Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 lutego 2026 13:12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy głosy w wyborach kupowano za piwo i wino

Podczas konfrontacji w sądzie były radny poczuł się nagle źle. Przyjechało pogotowie i zabrało go do szpitala. Sprawa dotycząca rzekomego kupowania głosów za alkohol podczas wyborów w gminie Trzcińsko-Zdrój toczy się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Powołano 24 świadków. Niektórzy z ich potwierdzili, że przed drugą turą wyborów doszło do korupcji. Sprawę zgłosił kontrkandydat w wyborach na stanowisko burmistrza Robert Kowalski, który ma zastrzeżenia do prowadzenia kampanii przez sztab burmistrza Zbigniewa Kitlasa.
Czy głosy w wyborach kupowano za piwo i wino
Zdaniem komisarza wyborczego nieprawidłowości nie miały wpływu na wynik wyborów. Robert Kowalski przegrał 225 glosami.
 
Część świadków twierdzi, że jeśli chodzi o kupowanie głosów za alkohol „nic takiego nie miało miejsca”. Byli jednak i tacy, który mówili, że „przyniósł w reklamówce wina i piwa”. Zeznawał też były radny, który miał podwozić ludzi do komisji wyborczej i oferować alkohol. Zaprzeczył on jednak tym oskarżeniom. Gdy miało dojść do konfrontacji, oświadczył nagle, że czuje się słabo. Rozprawę odroczono na 4 dni.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama