Premier stanie przed Trybunałem Stanu? NIK ma mieć dowody przeciwko Morawieckiemu

  • 27.04.2021, 14:45
  • News4Media
Premier stanie przed Trybunałem Stanu? NIK ma mieć dowody przeciwko Morawieckiemu iStock
Tzw. "wybory kopertowe", które miały odbyć się w maju 2020 roku, wracają, odbijając się szerokim i donośnym echem. Wszystko za sprawą raportów NIK, do których dotarli dziennikarze Onetu, a które mają świadczyć o tym, że zarówno premier, jego otoczenie jak i kierownictwo partii rządzącej miał wiedzieć, że zlecenie organizacji wyborów odbywa się z ewidentnym naruszeniem prawa. Marian Banaś do tej pory nie opublikował dokumentów obciążających Mateusza Morawieckiego.

Wnikliwi dziennikarze

Onet dotarł do kontrowersyjnych dokumentów z Najwyższej Izby Kontroli, które dotyczą bezpośrednio najważniejszych polityków w kraju, w tym premiera. W sprawę mają być zamieszane także kancelarie prawne oraz ścisłe kierownictwo partii rządzącej, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Opinia publiczna nie wiedziała do tej pory, że prawnicy pracujący dla rządu mieli ostrzegać premiera przed wydawaniem decyzji w sprawie organizacji tzw. "wyborów kopertowych", czyli tych, które miały się odbyć za pośrednictwem Poczty Polskiej w maju 2020. 

Wewnętrzny spór w NIK

Tydzień temu "Gazeta Wyborcza" donosiła, że w Najwyższej Izbie Kontroli - i to na szczeblu kierowniczym- toczy się burzliwa dyskusja, dotycząca raportu pokontrolnego NIK, którego nie opublikowano, chociaż wykazał poważne zaniedbania przy organizacji "wyborów kopertowych". Kolegium Izby ostatecznie przyjęło go zaledwie ośmioma głosami gremium złożonego z piętnastu członków. Prezes Marian Banaś miał wejść w spór z ludźmi ze swojego otoczenia. Był przeciwny stawianiu w raporcie zarzutów wobec rządu premiera Morawieckiego.  

Dziennikarze poznali dokumenty pokontrolne

To właśnie one stały się osią sporu w samej NIK. Ich właśnie najbardziej obawia się partia rządząca. Z treści dokumentów wynika podobno, że izba ma niezaprzeczalne dowody, stawiające premiera Mateusza Morawieckiego, jak i kierującego kancelarią prezesa Michała Dworczyka, w kłopotliwej sytuacji. Onet ustalił, że raport został "wygładzony" i nie zostali przesłuchani najważniejsi oficjele a jedynie urzędnicy niższego szczebla.

Dlaczego tak się stało?

 "Mając na uwadze fakt, że działania objęte kontrolą dotyczyły sytuacji ekstraordynaryjnej, która ma znikome szanse na powtórzenie się, Najwyższa Izba Kontroli odstępuje od formułowania wniosków pokontrolnych w zakresie nieprawidłowości przedstawionych w niniejszym wystąpieniu" – napisał NIK do kancelarii premiera. Onet przeprowadził analizę dokumentacji, z której jasno wynika, że działanie NIK miało pozwolić na uniknięcie obciążenia odpowiedzialnością najważniejszych polityków w państwie.

73 mln z budżetu bezpowrotnie stracono 

Z dokumentów ma wynikać również, że już 13 kwietnia ub.r. kancelaria premiera miała analizy dwóch kluczowych ośrodków prawnych, które stwierdzały, że szef rządu nie może podpisać decyzji o organizacji tzw. "wyborów kopertowych", bo narazi się na poważne konsekwencje polityczne, prawne, a nawet finansowe. Mimo to uruchomiono wszelkie procedury z nimi związane, a 73 mln zł z publicznych pieniędzy bezpowrotnie utracono na ich przygotowanie. W najbliższych dniach można spodziewać się raportu Najwyższej Izby Kontroli w tej sprawie.

 

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

cdn
cdn 28.04.2021, 15:35
Marian Banaś w środę 28 kwietnia wygłosił oświadczenie. Prezes Najwyższej Izby Kontroli odniósł się m.in. do tego, że w środę rano agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do podwarszawskiego domu jego syna, Jakuba Banasia. Jako pierwsza o tym incydencie poinformowała Wirtualna Polska.

- Działania operacyjne wobec mojego syna nie mogą być rozpatrywane bez kontekstu, jakim są opublikowane wczoraj przez media fragmenty wyników kontroli, dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych na urząd prezydenta RP, które miały odbyć się w maju 2020 roku - powiedział w środę Marian Banaś. Zaznaczył, że również we wtorek NIK zapowiedział opublikowanie pełnej treści wyników kontroli 18 maja 2021 r.

Stwierdził, że akcja CBA "to konsekwencja wyników kontroli NIK dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych".
Sauron
Sauron 27.04.2021, 20:10
Rude pacholę o rozbuchanym własnym ego nic w życiu dla Polski dobrego nie zrobił a wręcz przeciwnie. To cyborg sterowany przez duet niemiecko-rosyjski pracujący wyłącznie na ich konto. Jego zadaniem było i dalszym ciągu jest pozbawianie Polski podmiotowości na arenie międzynarodowej. Zdrajca interesów polskich, kiedyś za to odpowie a kara będzie adekwatna do jego poczynań. On o tym dobrze wie.
konfederacja targowicka
konfederacja targowicka 27.04.2021, 21:11
Putin nie jest rudy. I nie jest zdrajcą interesów Polski - po prostu robi swoje. Ale konfederaci służący rosyjskiej racji stanu tak...
:(
:( 28.04.2021, 15:38
Obce służby próbują wpłynąć na naszą politykę.
Sauron
Sauron 27.04.2021, 20:08
Trybunał Stanu nie tylko za katastrofę smoleńską?
tylko w Rosji takie numery...
tylko w Rosji takie numery... 27.04.2021, 21:13
Kaczyński nawet po ujawnieniu treści rozmowy telefonicznej nie odpowie. Jeden już na innym sądzie, drugi nie był formalnie decydentem...
adolf
adolf 27.04.2021, 19:59
i moravietzky żyd pójdzie pod szafot
no
no 27.04.2021, 18:44
Nie wierzę, choć faktycznie jest za co...
Kolo
Kolo 27.04.2021, 16:47
Tak stanie jak Tusk i jego banda za sprzedaż polskiej ziemi
do koli
do koli 27.04.2021, 21:14
kolia - a ty "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica"? Płaczesz, że to mogło być twoje za darmo, tylko Unia zabrała okazję?
bumerang
bumerang 27.04.2021, 16:09
Noo, no ciekawe jaki będzie finał tej sprawy...
Sauron
Sauron 27.04.2021, 17:05
Taki sam jak Tfuska i bandy
?
? 27.04.2021, 21:15
Banda? Czyli Kaczyński i jego ekipa? Sputnika nie kupili, sraulon pod wszystkimi nickami dziś szaleje przeciw rządowi?

Pozostałe