Sklepowy bojkot Rosję zaboli

  • 03.03.2022, 08:50
  • News4Media
Sklepowy bojkot Rosję zaboli Istock, Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych
Rynek rosyjski nie jest wcale tak duży. Rosyjskim firmom trudno będzie sprzedać w Rosji wszystko, co wyprodukują – mówi dr Syrgiusz Kuczyński z Katedry Metod Badawczych Zarządzania UMCS w Lublinie.

– Polacy bojkotują rosyjskie i białoruskie produkty. Sklepy wycofują je ze sklepów. Takie działania mają sens?

– Oczywiście, ale skutki ekonomiczne rosyjskie firmy odczują dopiero za jakiś czas. Okazuje się, że w polskich sklepach jest całkiem sporo takich towarów, mimo że ani Rosja, ani Białoruś nie są jakimiś bardzo dużymy importerami do Polski. Sieć Rossmann wycofała już ponad 100 kosmetyków. Mamy na naszym rynku także rosyjskie gry komputerowe, opony, oprogramowanie. Sieć dyskontów Mer też należy do rosyjskiego oligarchy. Omijając te sklepy, psujemy mu biznes.

Niestety pojawiają się też nieprawdziwe informacje – głównie w internecie – które wskazują, że jakiś towar jest rosyjski, a w rzeczywistości jest polski. To szkodzi naszym firmom. Tak jest w przypadku grupy Maspex, która kupiła od Rosjan marki alkoholi, a wiele osób nadal rozpowszechnia wiadomości, że to rosyjskie produkty.

 – Nie wszystko jednak możemy zbojkotować. Mam na myśli paliwo i gaz.

– Jeśli nie chcieliśmy tankować paliwa wyprodukowanego z rosyjskiej ropy, to musielibyśmy przestać jeździć samochodem. Większość sprzedawanej w Polsce benzyny produkowanej jest z rosyjskiej ropy. Nawet tankując na stacji Orlenu, wspieramy rosyjski biznes.

Z gazem jest jednak lepiej, bo Polska już wcześniej zaczęła się uniezależniać od rosyjskich dostaw.

– Bojkot konsumencki zaszkodzi Rosji?

– Najpierw firmom, a potem gospodarce kraju i jego finansom. Za jakiś czas może się okazać, że przez to, że w Polsce ktoś nie kupił mydła, pracownik rosyjskiej fabryki, która takie produkuje, straci pracę. Wtedy zacznie zadawać sobie pytanie, dlaczego do tego doszło?

Na takie jednak wydarzenia i takie przemyślenia trzeba poczekać. Ani międzynarodowe sankcje, ani bojkot konsumencki nie przyniosą skutku z dnia na dzień.

– Przewiduje pan aż tak poważne skutki?

 Rynek rosyjski nie jest wcale tak duży. Rosyjskim firmom trudno będzie, w ich kraju, sprzedać wszystko, co wyprodukują. Geograficznie to olbrzymi kraj, ale mieszka tam niewiele więcej osób niż w Japonii.

– A nam? Co nam da takie bojkot?

– To aspekt psychologiczny. Omijanie rosyjskich produktów jest sposobem na wyrażenie swojego protestu wobec działań Rosji. Bojkot konsumencki jest poważną bronią. Jeżeli ktoś nie ma możliwości – a nie ma – zatrzymania finansowania działań zbrojnych, to może w finansowaniu wojny przeszkodzić właśnie w taki sposób.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

doigrali się
doigrali się 04.03.2022, 11:52
W telewizji pokazują zamknięte sklepy i kolejki w IKEA w Moskwie.
Perfidny germaniec
Perfidny germaniec 04.03.2022, 00:44
Ja bym posłał anakondę dla putlerowej prosto po dziąsłach. Niech smakuje wursta. I bojkotujcie kacapskie wyroby. Niedługo przerzucą się na struganie matrioszek. A jedna matrioszka kremlowska będzie dorabiać na placu czerwonym na wurstach.
perfidna kagiebowska gra?
perfidna kagiebowska gra? 04.03.2022, 07:36
kremlowski trollu nawołujesz do zabijania - żeby twój Ławrow czy putler mógł potem pokazać "zagrażają nam"?
sankcje działają
sankcje działają 03.03.2022, 11:53
- Rosję czeka bardzo ciężki kryzys gospodarczy, co najmniej przez trzy lata z powodu "wydarzeń na Ukrainie" - oświadczył rosyjski, powiązany z Kremlem biznesmen Oleg Deripaska, cytowany przez agencję Interfax.

- Kiedy wam mówią: opuszczą żelazną kurtynę czy nie? Ona już została opuszczona. Kryzys czeka kraj co najmniej przez trzy lata, bardzo ciężki. Pomnóżcie kryzys 1998 r. razy trzy - powiedział Deripaska, występując podczas Forum Ekonomicznego w Krasjonarsku.

- Tę kurtynę trzeba będzie znowu podnieść. Pierwszy krok - to pokój - powiedział biznesmen. Wypowiedział się również przeciwko "presji finansowej dla ludności".
nieJa
nieJa 03.03.2022, 12:50
cholera nie mogę mieć kawioru .muszę się przerzucić na ostrygi
ja
ja 03.03.2022, 12:49
Już się trzęsą. I bardzo dobrze. Szkoda tylko, że już się czyta, że Niemcy ograniczają odłączanie SWIFtu dla dwóch ruskich banków...
Jan
Jan 04.03.2022, 09:54
Niemieccy politycy ulokowali swoje brudne pieniądze w rosyjskich bankach. Po tym jak hakerzy wykradli z banku szwajcarskiego. Myśleli że w rosyjskich bezpiecznie trzymać brudne pieniądze. Dlatego czekali z nałożeniem sankcji i dali im 10 dni. UE to *** *** ***
do sankcje
do sankcje 03.03.2022, 12:35
Sami sobie winni.
ja
ja 03.03.2022, 11:29
A jeszcze niedawno niejaki Pawlak Waldemar krytykował rząd, ze nie chce podpisać długoterminowej umowy z gazpromem. Ciekawe gdzie jest dzisiaj?
po nocce
po nocce 03.03.2022, 08:59
"Pomimo ciężkiego rosyjskiego ostrzału, miasta Charków, Czernihów i Mariupol pozostają w rękach ukraińskich. Część sił rosyjskich wkroczyła do miasta Chersoń, ale sytuacja militarna pozostaje niejasna" - ocenia brytyjskie Ministerstwo Obrony.

Pozostałe