Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 20:37
Reklama
Reklama

Rozprawa dotycząca tragicznej śmierci strażaka Jaśka odroczona

Dziś 18 kwietnia 2018 r. miała odbyć się kolejna rozprawa pod przewodnictwem sędziego Piotra Podleśnego w Sądzie Rejonowym w Gryfinie. Oskarżonym o spowodowanie wypadku, w którym zginął Janek Poźniak, jest Adrian Z. Jednak sędzia musiał odroczyć rozprawę.
Rozprawa dotycząca tragicznej śmierci strażaka Jaśka odroczona

Na rozprawę ponownie nie stawili się wezwani świadkowie Sebastian M. oraz Marcin D. Na sali sądowej nie było również oskarżonego Adriana Z.

Sędzia Piotr Podleśny poinformował, że świadkowie (którzy nie są mieszkańcami naszego województwa) zostaną przesłuchani w miejscu ich zamieszkania.

Przypomnijmy, samochodem renault kangoo, którym owego feralnego dnia kierował oskarżony, jechało 3 pasażerów. Jeden ze świadków miał złożyć zeznania w sądzie w Obornikach Śląskich. Kolejni dwaj nie odpowiadali na wezwania. Jeżeli nie będzie możliwości ich przesłuchania, sąd wyda wyrok na podstawie dotychczas zebranych materiałów w sprawie.

28 lutego 2018 r. minęła rocznica śmierci Janka Poźniaka z Wełtynia, który pracował w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Gryfinie i był druhem Ochotniczej Straży Pożarnej w Wełtyniu. Jaś (bo tak nazywali go przyjaciele) zginął, jadąc motorowerem z Wełtynia do pracy w Gryfinie.

 

O tragicznym zdarzeniu informowaliśmy rok temu tu:

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/22025,zginal-prawidlowo-jadacy-motorowerzysta-czolowe-zd

i

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/22028,smiertelny-wypadek-pod-weltyniem-zdjecia

 

Tutaj relacjonowaliśmy rozprawę z 27 lutego 2018 r.:

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/27192,strazak-jas-ktory-zginal-na-drodze-mial-w-skuterze


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama