Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 08:41
Reklama
Reklama
Reklama

Złamana tradycja czy nowy rozdział? Burza wokół chrztu nowych samolotów dla Wojska Polskiego

Polskie niebo przechodzi historyczną rewolucję, ale zamiast dyskusji o strategii, Polskę rozpala spór o... ceremoniał. Zarzuty o złamanie tradycji i przypominanie dawnych deklaracji dotyczących rezygnacji z F-35 postawiły szefa resortu obrony w ogniu krytyki. Sprawdź, dlaczego zwykłe rozbicie butelki szampana o kadłub samolotu stało się zarzewiem poważnego konfliktu partii rządzących z opozycją.
Złamana tradycja czy nowy rozdział? Burza wokół chrztu nowych samolotów dla Wojska Polskiego
Czy decyzje protokolarne w wojsku powinny wywoływać wojnę na szczytach władzy? Wokół chrztu najnowszych maszyn dla Wojska Polskiego wybuchł ostry spór polityczny.

Źródło: kadr

Decyzje kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczące ceremonii wojskowych wywołały kolejną burzliwą dyskusję na polskiej scenie politycznej. Chodzi o wieloletni zwyczaj powoływania Pierwszej Damy na matkę chrzestną najważniejszych statków powietrznych wprowadzanych do służby w Siłach Zbrojnych RP.

Głos w tej sprawie zabrał Mateusz Kurzejewski, były dyrektor Centrum Operacyjnego MON (związanego z Prawem i Sprawiedliwością), który ostro skrytykował obecnego szefa resortu, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Istota sporu: „Złamany standard”

W mediach społecznościowych oraz debatach publicznych pojawiły się zarzuty, że obecne kierownictwo MON celowo odchodzi od ceremoniału, który przez lata jednoczył najważniejsze instytucje państwowe wokół modernizacji armii. Kurzejewski wprost zarzuca szefowi ludowców ignorowanie wypracowanych standardów:

„Tradycją i standardem było, że matką chrzestną nowych samolotów zostaje Pierwsza Dama. Tak było w przypadku F-16 i Bielików. Minister Kosiniak-Kamysz złamał tę tradycję. Tak, ten sam Kosiniak-Kamysz, który chciał rezygnować z zakupu F-35” – wskazał Mateusz Kurzejewski.

Krytyka ta uderza w czuły punkt – relacje między rządem a Pałacem Prezydenckim oraz podział zasług za unowocześnianie polskich skrzydeł.

Historyczny ceremoniał: Kto chrzcił polskie samoloty?

Rola Pierwszej Damy jako matki chrzestnej nowego typu uzbrojenia w lotnictwie wojskowym ma w Polsce silne podłoże symboliczne. To nie tylko element państwowego prestiżu, ale też nawiązanie do tradycji marynarskich, gdzie chrzest jednostki ma przynieść załodze szczęście.

W XXI wieku tradycja ta była bezwzględnie pielęgnowana przy kluczowych projektach modernizacyjnych:

  • F-16 Fighting Falcon („Jastrząb”) – W 2006 roku matką chrzestną wielozadaniowych samolotów, które stały się kręgosłupem polskiego lotnictwa, została Maria Kaczyńska. Uroczystość w Krzesinach była wówczas symbolem cywilizacyjnego skoku Sił Powietrznych.
  • M-346 Master („Bielik”) – W 2018 roku zaawansowane samoloty szkolenia szkolno-treningowego ochrzciła Agata Kornhauser-Duda. Wydarzenie to zamknęło erę szkolenia na wysłużonych Iskrach i otworzyło drogę do szkolenia pilotów na maszynach generacji $4.5$ oraz $5$.

Wybór innej formy inauguracji lub rezygnacja z udziału małżonki prezydenta przy najnowszych zakupach (takich jak południowokoreańskie FA-50 czy amerykańskie F-35) jest przez opozycję interpretowany jako polityczny prztyczek w nos wymierzony w otoczenie Andrzeja Dudy.

Drugie dno konfliktu: Spór o F-35 i zakupy zbrojeniowe

Wypowiedź Kurzejewskiego wykracza jednak poza sam protokół dyplomatyczny. Przypomnienie dawnych wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat myśliwców V generacji F-35 Lightning II (w Polsce nazwanych „Husarz”) to powrót do ostrego sporu o strategię obronną kraju.

