Jeden z braci nie żyje. Drugi został zatrzymany

  • 30.09.2016, 10:56
  • Admin Admin
Jeden z braci nie żyje. Drugi został zatrzymany
To byli dwaj bracia. Jeden miał 60 lat, drugi 57. Mieszkali w Klępiczu, gm. Moryń. Do tragedii doszło w czwartek, 29 września 2016 r. 60-latek nie żyje. Zmarł od rany kłutej w klatce piersiowej.

-Brat denata został zatrzymany do wyjaśnienia. W chwili zatrzymania 57-latek był w stanie nietrzeźwości – informuje nas oficer prasowy asp. sztab. Bogumił Prostak

O tragedii pisaliśmy wczoraj:

www.igryfino.pl/artykul/Nie-zyje-mezczyzna--Policja-i-prokurator-na-miejscu-tragedii__13394

Admin Admin

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Polak
Polak 01.10.2016, 17:13
kłótni nie było !,Nieboszczyk Józek,o 14,30 był w sklepie po zakupy,podszedł po wyjściu ze sklepu do młodej pani-znajomej pytając się jej co słychać,siedział około 0,5 godz.Z zakupami poszedł o 15 i był spokój,po pewnym momencie brat zmarłego poprosił o pomoc sąsiadkę,mówiąc że brat źle oddycha,sąsiadka wzięła telefon i poszła,zastała już nie żyjącego sąsiada nie wiedząc o tym,był już granatowy cały z głową odchyloną do tyłu,zauważyła że jest dużo jakiegoś płynu,myślała ze to woda,jak i to że nóż kuchenny był położony prosto na stole.Zajrzała pod sweter i zauważyła małą rankę na aorcie i zastygniętą krew,nie było po za tym nigdzie krwi.Obraz opisujący tej sasiadki wygląda na to ,że nieboszczyk(był najpierw uduszony,bo jak serce nie bije to i nic nie pompuje krwi) to dlatego nie było krwi a co ustali prokurator,policja i lekarz sądowy przeprowadzający sekcję zwłok,powinno wykazać.Szkoda tego człowieka ,bo on trzymał ten dom w garści.Brat też jest ciężko chory.gdzie była i jest rodzina??
ns
ns 30.09.2016, 22:09
straszne rzeczy
mieszkanka
mieszkanka 30.09.2016, 19:07
Wieś jest w szoku!
sławoj
sławoj 30.09.2016, 12:08
Alkohol czasami rozum odbiera. I może być za późno na naprawienie czegoś, co się zrobiło.
morynianka
morynianka 30.09.2016, 11:58
Podobno doszło do wilkiej kłótni.

Pozostałe