Klinikamedyk 23.07.2019 - 27.01.2020
Klinikamedyk 23.07.2019 - 27.01.2020
Klinikamedyk 23.07.2019 - 27.01.2020

Unikalna operacja korekcji czaszki u 5-letniej Tosi. To pierwszy taki zabieg w Polsce

  • 15.07.2019, 12:56
  • igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku
Unikalna operacja korekcji czaszki u 5-letniej Tosi. To pierwszy taki zabieg w Polsce fot. Szpital "Zdroje" w Szczecinie
Neurochirurdzy ze szpitala „Zdroje” w Szczecinie przeprowadzili kolejną nowatorską operację. Był to zabieg korekcji wady rozwojowej czaszki u 5-letniej Antoniny chorującej na Zespół Pfeiffera. Zespół ten charakteryzuje się m.in. występowaniem wady wrodzonej polegającej na zarośnięciu szwów czaszkowych (to tzw. kraniosynostoza). W przypadku chorych na tę jednostkę chorobową zastosowanie klasycznych metod operacyjnych czaszki w większości przypadków nie daje oczekiwanych rezultatów, gdyż kości te z powrotem zarastają i czaszka ponownie przestaje rosnąć. Dlatego też w przypadku Tosi specjaliści ze „Zdrojów” podjęli decyzję o przeprowadzeniu operacji z wykorzystaniem dystraktorów kostnych.

2 lipca 2019 r. zespół operatorów - prof. Leszek Sagan i dr Marek Lickendorf - wykonał pierwszy w Polsce zabieg wysunięcia czołowo-oczodołowego segmentu czaszki z użyciem dystraktorów kostnych, czyli bardziej przystępnie: przeprowadził operację wysunięcia kości czoła i oczodołów do przodu z użyciem rozsuwanych systemów montowanych do kości czaszki.

Podczas zabiegu operacyjnego lekarze przecięli kość czołową czaszki wraz z nasadą nosa i górną częścią oczodołów i wszczepili do niej dystraktory. Następnie rodzice rozkręcali ten mechanizm milimetr po milimetrze każdego dnia. U małej Tosi, w pierwszej dobie po operacji, kości oddalono od siebie o 1,2 mm. W kolejnych dniach było to rozsuwanie dwa razy dziennie po ok. 0,5 mm. Pustą przestrzeń wypełniała w tym czasie nowa kość. Proces rozkręcania śrub ma trwać jeszcze 2 miesiące, a docelową wartością, jaką chcą osiągnąć neurochirurdzy, są 2 cm.

Wstawione urządzenia mają za zadanie wysunąć do przodu górną część twarzy dziewczynki czyli czoło i oczodoły. W Zespole Pfeiffera oczodoły są tak płytkie, że gałki oczne się w nich nie mieszczą. Problemem jest wysychanie gałek z powodu niedomykania powiek i stany zapalne spojówek. W skrajnych przypadkach może wręcz dochodzić do zwichnięć gałek ocznych, czyli do wypadania ich z oczodołów. Na szczęście do takiej sytuacji u małej pacjentki nie doszło.

Dla Tosi nie był to pierwszy zabieg – to kolejny etap procesu jej leczenia. Dziewczynka była wielokrotnie operowana z powodu złożonej wady rozrostu kości czaszki ze współistniejącym wodogłowiem. W wieku 6 miesięcy neurochirurdzy ze szpitala „Zdroje” przeprowadzili u niej laparoskopowe rozcinanie szwów czaszki. Kilka miesięcy później dziewczynka przeszła rekonstrukcję czaszki celem poszerzenia jej tylnej części, umożliwiając tym samym rozwój mózgu, którego wzrost hamowany był przez zarośniętą czaszkę. Dziewczynka miała też zabieg wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej dzięki czemu jej mózg miał dobre warunki do rozwoju. Operacja z użyciem dystraktorów była kolejnym planowym etapem jej leczenia. Niestety, najprawdopodobniej nie ostatnim. Konieczne może być dalsze leczenie uzależnione od ewentualnych zaburzeń wzrostu czaszki.

Szpital „Zdroje” jest jednym z dwóch ośrodków w Polsce zajmujących się obecnie zabiegami z wykorzystaniem dystraktorów kostnych w obrębie górnej części czaszki. Operacja u Tosi była pierwszą tego typu obejmującą czołowo-oczodołową część czaszki.

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Zdjęcia (8)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

K.W.
K.W. 16.07.2019, 20:58
To była operacja wysunięcia kości czoła i oczodołów u pięciolatki z zespołem Pfeiffera.
Grażka
Grażka 16.07.2019, 19:43
Najważniejsze, że żyje! Gratulacje dla lekarzy!
KMC
KMC 16.07.2019, 16:33
Przeżyć zaraz po operacji to największe wyzwanie.
TZ
TZ 15.07.2019, 23:24
Gosiu wracaj do zdrowia jak najszybciej 😍
Iga
Iga 15.07.2019, 19:01
Aż boli jak się na to patrzy!
Gosia
Gosia 15.07.2019, 15:11
Biedne dziecko;(
Ula
Ula 15.07.2019, 14:43
Że też takie małe dzieci muszą tak cierpieć. Dla niepojęte.
Medyk
Medyk 15.07.2019, 13:34
Majowie też takie robili. A podobno Sumerowie 5000 temu też. Poza tym niektóre ludy celowo zniekształcały swoje czaszki i robią to dalej. Jak widać ta idea to żadna nowość. Takie zabiegi robi się m. in w Arabii Saudyjskiej a przecież ci lekarze kształcą się w Europie i USA.

Pozostałe