O co chodziło w sporze o F-35?
  • Zarzuty opozycji (dawniej): Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi w czasie zasiadania w ławach opozycyjnych krytykowali m.in. tryb zakupu F-35 przez ministra Mariusza Błaszczaka. Podnoszono argumenty o braku offsetu, wysokiej cenie oraz zakupie maszyn bez wcześniejszego przygotowania odpowiedniej infrastruktury i systemów wsparcia.
  • Rzeczywistość rządowa: Po przejęciu władzy przez koalicję 15 października, minister Kosiniak-Kamysz wielokrotnie deklarował, że fundamentalne kontrakty zbrojeniowe – w tym umowa na F-35 – będą kontynuowane i realizowane. Wojsko Polskie potrzebuje tych maszyn, a pierwsze sztuki z biało-czerwoną szachownicą formalnie zaczęły schodzić z linii produkcyjnych w Fort Worth w Teksasie.
Po prostu wojenka na symbole w cieniu geopolityki

Spór o to, kto i w jaki sposób chrzci polskie samoloty bojowe, pokazuje, jak głębokie są podziały polityczne w Polsce – nawet w obszarze obronności, który teoretycznie powinien stać ponad bieżącą walką partyjną.

Dla jednych zmiana formuły uroczystości to naturalne uproszczenie procedur i odejście od „pompiarskiego” stylu poprzedników. Dla drugich – to małostkowość i zrywanie z tradycją, która budowała prestiż najważniejszych urzędów w państwie. W obliczu napiętej sytuacji międzynarodowej, kluczowe pozostaje jednak nie to, kto rozbije symbolicznego szampana o kadłub, ale jak szybko nowe maszyny osiągną pełną gotowość operacyjną do obrony polskiego nieba.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

po pierwsze 13.06.2026 06:28
Najważniejsze, ze fajne samoloty mamy, które dają nam przewagę.

ANONIM 13.06.2026 00:15
cyrk do cyrku rowna sie *** cyrk itd. inwestować trzeba.

do trolla 13.06.2026 06:39
Nieśmieszny jesteś kacapski clownie.

KUTLAS 12.06.2026 23:58
HEJ POLSKI LEB WYSOKO...

zadowolony jak *** 13.06.2026 06:46
Słychać ze wschody wycie? Znakomicie!

Luka 12.06.2026 23:23
No ale z drugiej strony tradycja w wojsku to nie jest jakaś tam zabawa. Buduje się ją latami i tworzy pewien prestiż państwa na arenie międzynarodowej. F-16 chrzciła śp. Maria Kaczyńska i to pamięta każdy, kto interesuje się lotnictwem. Odcinanie się od tego teraz przez MON wygląda po prostu na tanią złośliwość polityczną wobec prezydenta. Szkoda, bo akurat armia powinna być trzymana z daleka od takich gier.

OMG 12.06.2026 23:22
I znowu to samo... Zamiast gadać o tym, czy te samoloty w ogóle mają gdzie stacjonować i czy piloci są wyszkoleni, to oni się kłócą o to, kto ma machać butelką. Cyrk na kółkach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: dmuchawa Treść komentarza: Z tego co mówią, to część tego sprzętu już jest. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:21 Źródło komentarza: Zmiana jakościowa jednego z oddziałów szpitala w Gryfinie Autor komentarza: gryfindor Treść komentarza: Ooo tak! Truskawki z Gryfina najlepsze na świecie! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:18 Źródło komentarza: Ceny truskawek i czereśni w Gryfinie idą w dół! Ile zapłacimy za sezonowe przysmaki? Autor komentarza: dziwne Treść komentarza: Jedna impreza i 5 plakatów? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Dni Cedyni 2026 - atrakcje. Trzy dni, trzy różne światy! Autor komentarza: Łukasz Treść komentarza: Zgoda. Szanuję starszych ludzi, ale spójrzmy prawdzie w oczy – 77 lat to jest wiek, w którym czas reakcji i podzielność uwagi drastycznie spadają, co zresztą widać po tym bezmyślnym wyjeździe spod Intermarche. Ruch dzisiaj jest tak dynamiczny, że sekunda zawahania albo złe ocenienie odległości kończy się właśnie takim karambolem. Policja słusznie bada sprawę, bo moim zdaniem sam mandat tutaj nic nie da. Sąd powinien obligatoryjnie wysyłać takich seniorów na rygorystyczne badania lekarskie i psychotechniczne. Jeśli ktoś nie potrafi poprawnie ocenić sytuacji na skrzyżowaniu i tłumaczy się "machaniem ręką", to po prostu stwarza śmiertelne zagrożenie dla nas wszystkich na drodze. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:14 Źródło komentarza: Mercedesem uderzył najpierw w Forda. Auto uderzone z dwóch stron naprzeciw Intermarche
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama