Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 16:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Burmistrz Sawaryn i związki zawodowe grabarzami Elektrowni Dolna Odra?

Cisza przed burzą w Gryfinie. Podczas gdy pracownicy czekają na odchodne, pojawiają się pytania o zaniechania z przeszłości i brak planu na współspalanie biomasy. Czytelnik w liście prześwietla rolę burmistrza Mieczysława Sawaryna oraz liderów związkowych w procesie wygaszania ZEDO.
Burmistrz Sawaryn i związki zawodowe grabarzami Elektrowni Dolna Odra?
Czy Elektrownia Dolna Odra musiała upaść? Ufano doradztwu i zaniechano projektu biomasy. Przeczytaj analizę pracownika EDO.

Autor: igryfino

Przepracowałem w Elektrowni Dolna Odra większą część mojego życia. Dla nas, ludzi z hal i nastawni, ZEDO nigdy nie było po prostu „zakładem pracy”. To było serce Gryfina – żywy organizm, który dawał chleb tysiącom rodzin i budował to miasto przez dekady. Dziś to serce przestaje bić, a my – ludzie, którzy oddali tu zdrowie – dostajemy w zamian cyniczne milczenie i kwitek z wypowiedzeniem.

Z dniem 1 września wygaszają dwa ostatnie bloki: 6 i 7. Kończy się pewna epoka. Na bruk trafi od 200 do 300 doświadczonych fachowców. Zostanie zaledwie 124 osób, z czego większość to ci, którzy dogorywają na urlopach energetycznych. Reszcie rzucono na stoły przysłowiowe „27 plus trzy” na otarcie łez i wskazano drzwi.

Spisek milczenia i gorzkie święto

Najbardziej boli styl, w jakim to zorganizowano. Wszystko odbyło się w bezwzględnej, gęstej ciszy. Góra potwornie bała się, że zdesperowani ludzie pójdą na masowe zwolnienia lekarskie (L4) i sparaliżują pracę na sam koniec, więc uknuto "spisek milczenia".

Nawet datę czystki wycyzelowano bezdusznie: zwolnienia ruszą tuż po Święcie Energetyka. Najpierw pewnie będą uściski dłoni, oficjalne laurki i pamiątkowe dyplomy za lata ciężkiej służby dla polskiego systemu elektroenergetycznego, a dzień później – wypowiedzenie do ręki. Trudno o większy cynizm ze strony kierownictwa.

Zaniechania, polityka i rola „doradcy”

A przecież wcale nie musiało tak być. Kiedy rządził PiS, istniała realna, technologiczna szansa na uratowanie ZEDO – wystarczyło przeprowadzić modernizację i przestawić elektrownię na współspalanie biomasy z węglem. Wtedy burmistrz Mieczysław Sawaryn zasiadał we władzach PGE. Miał wszelkie karty w dłoni oraz wpływy, by wywalczyć dla nas stabilną przyszłość. Co zrobiono? Zaniechano działań. Wybrano polityczną bierność i teatr na użytek lokalny.

Jednak największym rozczarowaniem była postawa związków zawodowych. Szefowie trzech głównych organizacji pracowniczych, zamiast stać murem za załogą i walczyć w Warszawie, czy w Bełchatowie, robili za potulnych petentów w UMiG. Chodzili do burmistrza po „porady”. Nawet odwiedzali sesje Rady Miejskiej,w Gryfinie odgrywali polityczne spektakle, zamiast twardo negocjować realną transformację. Burmistrz Sawaryn tak im „mądrze” doradzał, tak szedł na udry ze wszystkimi wokół (a zwlaszcza z wladzami), że doprowadził do absurdu: zakład, który mógł dymić i produkować prąd jeszcze latami, zostaje zaorany.

Rachunek zapłaci całe Gryfino

Obok co prawda powstały nowe bloki gazowo-parowe, ale to marna pociecha. Nowoczesna technologia wymaga zaledwie ułamka dawnej obsady – nowa inwestycja nie wchłonie setek zwalnianych ludzi.

Gryfino odczuje ten wstrząs z opóźnionym zapłonem. Może nie dziś, gdy ludzie mają jeszcze w kieszeniach odprawy, ale za 2–3 lata, gdy stopnieją oszczędności, a w gminnym budżecie zionąć będą dziury po utraconych podatkach dochodowych i CIT. Znikną pieniądze wydawane w lokalnych sklepach, punktach usługowych i na lokalnym rynku mieszkaniowym.

Jako pracownik jestem po prostu wściekły i rozczarowany. Burmistrz Mieczysław Sawaryn oraz bezwolne, dające się prowadzić na pasku związki zawodowe przejdą do historii tej ziemi w jeden konkretny sposób – jako prawdziwi grabarze Elektrowni Dolna Odra.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hmm... 14.08.2026 15:54
Zastanawia mnie ta cała polityka informacyjna i trzymanie wszystkiego w tajemnicy. Przeczekanie do końca wakacji i rozegranie tego tak, aby ludzie nie idąc na L4 nie pokrzyżowali planów, pokazuje podejście do pracownika. Zostawienie 124 osób to kropla w morzu potrzeb. Za 2–3 lata Gryfino odczuje ten brak w budżecie i wtedy dopiero zacznie się szukanie winnych.

dlatego 14.08.2026 15:53
Bo Sawaryn to polityk robi dobrze dla siebie, a nie strateg działający dla dobra gminy.

