Wizyta na nowym wiadukcie w gminie Moryń

  • 25.10.2016, 08:29
  • Admin Admin
Wizyta na nowym wiadukcie w gminie Moryń
Dziś, we wtorek 25 października 2016 r. marszałek Olgierd Geblewicz weźmie udział w wizycie samorządowców na nowym wiadukcie w Starym Objezierzu, powstałym w ciągu drogi wojewódzkiej nr 125 (na terenie gminy Moryń). To ważna inwestycja dla lokalnej społeczności.
Ponad milion złotych z budżetu Województwa Zachodniopomorskiego pozwolił na sfinansowanie budowy wiaduktu drogowego w Starym Objezierzu. Inwestycja ma kluczowe znaczenie dla mieszkańców trzech gmin: Morynia, Mieszkowic i Cedyni. Jest to droga tranzytowa dla transportu ciężarowego i osobowego, wykorzystywana przez mieszkańców do codziennych dojazdów do okolicznych miejscowości. To także inwestycja istotna dla całego regionu - połączenie 3 miast powiatu gryfińskiego oraz dojazd do granicy państwa w Osinowie.
 
Wiadukt jest przeznaczony do celów drogowych i rowerowych – pod nim będzie biegła planowana  droga rowerowa Szlakiem Pojezierzy.
 
Koszt inwestycji to 1.114.394,05 zł - w całości ze środków budżetu województwa.
 
Spotkanie rozpocznie się o godz. 9.30 w siedzibie geoparku (Moryń, Plac Wolności 1). Następnie przejazd na miejsce inwestycji.
Radosław Soćko
Admin Admin

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wasz Kapłon
Wasz Kapłon 25.10.2016, 11:43
Zaprawde powiadam wam i pszypominam rze za dwa miesionce pospólstwu zzłorzem wizyte pasterskom i niech renka Boska ma was w swojej opiece jak w kopercie dla mnie bendzie mniej jak dwiescie złotych.Pszypominam ruwnierz rze najleprzym dowodem waszej wiary bendom od was dla mni Euro,Funty i Dolary.
mitia
mitia 25.10.2016, 11:11
Dziś nawet kosili pobocza a na drodze pełno błota.
zgr-edo
zgr-edo 25.10.2016, 10:07
na kiego grzyba ta wizyta samorządowców i marszałka, przecież ta inwestycja nie powstała z ich prywatnych środków, swojej pracy nie wykonują za darmo. Pewnie kiecmanom też dadzą zarobić, bo to przecież pieniądze nie z ich konta idą na roztwonienie. Służbowe limuzyny marszałka , samorządowców, obsługa techniczna, paliwo, żarło, pokropek.
Ile to głodnych brzuszków małych dzieci i zwierzątek można by było zapełnić, za pieniądze wydane na autopromocję polityko- urzędasów i innych pasożytów ? Takie wizyty niech sobie robią poza godzinami pracy i na własny koszt.

Pozostałe