Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 10:57
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mistrz kierownicy z Gryfina: Zablokował pasy i plac budowy, a potem o mało nie potrącił pieszej

To, co wydarzyło się dziś po południu w centrum Gryfina, wymyka się wszelkim racjonalnym próbom wytłumaczenia. Kierujący srebrną Skodą zaprezentował podręcznikowy pokaz drogowej ignorancji, łamiąc w ciągu zaledwie kilkunastu minut szereg fundamentalnych przepisów ruchu drogowego. Bezrefleksyjne zachowanie nie tylko sparaliżowało ruch w rejonie inwestycji miejskiej, ale o mało nie doprowadziło do potrącenia starszej kob
Mistrz kierownicy z Gryfina: Zablokował pasy i plac budowy, a potem o mało nie potrącił pieszej
Drogowa bezczelność osiągnęła dziś nowy poziom na ulicy Kościelnej. Pewien kierowca uznał, że znaki zakazu go nie dotyczą, a przejście dla pieszych w rejonie rozkopanej budowy to idealne miejsce na parking.

Autor: dost.

Wszystko rozegrało się u zbiegu ulicy Kościelnej, tuż przy charakterystycznej bryle gryfińskiego kościoła pw. Narodzenia NMP. Rejon ten jest obecnie placem budowy – ulica Kościelna na dalszym odcinku została wyłączona z normalnego ruchu, zerwano nawierzchnię i trwają tam intensywne prace ziemne z użyciem ciężkiego sprzętu. Wjazd na ten obszar został zabezpieczony wygrodzeniami, a przed samą strefą robót ustawiono pionowy znak B-2 „zakaz wjazdu”. Dla kierowcy srebrnej Skody Superb (na tablicach rejestracyjnych z powiatu gryfińskiego – ZGR) znaki i bariery okazały się jednak niewidoczną sugestią.

Zignorowany zakaz i parking na przejściu dla pieszych

Mężczyzna siedzący za kierownicą Skody bez wahania zignorował znak zakazu i wjechał na skrzyżowanie, kierując się w stronę rozkopanego traktu. Co gorsza, zamiast natychmiast zorientować się w błędzie i wycofać pojazd, postanowił... zaparkować. Na miejsce postoju wybrał najbardziej newralgiczny punkt – samo przejście dla pieszych, tuż przed prowizoryczną krawędzią rozkopanej jezdni.

Kierowca bezceremonialnie wyłączył silnik, wysiadł z pojazdu i oddalił się, pozostawiając auto na „półsmużce” wymalowanych pasów. Pojazd skutecznie zablokował nie tylko legalną drogę dla pieszych, ale również jedyny dostępny wjazd i wyjazd dla pojazdów budowlanych, w tym operującej tam minikoparki oraz samochodów dostawczych dowożących materiały. Zastawianie bram i dróg technologicznych w takich miejscach to rażące naruszenie przepisów, które bezpośrednio destabilizuje harmonogram prac miejskich.

O krok od tragedii: niebezpieczny manewr powrotny

Najbardziej bulwersujący moment nastąpił jednak trochę później, gdy właściciel Skody Superb powrócił do swojego samochodu. Zamiast z pokorą i należytą ostrożnością naprawić swój błąd, kierowca wykonał gwałtowny i wysoce niebezpieczny manewr wycofywania bądź skrętu na zablokowanym skrzyżowaniu.

W tym samym czasie przez przejście dla pieszych próbowali legalnie poruszać się mieszkańcy Gryfina. Na zdjęciach wyraźnie widać starszą kobietę poruszającą się o kuli, która znalazła się bezpośrednio przy boku ruszającego pojazdu. Przez brak widoczności, którą kierowca sam ograniczył swoim nietypowym ustawieniem, oraz pośpiech, o mało nie doszło do potrącenia schorowanej pieszej. Seniorka musiała wykazać się ogromną czujnością, by uniknąć uderzenia przez manewrujący bez upewnienia się samochód osobowy.

Katalog wykroczeń „Mistrza Kierownicy” z Gryfina:

  • Niestosowanie się do znaku B-2 „Zakaz wjazdu” – wjazd w rejon ulicy wyłączonej z ruchu z powodu trwającej budowy.
  • Naruszenie zakazu zatrzymywania się na przejściu dla pieszych oraz w odległości mniejszej niż 10 metrów od niego (art. 49 ust. 1 pkt 1 Ustawy o ruchu drogowym).
  • Tamowanie i utrudnianie ruchu poprzez zablokowanie wjazdu/wyjazdu maszyn obsługujących plac budowy.
  • Spowodowanie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym wobec pieszej poruszającej się o kuli (zagrożenie dla zdrowia i życia niechronionego uczestnika ruchu).

Tego typu zachowania na drogach wymagają stanowczego potępienia. Mamy nadzieję, że zgromadzony przez świadków materiał fotograficzny trafi w ręce gryfińskich funkcjonariuszy policji, a kierujący Skodą odpowie za rażące i seryjne złamanie przepisów. Przypominamy, że za samo stworzenie zagrożenia dla pieszych na przejściu grożą dziś niezwykle surowe mandaty karne oraz wysoka liczba punktów karnych.

 

 

 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zgr-edo 15.06.2026 18:36
Dlaczego ten artykuł jest anonimowy? Kierowca powinien odmówić przyjęcia mandatu aby społeczeństwo mogło się dowiedzieć kto jest tym ormowcem który czepia się jak rzep ogona i wymyśla prawie kryminalny scenariusz zdarzenia. Ze zdjęcia wynika, że kobieta o kuli szła sobie prosto chodnikiem nie zamierzając przechodzić przez pasy, a auto nie blokuje jej w żaden sposób przejścia. Nie ma ruchu pojazdów, nie ma ludzi, gościu zatrzymał się na chwilę, ale jest nawiedzony ormowiec którego nie chcieli zatrudnić ani w Policji ani Straży Miejskiej. Pomyśleć, że kiedyś mieszkańcy byli sobie przyjaźni, życzliwi, pomocni, a teraz trzeba uważać, bo jakiś nawiedzony pajac za byle błahostkę na ciebie doniesie. Wstydź się kretynie swojego zachowania. Dlaczego nie zareagowałeś na to drastyczne wykroczenie i nie zwróciłeś uwagi kierowcy, bałeś się, że odpowie ci w krótkich wojskowych słowach albo zasadzi kopniaka ? masz szczęście , że na mnie nie trafiłeś, kapusiu jeden. Brzydzę się takimi frajerami. Tfu!

Emeryt 15.06.2026 13:22
Jesteśmy Super, wszyscy jesteśmy policjantami.

porządny mieszkaniec 15.06.2026 13:53
Super to jakby wszystkim zależało na porządku. Wtedy żyje się lepiej.

legendziarz 13.06.2026 19:36
Legenda głosi, że kierowca szukał najbliższego paczkomatu i system GPS uznał Toi-Toia za punkt odbioru. A tak na serio: dobrze, że ta babcia miała kulę, szkoda że nie użyła jej do wybicia mu z głowy takiego parkowania!

pyt 12.06.2026 17:48
Gdzie byli rodzice? No pytam się gdzie byli

A. Żmijewski 12.06.2026 10:55
Nikt normalny nie jeździ pyr pyr taką skodą superb II no chyba że alkoholik specjalnie takim rzęchem bo jak milicja zabierze prawko i auto to żal mu nie będzie pyr pyr pyr

ORMO 12.06.2026 08:16
Przecież w Gryfinie parkowanie w miejscach ewidentnie niedozwolonych to norma od lat - nikt tego nie ściga. Np. mistrzowie często parkują w obrębie ronda przy Grunwaldzkiej, albo w obrębie skrzyżowania Pomorska/Orląt Lw. przy cmentarzu, gdy cały parking przy cmentarzu jest wolny.

R 12.06.2026 08:48
I w 70 innych lokalizacjach - zazwyczaj przejeżdża radiowóz SM którego pasażerowie nic nie widzą

ryba psuje się od głowy 12.06.2026 09:10
Sawaryn na sesji powiedział że nie mają wręczać mandatów czyli mają być głusi i ślepi. To są.

jajcarz gryfiński 11.06.2026 23:38
Chłop po prostu myślał, że ta minikoparka z tyłu to nowa usługa myjni automatycznej, a bariery to czerwony dywan dla jego rzekomej limuzyny. Premium stan umysłu!

raczej 12.06.2026 07:56
Myślał? Myślał, ze wszystko mu wolno.

Kkuddłata 11.06.2026 22:30
Oosso cchoozzi Oosso cchoozzi

całodobowy 12.06.2026 09:11
Własnie o alkohol.

mundurowy 11.06.2026 22:11
Ta sytuacja idealnie pokazuje, jak bardzo w naszym społeczeństwie kuleje kultura jazdy i respektowanie podstawowych znaków pionowych. Znak B-2 stoi tam jak wół, ulica rozkopana, a człowiek i tak pcha się limuzyną. Najbardziej przeraża mnie jednak ten powrót do auta – zamiast powoli wycofać z asekuracją, facet rusza gwałtownie, ignorując niechronionego uczestnika ruchu. To cud, że ta pani nie ucierpiała.

Ela 11.06.2026 21:50
Klasyczny „mistrz”. Prawo jazdy chyba w chipsach znalazł. Dobrze, że ktoś zrobił te zdjęcia, nie wywinie się.

miruna 11.06.2026 21:25
Przyglądam się tym zdjęciom i zastanawia mnie jedno: jak można wyłączyć myślenie do tego stopnia, żeby zostawić auto na środku przejścia, przed samą barierą budowlaną? przecież tam non stop kursuje sprzęt, minikoparki, wywrotki. Taki kierowca stwarza zagrożenie dla pracowników i pieszych. Mam nadzieję, że te materiały trafią prosto na komendę w Gryfinie.

ostrożna 11.06.2026 20:41
To skrzyżowanie przy Kościelnej i tak jest teraz ciężkie przez te rozkopy, a tacy ludzie tylko potęgują chaos. Blokowanie wyjazdu maszynom to nie tylko mandat za złe parkowanie, ale też realne straty dla wykonawcy, jeśli prace stoją przez jednego ignoranta. O zagrożeniu życia starszej pani nawet nie wspomnę – za taki manewr na pasach powinno być obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy.

Beata 11.06.2026 20:18
Masakra, starsza kobieta o kuli musi uciekać przed gościem, bo jaśnie panu się spieszyło! Zero empatii i zero mózgu.

pssst.... 11.06.2026 20:14
No i znowu „elita” w bryce z powiatu... Pasy to dla niego dekoracja, a zakaz wjazdu to pewnie tylko sugestia. Policja już ma numery?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama