Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 20:09
Reklama
Reklama
Reklama

Brud i oszustwa w piekarniach. Brudne maszyny i kłamstwa w etykietach czyli co naprawdę jemy

Kupujemy oczami, ale to, co dzieje się na zapleczach wielu piekarni, powinno nas skłonić do dokładniejszego czytania etykiet. Wyjaśniamy, jak producenci manipulują składem pieczywa i dlaczego "ciemny chleb" to często tylko marketingowa sztuczka podlana karmelem.
Brud i oszustwa w piekarniach. Brudne maszyny i kłamstwa w etykietach czyli co naprawdę jemy
Sprawdź, na co zwracać uwagę, by nie przynieść do domu bochenka pełnego niespodzianek.

Autor: igryfino

Czy wiemy, co jemy? Kontrola IJHARS ujawniła, że niekoniecznie. Okazuje się, że wielu producentów pieczywa nie informuje klienta, jak należy, co właściwie kupuje.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) skontrolowała 87 producentów pieczywa. Jeśli chodzi o jego smak i zapach to ocena wypadła dobrze. Kłopot pojawia się przy pytaniu, co tak naprawdę klient kupuje. Bo informacja o tym szwankuje.

Nieprawidłowości stwierdzono u blisko 60 proc. producentów. Zastrzeżenia wniesiono do blisko połowy skontrolowanych partii pieczywa.

Fantazyjne nazwy chleba

Lista zarzutów jest długa. Przyjrzyjmy się niektórym. Zacznijmy od składu kupowanego przez nas pieczywa i wskazywanie innych składników niż faktycznie zostały użyte. Np. zamiast oleju słonecznikowego producent dodawał tańszy olej rzepakowy. Zamiast naturalnego miodu – miód sztuczny. 

Kolejny zarzut dotyczy używanie nazw handlowych, często – jak to określają kontrolerzy IJHARS – fantazyjnych, np. „chleb wiejski”, „bułka zwykła”, „chleb szefa”, „chleb na liściu”. Takie nazwy nie wskazują, z jakich mąk i składników zostało wyprodukowane pieczywo. 

Prawidłowe nazwy opisowe to: „chleb wiejski żytni”, „bułka zwykła pszenno-żytnia”, „chleb na liściu pszenno-żytni ze słonecznikiem”. 

Wśród zarzutów jest także zaniżanie wartości użytych składników. Np. chleb deklarowany jako „razowy” zawierał jedynie 24,5 proc. mąki razowej, a „orkiszowy” – zaledwie 4,7 proc. mąki z orkiszu.

Na badanych produktach brakowało też procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu słownie lub graficznie (np. „słonecznika” w chlebie ze słonecznikiem, „maślanki”
w chlebie na maślance) lub nieprawidłowe określenie procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu (np. podano „mąka pszenna 40 proc.” zamiast 26 proc., „mąka pszenna graham 25 proc.” zamiast 13 proc.),

Jak powinno być oznakowane pieczywo paczkowane?

Na opakowaniu pieczywa paczkowanego, oprócz nazwy i wykazu składników, powinny znaleźć się następujące informacje:

• data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia,

• warunki przechowywania,

• QUID, czyli procentowa zawartość składnika podkreślonego w nazwie lub grafice (np. w przypadku chleba pszennego z żurawiną – procentowa zawartość żurawiny),

• zawartość netto paczkowanego pieczywa (np. „500 g” lub „masa netto: 500 g”),

• dane identyfikujące podmiot produkujący, wprowadzający do obrotu lub paczkujący pieczywo (nazwa i adres),

• wartość odżywcza, najczęściej w formie tabelarycznej; jeżeli ilość miejsca jest niewystarczająca – w formie liniowej.

A co z pieczywem sprzedawanym luzem?

Informacje takie jak nazwa, wykaz składników czy odniesienie do sposobu produkcji, np. „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” lub „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego” zawsze powinny być podane. 

Wymagania dotyczące oznakowania pieczywa sprzedawanego luzem zostały określone w przepisach prawa krajowego. Informacje te obowiązkowo muszą znaleźć się w miejscu sprzedaży, np. na wywieszce dotyczącej danego produktu, w katalogu wyłożonym na ladzie w sklepie lub w opisie produktu wywieszonym w sklepie – w miejscu dostępnym dla konsumenta. 

Konsument powinien mieć możliwość zapoznania się z informacjami bez konieczności pytania obsługi sklepu.

„Świeże pieczywo prosto z pieca” nie takie świeże

Jednym z największych sukcesów marketingowych ostatnich lat – jak czytamy w pokontrolnym komunikacie IJHARS – jest tzw. odpiek w marketach. Zapach pieczywa rozchodzący się po sklepie sugeruje tradycyjną piekarnię na zapleczu. Rzeczywistość bywa jednak inna. 

Prawo wymaga, że „jeśli w sklepach pieczywo jest odpiekane z ciasta mrożonego, informacja „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” lub „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego” powinna być umieszczona w miejscu sprzedaży”.

Niestety, klienci rzadko szukają tej informacji, a sprzedawcy nie zawsze eksponują ją w widoczny sposób, choć proces technologiczny mrożenia ciasta znacząco wpływa na strukturę i właściwości produktu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ANONIM 05.04.2026 00:03
https...JAKUBiK

Obserwator 13 04.04.2026 23:25
Tylko kruszynka z pniewa ma dobre pieczywo

tak to 04.04.2026 17:58
Mamy po prostu wysokie wymagania, których wcześniej nie było.

X 04.04.2026 17:47
Wez i to ciemne pieczywo barwione karmelem

piekarz gryfinski 05.04.2026 15:22
X 04.04.2026 17:47
Wez i to ciemne pieczywo barwione karmelem
wyciong z fjvta tym barwie to dopiero mocna rzecz

Kujawiak 05.04.2026 23:29
Ruchanki z fijutem to ja zamawiam na Kujawach jak jestem. To naleśniki ze słodkim sokiem z czerwonego buraka.

A. Żmijewski 04.04.2026 13:34
Sprzedawcy zawsze pyr pyr kombinowali z dziada pradziada od czterdziestego piątego jak tu zarobić i się przy tym nie narobić pyr pyr pyr

spokojnie 04.04.2026 09:46
Wyczyszczą. Po świętach.

Krzysiek 04.04.2026 08:55
Ja jeszcze dziś kupię tylko właśnie pieczywo.

spec 04.04.2026 00:23
Problem jest systemowy. Jeśli kary za brak higieny są niższe niż koszt wymiany parku maszynowego czy zatrudnienia dodatkowej sprzątaczki, to producenci zawsze będą kalkulować ryzyko na niekorzyść klienta. Brakuje tu surowej egzekucji norm.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: jak nic Treść komentarza: Naruszył świętość i go pokarało. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:45 Źródło komentarza: W tego Lexusa uderzył pijany kierowca Skody. Sprawca rano miał prawie 3 promile! Autor komentarza: legendziarz Treść komentarza: Legenda głosi, że kierowca szukał najbliższego paczkomatu i system GPS uznał Toi-Toia za punkt odbioru. A tak na serio: dobrze, że ta babcia miała kulę, szkoda że nie użyła jej do wybicia mu z głowy takiego parkowania! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:36 Źródło komentarza: Mistrz kierownicy z Gryfina: Zablokował pasy i plac budowy, a potem o mało nie potrącił pieszej Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Dla sprostowania: pies nie został pozostawiony w szczelnie zamkniętym samochodzie. Okna były uchylone, a temperatura na zewnątrz wynosiła około 17°C. Opis przedstawiony w artykule pomija te istotne okoliczności i może wprowadzać czytelników w błąd. Przed publicznym ocenianiem i oskarżaniem kogoś o bezmyślność warto najpierw rzetelnie zweryfikować wszystkie fakty. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:36 Źródło komentarza: Koszmar na parkingu w Gryfinie. Zamknął psa w aucie, po czym zwymyślał ciężarną kobietę Autor komentarza: Hooligan Nawro Treść komentarza: Niech Kowal nazwie... Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:35 Źródło komentarza: Złamana tradycja czy nowy rozdział? Burza wokół chrztu nowych samolotów dla Wojska Polskiego
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama