Stara ścieżka rowerowa jest jak piaskownica albo żwirownia. Łatwo uszkodzić opony! – alarmuje czytelniczka

  • 25.08.2018, 18:37 (aktualizacja 25.08.2018, 21:42)
  • igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku
Stara ścieżka rowerowa jest jak piaskownica albo żwirownia. Łatwo uszkodzić opony! – alarmuje czytelniczka fot. czytelniczka igryfino
Sezon rowerowy w pełni. Piękna pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym, a okoliczne jeziora zapraszają do kąpieli w nich, pomimo zaniedbanej infrastruktury – tak zaczyna swój list nasza czytelniczka.

Otwarcie nowej (aczkolwiek od kilku tygodni już wykorzystywanej przez mieszkańców Gryfina i okolic) ścieżki rowerowej jest doskonałą okazją do promowania się przez władze województwa i gminy przed zbliżającymi się wyborami. Miło, że powstają inicjatywy, które mogą uatrakcyjnić nam wakacyjny czas.

Ale szkoda, że w tym blasku fleszy zapomina się o naszej „starej” ścieżce rowerowej, która prowadzi nad Jezioro Wertyńskie i zawsze była daleka od ideału. Prowadzone przez Nadleśnictwo prace spowodowały, że dzisiaj ścieżka miejscami przypomina dużą piaskownicę lub żwirownię. Przejechać przez nią, myślę, że problem miałaby sama Maja Włoszczowska. Wysypany gruz powoduje zniszczenia opon, a rozjeżdżone przez ciężki sprzęt ścieżki sprawiają, że więcej się idzie prowadząc rower, niż na nim jedzie.

Czy istnieje szansa przywrócenia tej ścieżce pierwotnego kształtu?, bo o ulepszeniu jej chyba nie można marzyć, skoro miejskie kąpielisko jest w Steklnie i można sobie do niego dojechać samochodem.

Czy w dalszym ciągu będziemy mamieni obietnicami, z których nikt nie będzie chciał się wywiązać, twierdząc, że to nie jego kompetencje?

(imię i nazwisko czytelniczki do wiadomości redakcji)

 

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Zdjęcia (2)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (14)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

rowerzysta
rowerzysta 27.08.2018, 13:24
To co na zdjęciach widać to jest nic wielkiego - zapraszam do Drawska na czarny szlak rowerowy - tam są odcinki z prawdziwą piaskownicą.
kinga
kinga 27.08.2018, 10:39
tam jest niebezpiecznie... dla kieszeni, w przeciągu ostatnich 2 miesięcy aż 3 razy przebiłam oponę. Koszt naprawy 3 x 45zł, już tam nie jeżdżę!
Jurand
Jurand 26.08.2018, 15:35
No właśnie, wygląda na to, że na tej ścieżce władze już położyły krzyżyk. Czy tak powinno być? Ja uważam, że nie. Lasy niech sobie uprawiają swoje tereny, a ścieżka rowerowa, z której korzystają mieszkańcy, w tym rowerzyści, biegacze i spacerowicze, powinna zostać wydzielona i doprowadzona do drogi przed Wirowem.
A tak przy okazji! Jaka była przyczyna dziwacznego poprowadzenia tej nowo otwartej ścieżki? Dlaczego ścieżka ta nie biegnie dalej, od młyna do ul. Łużyckiej. To pytanie można chyba postawić obecnemu burmistrzowi, bo jak słyszałem to jego wymysł. Może na sprzedaż będą nowe działki budowlane na tym terenie i to jest przyczyna?
drwal
drwal 26.08.2018, 13:12
ścieżka jest po drugiej stronie to zwykła droga leśna tyle razy już o tym pisali a tu dalej ten temat
Gocha
Gocha 26.08.2018, 16:14
Guzik prawda! To jest niestety stara "ścieżka". Ostatnio też tam jechałam i się zakopałam. Tragedia!
Leśnik
Leśnik 26.08.2018, 15:39
Człowieku zawsze tam była ścieżka a po drugie jak tak dalej pójdzie to każda leśna droga gdzie była wycinka będzie wyglądała ja wysypisko gruzu !!! Przypominam że las Wełtyński nie należy do jakiegoś tam prywatnego właściciela ani nie jest własnością Lasów Państwowych tylko należy do skarbu państwa.
Zwykli ludzie też mają prawo bezpiecznie korzystać z lasu biegać, spacerować itp.
Anka
Anka 26.08.2018, 15:04
Po jakiej drugiej stronie? Ta droga leśna jest kontynuacją drogi rowerowej w kierunku jeziora. Bo droga rowerowa chyba powinna dokądś prowadzić (?), a nie kończyć się w środku lasu. Najwyższy czas coś z tym odcinkiem zrobić, bo przejazd jest rzeczywiście trudny.
go
go 26.08.2018, 10:56
ścieżka się kończy w lesie.
Taki wicek picek.
Taki wicek picek. 25.08.2018, 22:52
Wicek Miler jak był redaktorkiem to atakował burmistrza o ławki w lesie. Jak za to został wickiem to nie zrobił nic.
Piasta
Piasta 25.08.2018, 22:24
A może Vicek by się bryknął rowerem po tej ścieżce to by dopiero było :)
Karma wraca
Karma wraca 25.08.2018, 23:21
On się boi chodzić po mieście. Tyle krzywdy narobił.
Arn de...
Arn de... 25.08.2018, 20:49
Smutny obraz wycinanego bez litości lasu. A las to miały być nasze płuca - teraz to płuca gruźlika z dziurami /wycinkami/ jak po długotrwałej chorobie.
Jurand
Jurand 26.08.2018, 15:45
Leśnicy twierdzą, że to jest prawidłowa gospodarka leśna. Ja mówię, że dla zdrowia mieszkańców rejonu w którym jest elektrownia niezbędne są kompleksy leśne, które zabezpieczą dobre powietrze dla nich. Byłem niedawno w Czechach. Tam w rejonie miasta, które leży w parku też prowadzi się gospodarkę, ale tnie się drzewa wybiórczo, tak, że przez cały czas pozostaje wysoki drzewostan, sadzi się nowe drzewa i praktycznie turyści nie widzą ubytków w zalesieniu. U nas wycina się całą połać lasu do zera iwciska się kit, że tak jest najlepiej. Bzdura i ciemnogród.
Grzybiarz
Grzybiarz 26.08.2018, 12:36
To las hodowlany. Posadzą nowy. Będą maślaki. Potrzebne jest urozmaicenie.

Pozostałe