Moja żona Zoooofja 14.08.2026 15:46
Miastu i nie tylko grozi katastrofa energetyczna!!! Szykujmy się na zimę i zacznijmy chrust zbierać.Może dla produkcji energii w zakładzie to nie,ale ludzi walnie po kieszeni i to słono a koszty inwestycji muszą się zwrócić a od kogo ściągnąć pieniądze? Od biednego Polaka bo to Polak jest biedny a nie kraj który jest bardzo ale to bardzo źle zarządzany.

Kapi nosq 14.08.2026 15:40
NA baraku jest prąd u Angeli

Gryfinianin 14.08.2026 15:25
Poprostu mogłeś napisać że skończyło się Eldorado i teraz nigdzie Ci tyle nie zapłacą co tam. Skoro tylu fachowców to rynek pracy będzie się cieszył. Tylko będzie trzeba troszkę dojechać. Ale niestety nie będzie można liczyć na to że będziesz dostawać pieniądze za przychodzenie do pracy tylko jednak będzie trzeba popracować. Skoro tyle lat tam pracowałeś to znaczy się że dostaniesz odprawę i to solidna. Ale jak kredyty w milionach brane a głowy na karku nie ma by śledzić wydarzenia co stanie się z elektrownia. PGE gdzieś od 10 lat robiło reklamy że powoli będą wygaszać elektrownie węglowe i ich miejsca będą nowoczesne a tereny będą zagospodarowane na jeziora tereny zielone i lasy. Tak na sam koniec dobrze tym wszystkim nierobą którzy tylko tam przychodzili bo im się należy i w większości starych pracowników którzy dostali się po znajomości lub zapłacili komu trzeba by się dostać

Dany 14.08.2026 15:24
Zobaczymy...

ech 14.08.2026 15:23
Szkoda ludzi, znowu najmniej zawinili ci, którzy zostaną bez pracy tuż po swoim święcie.

gronostaj 14.08.2026 15:18
Najbardziej boli fakt, że ten zakład miał realne perspektywy na transformację. Przejście na współspalanie biomasy z węglem było szansą, by utrzymać ciągłość pracy i miejsca pracy w Gryfinie. Jeśli faktycznie zaniechano tego projektu, mając swoich ludzi we władzach PGE, to mamy do czynienia z gigantyczną niegospodarnością. Skutki odczuje cała lokalna gospodarka – od małych sklepów po podatki w gminie.

były praconik ZEDO 14.08.2026 15:17
Niewątpliwie Sawaryn nie ma czystych rąk w tej sprawie. Przecież był we władzach PGE gdy przygotowywano zamknięcie, o czym świadczy podpisany dokument. Szkoda, że autor listu tego nie wspomina. Ale co do oceny ogólnie się zgadzam.

Leszek 14.08.2026 15:11
Mądry Polak po szkodzie. Przecież od dawna było widać, dokąd to wszystko zmierza, a teraz wielkie zdziwienie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zastanawia mnie ta cała polityka informacyjna i trzymanie wszystkiego w tajemnicy. Przeczekanie do końca wakacji i rozegranie tego tak, aby ludzie nie idąc na L4 nie pokrzyżowali planów, pokazuje podejście do pracownika. Zostawienie 124 osób to kropla w morzu potrzeb. Za 2–3 lata Gryfino odczuje ten brak w budżecie i wtedy dopiero zacznie się szukanie winnych. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 15:54 Źródło komentarza: Burmistrz Sawaryn i związki zawodowe grabarzami Elektrowni Dolna Odra? Autor komentarza: dlatego Treść komentarza: Bo Sawaryn to polityk robi dobrze dla siebie, a nie strateg działający dla dobra gminy. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 15:53 Źródło komentarza: Burmistrz Sawaryn i związki zawodowe grabarzami Elektrowni Dolna Odra? Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: 36 stopni w weekend? Chyba nie wychodzę z klimatyzowanego pokoju. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 15:47 Źródło komentarza: Od mrozu do 36 stopni w kilka dni. Pogodowa karuzela w Polsce i nowy rekord zimna Autor komentarza: Moja żona Zoooofja Treść komentarza: Miastu i nie tylko grozi katastrofa energetyczna!!! Szykujmy się na zimę i zacznijmy chrust zbierać.Może dla produkcji energii w zakładzie to nie,ale ludzi walnie po kieszeni i to słono a koszty inwestycji muszą się zwrócić a od kogo ściągnąć pieniądze? Od biednego Polaka bo to Polak jest biedny a nie kraj który jest bardzo ale to bardzo źle zarządzany. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 15:46 Źródło komentarza: Burmistrz Sawaryn i związki zawodowe grabarzami Elektrowni Dolna Odra?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama