Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 14:16
Reklama
Reklama
Reklama

Burmistrz w sądzie, a radni mają pretensje

Na początku opóźnionej dziś, 30 czerwca 2016 r., sesji przewodnicząca Rady Miejskiej w Gryfinie Elżbieta Kasprzyk poinformowała, że nie ma burmistrza Mieczysława Sawaryna, ponieważ „został wezwany do sądu w charakterze świadka”. W punkcie interpelacji radni mieli dużo spraw, które formalnie z interpelacjami nie miały wiele wspólnego, ale przedstawiają problemy mieszkańców gminy Gryfino.
Burmistrz w sądzie, a radni mają pretensje

Aferę panelową na boisku w Sobiemyślu naświetliła radna Małgorzata Wisińska. Narzekała też, że gmina nie chce pomóc mieszkancom w budowie kanalizacji deszczowej. Wyraziła również obawy odnośnie zatrudnienia w szkołach tzw. obsługi.

 

Małgorzata Rubczak wypomniała wiceburmistrzowi Tomaszowi Milerowi (nieobecny na sesji), że nie przesłał obiecanych mieszkancom Krajnika wszystkich badań dotyczących pomiarów energomagnetycznych. Natomiast Krzysztof Hładki poruszył problem zanieczyszczania ławek na placu Barnima I w Gryfinie oraz nieestetycznej fontanny.

 

Wiele problemów zgłosił radny Rafał Guga. Poinformował, że w Starych Brynkach powstało nowe osiedle, a nie ma tablic informacyjnych. Przypomniał sprawę "brudnego Gryfina" i dał kolejne przykłady. Poruszył problem porzuconych w Gryfinie samochodów, które blokują parkowanie.

 

Piotr Zwoliński kolejny raz poruszył sprawę stanu ulic gminnych m.in. Reymonta i Sienkiewicza. Marcin Para uważa, że nie ma informacji o wielu imprezach kulturalnych dziejących się na terenie gminy.

 

Zenon Trzepacz zwrócił uwagę na stan murów średniowiecznych w Gryfinie. Pytał czy cieplociąg zostanie "schowany". Natomiast radny Leszek Jaremczuk domagał się aby zielenią zajmowało się, tak jak kiedyś, Przedssiębiorstwo Uslug Komunalnych w Gryfinie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Marek W. Treść komentarza: Bardzo ciekawy jest ten wątek dotyczący recyklingu. Tylko 8% uznaje utratę surowców za argument przeciw spalaniu. To wyraźnie pokazuje, że podejście ekologiczne u nas leży. Przemawia tylko zapach albo widmo kary finansowej. Jeśli chcemy coś zmienić, trzeba uderzać po kieszeni, bo argumenty o planecie do ludzi po prostu nie docierają. Data dodania komentarza: 6.11.2026, 13:54 Źródło komentarza: Gdy trujący dym wydobywa się z komina sąsiada. Co zrobić, gdy w piecu lądują śmieci i plastiki Autor komentarza: Jerzy z Macierzy Treść komentarza: Ja jestem w stanie szoku Data dodania komentarza: 6.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Brak miejsc w pociągach PKP Intercity | Przewoźnikowi brakuje aż 300 wagonów na trasach Autor komentarza: Z Cedyni Treść komentarza: W Cedyni po 18.00 można się udusić od dymu, stare miasto spowite jest dymem jak mgłą, na obrzeżach dokładnie to samo. Co robi urząd żeby zlikwidować ten problem, w końcu tu chodzi o zdrowie ludzi! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 12:22 Źródło komentarza: Gdy trujący dym wydobywa się z komina sąsiada. Co zrobić, gdy w piecu lądują śmieci i plastiki Autor komentarza: Szyba Treść komentarza: Kupowanie używanych wagonów z Niemiec to jest tylko pudrowanie syfu. Przecież zanim te 300 zamówionych pojazdów z Cegielskiego faktycznie wyjedzie na tory w 2030 roku, to połowa z tych 1700 obecnie jeżdżących trafi na złom ze starości. W efekcie flota wcale się zauważalnie nie powiększy, tylko w najlepszym razie utrzyma obecny, głodowy poziom. Data dodania komentarza: 6.11.2026, 12:18 Źródło komentarza: Brak miejsc w pociągach PKP Intercity | Przewoźnikowi brakuje aż 300 wagonów na trasach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama