Zakaz handlu znowu staje się fikcją. Sklepy będą czytelniami, galeriami sztuki i dworcami

  • 07.02.2022, 17:00
  • News4Media
Zakaz handlu znowu staje się fikcją. Sklepy będą czytelniami, galeriami… iStock / screen Facebook Intermarhe Oława
Niedziela 6 lutego była pierwszą po ustanowieniu zakazu handlu dotyczącego między innymi świadczenia usług pocztowych w sklepach. Okazuje się jednak, że pierwsze sklepy znowu znalazły lukę w ustawie, która pozwoliła im zaprosić do siebie klientów.

- Jeżeli prawo jest nieludzkie i utrudnia ludziom życie, będzie omijane – zawsze znajdzie się do tego odpowiednia „furteczka” – mówi nam prof. Jacek Poniedziałek, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

I właśnie to dzieje się na naszych oczach, odkąd rząd postanowił zabronić przedsiębiorcom niedzielnego handlu. Sprzedawcy liczyli straty i jeden za drugim szukali możliwego obejścia przepisów. I znaleźli je. Tą „furteczką” okazała się ustawa o zakazie handlu w niedzielę, która  jednak pozwalała świadczyć tego dnia usługi pocztowe. Początkowo małe sklepy, a z czasem również duże sieci handlowe przekształciły się w punkty... usług pocztowych. Takie postępowanie nie spodobało się posłom PiS i związkowcom. Dlatego zdecydowali się uszczelnić przepisy. I - w ich opinii - tym razem zrobili to dobrze. 

- Przepisy w Polsce są traktowane wybiórczo, jeśli uderzają w nasze poczucie wolności. Sprzedawcy będą stale szukać sposobu na to, żeby ominąć zakaz handlu, a konsumenci będą temu przyklaskiwać. Podobnie jest z respektowaniem kodeksu drogowego – przyjęło się, że jeśli przekroczymy prędkość o „symboliczne” 15 km/h, policjant nawet nie podniesie radaru – komentuje prof. Jacek Poniedziałek.

Potwierdzenie tej teorii znaleźliśmy w praktyce. Choć większość sklepów zamknęła wczoraj swoje drzwi, niektóre zdecydowały się na utworzenie w swoich placówkach poczekalni dworcowych lub czytelni. Na to bowiem pozwalają niedoskonałe – jak widać przepisy.

- Pewnego rodzaju klimat kulturowy w Polsce sprawia, że stale poszukujemy rozwiązań, które pozwolą nam radzić sobie z utrudnieniami. Kolejną sprawą jest niemożność zbudowania prawa, które wyczerpałoby wszelkie możliwe ewentualności i było na tyle szczelne, aby nie zrobić żadnego wyłomu - podkreśla socjolog z UMK.

Jak mówi, trudno jest społeczeństwu respektować nakazy i zakazy, które łamane są nawet przez ich autorów.

- Zły przykład płynie ze strony samych polityków - z jednej strony zakazują przedsiębiorcom otwierania sklepów w niedzielę, z drugiej zaś stale napływają do nas informacje m.in. o posłach, którzy przyłapani zostali na robieniu zakupów tego dnia. Kolejnym kuriozum jest podpisywanie z Pocztą Polską, czyli de facto państwową spółką, umów o świadczenie usług pocztowych w sklepach, co jeszcze do niedawna pozwalało ominąć rzeczony zakaz. Widząc, że prawodawcy mówiąc jedno, robią zupełnie co innego, sami nie czujemy się w obowiązku, aby przestrzegać prawo - wyjaśnia.

Trzy, dwa, jeden… Start

Kwestią czasu jest, kiedy właściciele kolejnych - małych i dużych - sklepów zdecydują się uruchomić w swoich placówkach nowe usługi. Największe możliwości daje obecnie jeden z punktów opisujących w ustawie wyłączenia z zakazu. A brzmi on tak:

„[Zakaz handlu nie obowiązuje] w placówkach handlowych, w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku”.

I to właśnie z tego zapisu skorzystały sklepy znanej sieci, które oferują klientom możliwość zakupów z lekturą w ręku. Jeśli inni przedsiębiorcy pójdą za ich przykładem, wkrótce markety prawdopodobnie staną się obiektami wypoczynkowymi, galeriami sztuki czy ośrodkami sportu. Na tę chwilę nie obowiązują bowiem reguły, które zobowiązywałyby do wykazania, że działalność ta jest przeważająca.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Polak potrafi
Polak potrafi 08.02.2022, 00:34
Ciekawy artykuł
nieJa
nieJa 10.02.2022, 06:18
przecież to proste .w niedzielę i święta płacić setki,Nie wiem jak płacą markety za popołuniówki .w dolnej to 20% dodatku a w n.i ś. 40% dodatku.zaręczam ,ze ludzie chętnie by dorobili dsobie
ech...
ech... 08.02.2022, 00:07
Prosty przepis - pracownik musi mieć dwie niedziele w miesiącu wolne, a praca w niedziele płatna razy 3 (na przykład).
Ale prosty przepis to dla pisowców za trudne...
Takie IQ
Takie IQ 07.02.2022, 17:58
Inteligencja PiSu poraża... .Wystarczyłoby pracownikom dać możliwość wyboru... ci co chcą w niedzielę pracować ,mogliby dostać lepsze wynagrodzenie...I wszyscy byłby zadowoleni.
ja
ja 08.02.2022, 20:41
Zawsze możesz pojechać do Niemiec na zakupy w niedzielę heh
ech...
ech... 08.02.2022, 00:10
Brak realnego pojęcia o prawdziwym życiu człowieka u pisowców poraża - przecież to prosty przepis... Tylko boją się, że jakby zaproponowali stawkę wyższą - to spora część pracowników chciałaby pracować - a inny dzień by zyskali wolny...
Pracownik
Pracownik 07.02.2022, 23:41
Uważasz, ze pracodawca da prawo wyboru. Nie da chyba, że na papierze , ale w rzeczywistości nie. Pracować mają właściciele. Kto nie musiał pracować w niedziele ten nie wie, że na tym traci rodzina pracownika.
taki z ciebie pracownik...
taki z ciebie pracownik... 08.02.2022, 00:08
Głupi jesteś - i widać, że naprawdę nie pracowałeś. W Gryfinie setki jeśli nie tysiące ludzi pracowało na zmiany, pracowało w trybie ciągłym...
ja
ja 08.02.2022, 20:40
Ale tu jest artykuł o sklepach, a nie elektrowni.
che che
che che 07.02.2022, 17:29
Podobała mi się wypowiedź pisowskiej babci, "nie powinno być handlu w niedzielę" - targającej karkówkę z promocji...
Takie to poczucie moralności - niby przeciw, ale jak nikt nie widzi, to siup - i do sklepiku...
ech...
ech... 08.02.2022, 00:11
tak, ta babcia z karkówką z promocji w torbie która mówiła o zakazie handlu była fajna...

Pozostałe