy na leczenie Maksiula
koleżanka
koleżanka 26.08.2017, 15:05
Cel osiągnięty! Na koncie 8090 zł! Hurra! Brawo Maksiu! Dzięki igryfino!
Klaudia
Klaudia 25.08.2017, 09:30
Zdrowia i pomyślności!
Sigma
Sigma 25.08.2017, 08:16
Miałam podobną sytuację ze swoją córką. Była również rehabilitowana .Ważne aby dziecko ukladac spać główką "prawidłową "do poduszki. Bo zapewne spi na stronie gdzie ma goowkw splaszczona a to wielki błąd bo wada moze die powiększać. Poskładać walek z ręcznika za pleckami aby wymusić u dzuecka spanie,lezenie na lewym boku. Jupuc tez poduszkę Head Care ortopedyczna i na niej ukladac dzuecko. Poduszka oryginalna nie podroba. Pozdrawiam
Mama
Mama 8.01.2018, 09:58
Najlepiej jest wybrać sie do neurochirurga. W Polsce w Warszawie(np . Dr Eibl) i Katowicach są specjaliści od tego. Broń Boże kupować poduszki i działać na własną rękę! !! Najpierw niech lekarz wykluczy kraniosynostozę, potem kupuj my jakieś dziwne poduszki. Ps Moja córka zawsze spi na brzuchu. Na szczęście jest pod opieką neurochirurga.
Agata Sz.
Agata Sz. 24.08.2017, 21:53
Wspaniały chłopiec obdarzony ogromem miłości swoich młodziutkich rodziców, dziadków, cioć i wujków. Chociaż dzieciństwo Natalii i Krystiana skończyło się zbyt szybko, to na każdym kroku udowadniają, że mimo swojego wieku potrafią z największą starannością i czułością opiekować się swoimi dziećmi. Dają im miłość i poczucie bezpieczeństwa, które teraz jest dla nich najważniejsze.Nawet w trudnych chwilach nie załamali się. Są dla siebie oparciem. Maksymilian i Nikodem są całym ich światem.
rynek
rynek 24.08.2017, 20:57
ile dzieci by bylo zadowolne jak by pieniedze z miesiecznicy smolenskiej trafilo na konta potrzebujacych
rumcyk
rumcyk 24.08.2017, 20:53
Im szybciej się zadziała tym lepsze efekty.
Ewela
Ewela 24.08.2017, 19:17
Ja osobiscie proponuje klinikę w Berlinie koszt taki sam a Wy rowniez będziecie mieli bliżej niz do Krakowa aby jezdzic co jakis czas na kontrolę z dzieckiem. Moj synek mial założony kask jak mial prawie 6 miesiecy i po 4 miesiącach noszenia kasku wszysko sie pieknie wyrownalo :)
Agnieszka
Agnieszka 24.08.2017, 19:24
Krakow skany głowy wysyła do Berlina więc kask jest z tego samego zródła a odchodzi nam problem z językiem bo nie znamy nikogo z wolnym czasem i chęcią aby podróżować z nami.
Ewela
Ewela 24.08.2017, 20:50
Tam jeździ bardzo duzo polakow i lekarze uczą sie polskiego takze mozna sie na swoj sposób dogadac. W razie jakiś pytań służę pomocą. Pozdrawiam
Agnieszka
Agnieszka 24.08.2017, 21:48
Bardzo proszę o kontakt e-mail byłabym bardzo wdzięczna. Mój e-mail [email protected]
Ewela
Ewela 24.08.2017, 22:57
Wysłałam wiadomość na e-mail
Gość
Gość 24.08.2017, 18:34
Jeny, często widzę rodziców chłopców, oni naprawdę sami się nimi zajmują. Gdyby nie artykuł nigdy nie pomyślała bym że są chorzy, w wózku wyglądają na pełnych energii malcow. Życzę dużo z i trzymam kciuki.
Krystian
Krystian 24.08.2017, 17:56
Chcialbym z gory podziekowac wszystkim ktorzy pomagają mojemu dziecku w walce z chorobą
M.
M. 24.08.2017, 18:49
Panie Krystianie, głowa do góry. Pomożemy. Artykuł z igryfino pobrali moi znajomi. Wiadomość szybko się rozchodzi i zobaczy pan że wszystko się uda.
Jola
Jola 24.08.2017, 15:27
Biedne maleństwo. Taki śliczny chłopczyk a musi tyle wycierpieć.

Pozostałe