Licytacja respiratorów od „handlarza bronią”. Znalazł się kupiec?

  • 21.09.2021, 15:00
  • News4Media
Licytacja respiratorów od „handlarza bronią”. Znalazł się kupiec? iStock
418 urządzeń zostało wystawione na sprzedaż. W taki sposób rząd chce odzyskać pieniądze, które wydało na urządzenia, których nie otrzymał. Respiratory dostarczyła firma zajmująca się w przeszłości międzynarodowym handlem bronią.

Za urządzenia MZ zapłaciło 200 mln złotych. W kwietniu 2020 roku podpisano umowę z firmą E&K, która zobowiązała się dostarczyć sprzęt. Tymczasem z 1241 maszyn do Polski dotarło jedynie dwieście i to jeszcze z opóźnieniem. Na firmę nałożono kary umowne, ale nie wszystkie pieniądze udało się odzyskać. Minister zdrowia, Adam Niedzielski w lipcu mówił,  że z około 35 mln euro, zabezpieczono bądź odzyskano 29 mln euro. Pikanterii sprawie dodał fakt, że E&K w przeszłości zajmowała się międzynarodowym handlem bronią.

We wtorek na licytację zostało wystawionych 418 respiratorów przejętych w lutym tego roku przez komornika na warszawskim lotnisku imienia Chopina. Cena wywoławcza za sztukę wynosiła 30 tys. zł i w taki właśnie sposób państwo zamierzało odzyskać pieniądze. Nie udało się, bo nie było chętnych na maszyny.

Nie pojawił się bowiem nikt, kto chciałby wziąć udział w przetargu.” – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Krajowej Rady Komorniczej, Krzysztof Pietrzyk i jednocześnie wyjaśnił. Że dalsze losy postępowania zależą od Ministerstwa Zdrowia. To ma dwie możliwości. Może przejąć na własność zajęte przez komornika ruchomości. „Względnie, wnieść o przeprowadzenie drugiej licytacji zajętego uprzednio majątku. Trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z przepisami cena wywołania w drugim terminie licytacji to połowa wartości zajętych ruchomości.” – mówił Pietrzyk.

Wartość każdej sztuki została oszacowana na 40 tys. zł. Cena wywoławcza stanowiła trzy czwarte pełnej ceny. W drugiej licytacji cena wywołania musi być niższa i ma wynieść połowę pełnej wartości. „Uzyskane ze sprzedaży środki trafią na konto wierzyciela, celem zaspokojenia.” – dodał Pietrzyk.

Sprawą zakupu respiratorów zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie i umorzyła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych – ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i jego zastępcy Janusza Cieszyńskiego.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Spytajcie rudego
Spytajcie rudego 22.09.2021, 12:32
Bo to są sprężarki a nie respiratory.
lepiej
lepiej 22.09.2021, 13:57
Niech prokuratura o to pyta.
Emerytowany lekarz
Emerytowany lekarz 21.09.2021, 19:04
Bez certyfikatów, bez gwarancji, bez serwisu i nie wiadomo czy są sprawne. Dyrektor, który by to kupił powinien mieć od razu sprawę karną.

Pozostałe