Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 16:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jubileusz księdza prałata

Dziś w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbyła się uroczysta msza święta z podwójnej okazji: Dnia Papieskiego i osiemdziesiątych urodzin ks. prałata Bronisława Kozłowskiego. Tłumy ludzi, które wypełniły kościół były dowodem wielkiej sympatii i szacunku.
Osiemdziesiąt lat to bardzo niewiele wobec minionych i przyszłych wieków, ale tak bardzo dużo w życiu człowieka. Osiemdziesiąt lat to wiele dni w radościach i smutkach oraz trudach codziennego zmagania się z troskami i problemami, których księdzu z pewnością nie brakowało. W tym zabieganiu nawet nie zauważył, jak posrebrzony włos spowiła biel. Jakże niewiarygodnie szybko uciekał ten czas. Trzeba było nieco zwolnić i przejść na zasłużony odpoczynek. A przecież jest jeszcze tyle do zrobienia! Ksiądz jednak nie chce odpoczywać. Mimo choroby i uciekających sił, żyje życiem mieszkańców miasta, które pokochał i w którym spędził połowę swego życia. Tłumy ludzi, które wypełniły dziś kościół były niezaprzeczalnym dowodem miłości, szacunku i uznania jakim cieszył się i cieszy, mający  dla każdego zawsze dobre słowo, ks. prałat Bronisław Kozłowski. 
 
Kazanie  na dzisiejszą mszę świętą przypadło wygłosić proboszczowi parafii w Pniewie. W swojej nieco przydługiej oracji ksiądz proboszcz jakby zupełnie zapomniał o celu, który  przyświecał dzisiejszej uroczystości. Zachwycony chyba swoją elokwencją ledwie przypomniał sobie o jubilacie. Był pełen troski o finanse kościoła (a tym samym księży),  oburzając się, że ludzie oddają 1 procent na „jakieś stowarzyszenia i schroniska dla zwierząt”. Polityka  również była przewodnią myślą wygłoszonego kazania. Niestety w ferworze swoich  wypowiedzi zapomniał o haśle dzisiejszego dnia „Jan Paweł II– papież rodziny”, o Dniu Edukacji Narodowej. Umknęła mu gdzieś troska o księdza prałata, który będąc tuż przed operacją, na pewno nie czuje się na siłach słuchać nie tego, czego spodziewał się usłyszeć i na dodatek w tak długim czasie… To nie było kazanie na tę uroczystość. Po skończonej mszy władze miasta, parafianie i organizacje złożyły ks. prałatowi życzenia. Dwa chóry pięknie zaśpiewały, a dźwięki orkiestry zdawały się rozsadzić mury kościoła.
Proszę księdza, nikt nie wie ile przed nim dni, ale te, które zostały niech upłyną księdzu prałatowi w zdrowiu i szczęściu. Proszę pamiętać, że jest jeszcze tyle do zrobienia… 
TWS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama