Bezczelność wiceburmistrza Gminy Gryfino Tomasza Milera to właściwe określenie do skomentowania tego co powiedział do swojego brata podczas udzielania wywiadu na temat ścieżek rowerowych i remontu ul. Łużyckiej.
Poszło o "wywiad braci"
Jak brat zapytał go:
„Remont ul. Łużyckiej z budową ścieżki rowerowej, która połączyłaby miasto z planowaną drogą rowerową , to olbrzymie koszty. Gminę Gryfino stać na to?”
To odpowiedział:
„Po to przez lata wyprowadzaliśmy finanse Gminy Gryfino na prostą drogę, spłacając zadłużenie które powstało za czasów naszych poprzedników , aby teraz móc przystąpić do realizacji takich inwestycji.”
Fakty o niegospodarności
Fakty jednak są dla tego co powiedział porażające.
Po pierwsze, gdyby Mieczysław Sawaryn wspólnie z Tomaszem Milerem (do którego zadań należą wydziały: Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska, Gospodarki Komunalnej; Inwestycji i Rozwoju, Działalności Gospodarczej, Rolnictwa i Gospodarki Nieruchomościami, oraz referat Zarządzania Majątkiem Gminy) wywiązali się z porozumienia z PGE i GDDKiA to do końca grudnia 2020 roku ul. Łużycka byłaby przebudowana. W ramach przebudowy byłaby wykonana również ścieżka rowerowa.
Nieudolność Milera i Sawaryna w zakresie planowania i myślenia strategicznego naraziła Gminę Gryfino na straty rzędu dziesiątek milionów złotych.
Nie wywiązali się z porozumienia zawartego pomiędzy GDDKiA, PGE i Gminy Gryfino pod nazwą „Przebudowa ul. Łużyckiej w m. Gryfino”
Co Piłat załatwił, to Sawaryn z MIlerem sknocili
Warto przypomnieć, że to trójstronne porozumienie, wypracowała ekipa Henryka Piłata, a podpisał ją 5 stycznia 2016 roku Mieczysław Sawaryn.
W konsekwencji niewywiązania się przez Gminę Gryfino z wykonania zadań określonych w §2, porozumienia GDDKiA O/Sz skorzystała z §5 porozumienia, że „Niniejsze porozumienie wygasa bez potrzeby wypowiedzenia w przypadku, gdy Gmina Gryfino nie wykona przebudowy wszystkich sieci uzbrojenia technicznego w ul. Łużyckiej w Gryfinie, w terminie umożliwiającym GDDKiA O/Sz zakończenia robót drogowych…”
Łużycka kukułcym jajaem
Teraz po wybudowaniu obwodnicy, GDDKiA pozbyła się Łużyckiej… bo przecież oczywistym było, że straci ona charakter drogi krajowej i że to Gmina Gryfino będzie musiała ją wyremontować, a to koszty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych.
Twierdzenie, że przez lata „wyprowadzali finanse Gminy Gryfino na prostą drogę, spłacając zadłużenie, które powstało za czasów naszych poprzedników” woła o pomstę do nieba…
imię i nazwisko do wiadomosci redakcji





Napisz komentarz
Komentarze