Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 24 kwietnia 2024 22:46
Reklama

Dziurawe budżety samorządów, to m.in. dziurawe drogi

Blisko 90 mld zł – takim zadłużeniem zamknęły pierwsze półrocze samorządy. Tyle wynoszą zobowiązania mieszkańców wobec gmin. A do tego dochodzą jeszcze niższe dochody samorządów spowodowane zmianami podatkowymi wprowadzonymi przez PiS. W efekcie samorządy nie mają pieniędzy na inwestycje i utrzymanie dróg. Najgłośniej narzekają na to… mieszkańcy.
Dziurawe budżety samorządów, to m.in. dziurawe drogi

Autor: iStock

Według danych Ministerstwa Finansów w pierwszej połowie 2022 r. – jak podał biznes.wprost.pl – zadłużenie samorządów w Polsce wyniosło 87,4 mld zł. Ten stan rzeczy to m.in. efekt zaległości w płatnościach ze strony mieszkańców i nieskuteczne odzyskiwanie należności przez samorządy.

Na zobowiązania dłużników wobec gmin składają się m.in.: długi alimentacyjne, długi mieszkaniowe, mandaty za jazdę bez biletu, długi związane z gospodarowaniem wodnym, długi wobec instytucji kulturalnych czy opłaty parkingowe.

Szczegółowo opisał to w swoim raporcie „Polacy wobec dłużników gminnych” Krajowy Rejestr Długów BIG. Powstał on pod patronatem Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego.

Kto zalega gminom z płatnościami?

Z raportu wynika, że większość długu wobec gmin stanowią zobowiązania konsumentów (12,3 mld zł). Po stronie przedsiębiorstw są to 64,5 mln zł. Pod względem liczby dłużników największą grupę również stanowią osoby fizyczne: 628 925 (wobec 1968 firm).

75 proc. zadłużonych wobec gmin konsumentów to mężczyźni – 470 101 osób (158 824 to kobiety). Mają oni 11 razy większe zadłużenie niż kobiety (11,3 mld zł wobec 1 mld zł).

Najliczniejsza grupa dłużników jest w wieku 36-45 lat. Największe łączne zadłużenie należy jednak do osób w wieku 46-55 lat (4,4 mld zł).

Pod względem wielkości miejsca zamieszkania najmniej liczną grupę zalegającą z płatnościami stanowią mieszkańcy wsi i małych miejscowości (do 5000 osób) – 20 211 dłużników. Najliczniejsza grupa to mieszkańcy miast powyżej 300 tys. mieszkańców – 119 624 dłużników.

Najwięcej dłużników gminnych mieszka w województwach:

- śląskim: 115 417,

- mazowieckim: 90 322,

- łódzkim: 77 726.

Najmniejsze zaległości mają mieszkańcy województw:

- świętokrzyskiego: 272 mln zł,

- opolskiego 323 mln zł,

- podlaskiego 351 mln zł.

Przedsiębiorcy też są winni gminom pieniądze

Według danych KRD 64,5 mln zł to dług, który powinien uregulować wobec gmin lokalny biznes. Pod względem branż niechlubnie wyróżniają się handel i budownictwo. W pierwszej z nich działa najwięcej gminnych dłużników, a druga ma najwyższą kwotę do uregulowania (12,8 mln zł).

Najwięcej niepłacących przedsiębiorców działa w województwach:

- mazowieckim,

- dolnośląskim,

- śląskim.

Najmniej w województwach:

- podlaskim,

- świętokrzyskim,

- warmińsko-mazurskim.

Tracą na tym wszyscy mieszkańcy

Te brakujące miliardy złotych to spory problem dla gminnych budżetów. Jest w nich bowiem mniej pieniędzy na niezbędne wydatki każdego samorządu, np. utrzymanie dróg (również zimą!), i inwestycje. W konsekwencji tracą na tym wszyscy mieszkańcy zadłużonych gmin.

Raport „Polacy wobec dłużników gminnych” zwraca uwagę na to, że gminy skuteczniej mogłyby odzyskiwać należności. Bo w tym obszarze…

– …samorządy mają większą możliwość oddziaływania – podkreśla Marcin Smala, wiceprezes Zarządu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego, cytowany przez biznes.wprost.pl. I dodaje: – Wspólnota lokalna to  wspólna troska o stan finansów gminy, który warunkuje np. późniejsze koszty usług komunalnych czy możliwości inwestycyjne.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
adasd 21.09.2022 00:09
Mamy coraz lepiej.. Inflacja ponad 16%. Sprawdziłem pensję po obniżce PIT z 17% na 12%. Pensja niższa o kilkadziesiąt zł. Zapomnieli powiedzieć, że przy tej obniżce zabierają też ulgę dla klasy średniej. Kwotą wolną od podatku też się napchałem. Nikt nie mówi, że zniwelowała ją składka zdrowotna 9%. Dziekuję. Proszę rządzących, aby więcej nie obniżali mi podatków. Ceny wyższe, a pensje niższe. Mamy Polski bezład. Tu dali, tam zabrali i wyszło na zero lub na minus. W TVP mówi się tylko o tym, co dali. Tylko księgowi i urzednicy mają więcej roboty. Rządzący mówią że nie opodatkowują nas, ale tych podłych kapitalistów - banki podatkiem bankowym, wielkie markety podatkiem od powierzchni handlowych, podatek cukrowy dla naszego zdrowia, od mediów i smartfonów itd. A kto za to zapłaci? I tak my zapłacimy, bo podniosą nam opłaty bankowe i ceny za towary. Wszyscy oddamy te 500+, 13-te i 14-te emerytry. O to jestem spokojny. Ludzie u władzy nigdy krzywdy sobie nie zrobią. Diety, biura, samochody i mieszkania służbowe, nagrody, posadki dla znajomych i rodziny… Marnotrawstwo, rozrzutność, przywłaszczanie publicznych pieniędzy jest normą. Rządy wielu krajów je zadłużają, by przekupić rozdawnictwem wyborców i wygrywać wybory. To rozdawnictwo odbije nam się kiedyś czkawką. Przeczytajcie sobie ksiazke pt. Emreytura nie jest Ci potzerbna. Opisuje jak można skutecznie budować swój majątek i stać się też finansowo wolnymi bez pomocy rządzących

za prąd 20.09.2022 21:21
Prezydent Wrocławia poinformował, że w przetargu magistratu na zakup energii na 2023 rok jedyna złożona oferta była o 513 proc. wyższa od roku poprzedniego. Sutryk powiedział, że samorządy będą domagać się od rządu działań osłonowych w sprawie wzrostu cen energii.

skutek taki 20.09.2022 18:29
Bo to przez Polski Łat!

Pogromca kurwiłbów 20.09.2022 17:33
Żwirka wkrótce tez wy....z czerwonej kamienicy na traktor i do Parsówka z hauuuu hauuu

Wigurek 20.09.2022 21:34
I to szpic natychmiastowy

Reklama
ReklamaMrówka
Reklama