To rewolucja w leczeniu raka jajnika. Mamy twarde dowody - mówi prof. Bidziński

  • 02.06.2020, 16:46
  • igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku
To rewolucja w leczeniu raka jajnika. Mamy twarde dowody - mówi prof. Bidziński
Podczas kongresu ASCO zaprezentowano przełomowe wyniki dotyczące chorych z rakiem jajnika. Leczenie podtrzymujące olaparybem (inhibitor PARP) u pacjentek chorujących na BRCA-zależnego nawrotowego raka jajnika, wykazało wydłużenie czasu przeżycia całkowitego o ponad rok (12,9 miesiąca). Ten wynik to ogromna szansa dla pacjentek i nadzieja na dłuższe życie u kobiet z rakiem jajnika, nazywanym „cichym zabójcą”. Polskie pacjentki liczą, że Ministerstwo Zdrowia udostępni terapię już na wczesnym etapie leczenia.

ASCO to wiodąca konferencja medyczna organizowana przez Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, tegoroczna specjalna edycja online transmitowana była 29-31 maja. Badania prezentowane na ASCO bardzo często zmieniają praktykę leczenia, tak właśnie jest w przypadku BRCA-zależnego raka jajnika. Randomizowane badanie III fazy SOLO2, dotyczące skuteczności olaparybu u pacjentek z platynowrażliwym rakiem jajnika z mutacją BRCA1/2 wykazało wydłużenie całkowitego przeżycia o prawie 13 miesięcy (12,9) w porównaniu z placebo. Ten wynik potwierdziły również polskie pacjentki, które brały udział w badaniu.

– Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że obecnie inhibitory PARP zrewolucjonizowały możliwości terapii w raku jajnika – to krok milowy w leczeniu. Udowodniono to w badaniu SOLO1, teraz przemawiają za tym wyniki SOLO2, które pokazują nam bardzo wyraźnie jakie są całkowite różnice w długości czasu przeżycia. Polskie pacjentki także wzięły w nim udział i potwierdzają te wyniki – mówi prof. dr hab. n. med. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy. – Często skupiamy się na czasie wolnym od progresji/nawrotu choroby (PFS), ale to właśnie wydłużenie czasu przeżycia jest ostatecznym efektem leczenia. Doskonale widzimy w badaniu SOLO2, że zastosowanie olaparybu u pacjentek nawrotowych, w drugiej i kolejnych liniach leczenia, daje ponad rok korzyści wydłużając życie – dla wielu chorych onkologicznie to wieczność. Wyraźnie wydłużamy okres przeżycia pacjentów z nowotworami, najlepiej jednak gdyby takie leczenie było wdrażane już w pierwszym etapie terapii (badanie SOLO1) – dodaje prof. Bidziński.

Wcześniej znaczy lepiej

Rak jajnika to podstępny nowotwór, który w początkowej fazie rozwija się bezobjawowo, mimo stałego postępu, jaki dokonuje się w zakresie diagnostyki i terapii nowotworów, pozostaje najgorzej rokującym nowotworem ginekologicznym. Notuje najniższy spośród nowotworów ginekologicznych poziom wskaźnika przeżycia 5-letniego – tylko 44% wg Krajowego Rejestru Nowotworów, podczas gdy wartość tego wskaźnika w odniesieniu do raka piersi oraz raka szyjki macicy wynosi odpowiednio 79% i 56%.

Rak jajnika to nowotwór, który z powodu mało charakterystycznych objawów wykrywany jest zazwyczaj w zaawansowanym stadium, w którym to rokowania są zdecydowanie gorsze. Najnowsze doniesienia i wyniki badań to ogromny krok naprzód w leczeniu chorych kobiet. Możliwość dostępu do nowoczesnego leczenia dla pacjentek z rakiem jajnika BRCA-zależnym już na etapie rozpoczęcia leczenia, pozwoli na opóźnienie nawrotu choroby, a może nawet w niektórych przypadkach całkowicie mu zapobiegnie. Takie wiadomości to ogromna szansa dla pacjentek, która daje siłę, nadzieję i chęć do walki z nierównym przeciwnikiem, jakim niewątpliwie jest rak jajnika – mówi Barbara Górska, pacjentka i prezes Stowarzyszenia na Rzecz Walki z Rakiem Jajnika „Niebieski Motyl”.

– Wprowadzenie skutecznych metod leczenia raka jajnika na jak najwcześniejszym etapie tej choroby stwarza niepowtarzalną szansę na osiągnięcie długoterminowej remisji. Takie działanie wykazał inhibitor PARP - olaparyb w badaniu SOLO1, gdzie odnotowano niespotykane dotąd wydłużenie czasu wolnego od progresji nawet o 3 lata u 60% pacjentek z BRCA-zależnym rakiem jajnika. W Polsce, niestety, terapia pierwszego rzutu olaparybem jeszcze nie jest refundowana, choć ten lek można stosować w leczeniu podtrzymującym po wznowie w przypadku platynowrażliwej postaci raka jajnika. Dla polskich pacjentek to niezbędne leczenie, na skuteczność którego mamy twarde dowody – mówi prof. Bidziński.

W badaniu III fazy SOLO1, którego wyniki zaprezentowano w październiku 2018 roku na kongresie ESMO w Monachium – lek olaparyb podawano kobietom z mutacją BRCA1/2, u których niedawno zdiagnozowano raka jajnika w III i IV stadium zaawansowania, które przeszły operację chirurgiczną oraz chemioterapię pochodnymi platyny. Okazało się, że aż 60% pacjentek przyjmujących olaparyb na wcześniejszym etapie leczenia – a nie dopiero w momencie nawrotu – nadal żyło po upływie trzech lat.

Od 2016 roku olaparyb jest refundowany w leczeniu nawrotowego raka jajnika dopiero w kolejnych liniach leczenia, przez co potencjał terapeutyczny leku nie może być w pełni wykorzystywany. Polskie pacjentki mają nadzieję, że nowoczesne leczenie będzie dostępne już w początkowej, pierwszej fazie terapii, dzięki czemu wiele z nich będzie mogło się cieszyć istotnie dłuższym życiem – dalej rozwijać zawodowo, spędzać czas z dziećmi czy wnukami.

Dominika Dyjak

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Anno Domini 2020
Anno Domini 2020 02.06.2020, 22:55
W czasie pandemii wielu ludzi przestało być leczonych na nowotwór. I to jest dopiero tragedia.
niestety
niestety 02.06.2020, 18:35
W ogóle z rakiem w Polsce radzimy sobie raczej słabo.

Pozostałe