Pożegnanie ks. Bronisława Kozłowskiego [cytaty, wideo]

Pożegnanie ks. Bronisława Kozłowskiego [cytaty, wideo]
Mowy pożegnalne podczas mszy św. pogrzebowej w kościele parafialnym pw. NNMP w Gryfinie odprawianej pod przewodnictwem ks. abp Andrzeja Dzięgi wygłosiło 7 osób: ks. Henryk Krzyżewski, burmistrz Gryfina Mieczysław Sawaryn, były burmistrz Henryk Piłat, zastępca dyrektora Oddziału Zespół Elektrowni Dolna Rafał Mucha, przedstawiciel rodziny, siostra felicjanka, przedstawiciel parafii pw. św. Ojca Pio w Pniewie. W kondukcie pogrzebowym na cmentarz szły tłumy ludzi. Na cmentarzu ks. prałata Bronisława Kozłowskiego 11 maja 2017 r. żegnał jeszcze jego przyjaciel.

Przedstawiamy kilka fragmentów z mowy pożegnalnej wygłoszonej nad trumną z ciałem ks. prałata Bronisława Kozłowskiego.

Jak proboszcz o proboszczu

-Ksiądz prałat Bronisław Kozłowski rzeczywiście mówił piękne kazania. To Słowo Boże, które do was kierował przez wiele lat mogłem jeszcze usłyszeć w treści kazań. Podnosiły na duchu. Zresztą sam przeżyłem taki epizod kiedy dostrzegłem, że znał swoją wartość tych słów. Kiedyś mówiłem kazanie na placu Księcia Barnima I podczas uroczystości Bożego Ciała. Kiedy podszedłem i zapytałem jak się podobało, ks. prałat Kozłowski nachylił się i powiedział: „Wiesz, mówisz już jak ja”. Bardzo mnie to podbudowało. Ucieszyłem się, że uznał, iż kazanie dobrze zostało przygotowane  - wspominał ks. Henryk Krzyżewski.

-(…) Posadził się w Gryfinie jak dąb, potężny dąb i widać było tę jego siłę, to przebicie, bo przychodzili do niego różni ludzie i odchodzili zawsze podbudowani – tak o ks. Bronisławie Kozłowskim mówił ks. Krzyżewski.

Poprosił burmistrza o słowo nad trumną

Z tego co mówił Mieczysław Sawaryn wynika, że to ksiądz prosił aby burmistrz powiedział o jego „Służbie dla Boga i społeczności gminy Gryfino”.

-W 1976 r. kiedy doszło do tragicznych wydarzeń w Radomiu, ksiądz Kozłowski zaczął skupiać robotników gryfińskich z Dolnej Odry, ze stoczni, kolejarzy i innych zakładów. Oni spotykali się w kościele. Antoni Anweiler, działacz z Elektrowni Dolna Odra opowiadał, ile zawdzięcza księdzu proboszczowi. To jego słowo nas wspierało w roku 80. gdy powstała Solidarność. A później w 1981 roku, gdy był stan wojenny. Ksiądz proboszcz był z nami we wszystkich istotnych wydarzeniach – powiedział Mieczysław Sawaryn.

Zjednoczeni w bólu i chorobie

Wiele wspólnych chwil, zwłaszcza w ostatnich latach spędzili ksiądz prałat Bronisław Kozłowski i były burmistrz Gryfina Henryk Piłat.

-Patronem dla miasta Gryfina za życia był ksiądz prałat Bronisław Kozłowski. On przeprowadzał nas przez najtrudniejsze czasy, kiedy zdejmowano krzyże, a potem zawieszano krzyże – mówił Piłat. -On szukał tego, co nas łączy, a nie dzieli – dodał były burmistrz Gryfina.

Opowiadał, jak wspierali się razem w ciężkich chorobach….

 

Przyprowadził orkiestrę, która tyle razy mu towarzyszyła

Wicedyrektor Rafał Mucha przemawiał w imieniu pracowników Oddziału Zespół Elektrowni Dolna Odra.

-Księże Bronisławie jest dziś z nami twoja orkiestra, która wielokrotnie ci towarzyszyła. Dzisiaj cię odprowadzi. Odprowadza cię też sztandar elektrowni Dolna Odra - mówił Rafał Mucha.

Orkiestra z Dolnej Odry grała i w kościele, i w trakcie przemarszu konduktu oraz na cmentarzu.

Rodzina prałata też miała za co dziękować

W imieniu rodziny zmarłego ks. prała Bronisława Kozłowskiego, a w szczególności siostry Teresy Kozłowskiej, wypowiedział się bratanek.

-My, rodzina opłakujemy brata, wujka, człowieka bliskiego. Ksiądz Kozłowski  był dla mnie wujem. Zawsze był obecny w życiu naszej rodziny. Mogliśmy liczyć na jego radę, dobroć, wsparcie, dobre słowo, ale przede wszystkim na obecność podczas uroczystości rodzinnych. Wujek chrzcił nasze dzieci, udzielał nam komunii, sakramentu małżeństwa, zawsze chował zmarłych członków naszej rodziny.

Felicjanki w Gryfinie dzięki księdzu Kozłowskiemu

Prawie 40 lat wkrótce minie od momentu, kiedy ksiądz Kozłowski zaprosił felicjanki na ziemię gryfińską.

-Księdzu prałatowi zależało, żeby siostry felicjanki nie tylko dbały o kościół, aby były dobrymi katechetkami. Ale przede wszystkim aby były sercem Gryfina – podkreślała siostra Eryka.

Wdzięczni z parafii w Pniewie

Głos zabrał też przedstawiciel parafii pw. św. Ojca Pio.

„Odszedłeś cicho, bez słów pożegnania.

Tak jakbyś nie chciał swym odejściem smucić...

tak jakbyś wierzył w godzinę rozstania,

że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić"

- trawestował  ks. J. Twardowskiego mówca. Dziękował w imieniu parafian za ślady, jakie pozostawił po sobie ksiądz Kozłowski, te materialne, ale i duchowe. 

 

O śmierci ks. prałata Bronisława Kozłowskiego oraz uroczystościach pogrzebowych napisaliśmy m.in. tutaj:

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23007,zmarl-pralat-bronislaw-kozlowski

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23023,bronislaw-kozlowski-jako-ksiadz-byl-z-ludzmi-i-dla

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23043,modlimy-sie-za-dusze-sp-ks-pralata-bronislawa-kozl

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23048,ksieze-pralacie-bronislawie-kozlowski-spokojnie-id

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23055,ksiadz-pralat-bronislaw-kozlowski-ukochal-te-ziemi

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23056,ks-bronislaw-kozlowski-byl-dla-gryfinian-jak-ojcie

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/23057,sp-ks-bronislaw-kozlowski-zostal-pochowany-na-cmen

 

Zapraszamy do obejrzenia kilku bardzo krótkich nagrań z pożegnania ks. prałata Bronisława Kozłowskiego przez mieszkańców gminy Gryfino:

 

 

 

 

 

igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ja
Ja 15.05.2017, 22:28
Pralat przez ostatnie dwa lata powtarzal ze chce aby na jego pogrzebie graly organy i spiewali wierni... chcial piesni ktore zaspiewa caly kosciol... bylo dokladnie jak chcial...
leon
leon 15.05.2017, 17:17
A gryfinianka nie wie a pisze, orkiestra nie zamieściła się juz w kościele co mial proboszcz Stanisław wyprosic sztandary to tez by gadali, orkiestra grała tyle ile powinna a organizatorzy zrobili wszystko tak jak powinno być. Dajcie sobie ludzie spokój z mówieniem o złośliwości, godnie pozegnano prałata i niech odpoczywa w spokoju
gryfinianka
gryfinianka 15.05.2017, 09:45
Ktoś się zagalopował, orkiestry nie było w kościele i nie grała w kościele stai pod kościołem.Co się ludziom nie podobało. Ksiądz Kochał tę orkiestrę a nawet nie mogli mu zagrać tego co lubił. Dlaczego na pogrzebie nie grali Barki, Dlaczego nie grali Matko Najświętsza Opiekunko Ludzi ....... Ksiądz kochał te pieśni dlaczego mu nie zagrali Tak szybko mija życie? Coś mi tu śmierdzi złośliwością proboszcza Stanisława.Prałat tak kochał tę orkiestrę powinna mu grać cały czas na cmentarzu w kościele i podczas procesji zdrowaśki i koronkę trzeba było klepać w kościele.
gryfiniak
gryfiniak 15.05.2017, 09:19
Pamiętamy o księdzu Kozłowskim i nigdy nie zapomnimy.
Bożena
Bożena 14.05.2017, 23:39
Przeżywam to jeszcze raz i ze wzruszenia nadal ściska w gardle.
666
666 15.05.2017, 00:01
i uznałaś , że musisz się tym podzielić z całym światem ?
Godzina duchów, zaraz przyjdzie do ciebie duch !
Józef
Józef 14.05.2017, 23:38
Smutna ta uroczystość pożegnalna była i jeszcze człowiek się nie przyzwyczaił, że księdza Kozłowskiego nie ma wśród nas.

Pozostałe