Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 15:35
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Miłość niejedno ma imię

– Kocham swoją siostrę. Jest dla mnie bardzo ważną osobą. Prawie ją wychowałem. Jest ode mnie młodsza o trzynaście lat. Jest dla mnie wszystkim. Siostra mieszkała z matką. Po śmierci mamy siostra doszła do wniosku, że jest już zdrowa i nie musi brać leków. Efekt tego był taki, że znalazła się w szpitalu – opowiada nam Jarosław Czesak.
Miłość niejedno ma imię

-Siostra choruje na schizofrenię paranoidalną i musi być pod stałą opieką, nie tylko lekarską. Po  pobycie w szpitalu, siostra znalazła się w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym w Nowym Czarnowie. Tam ma zapewniony pobyt do 9 maja. Po tym terminie może odejść lub pobyt przedłużyć na następny okres  – mówi Jarosław Czesak, brat pani  Agnieszki.

 Pan Jarosław opowiada, że tak bardzo kocha swoją siostrę, iż zdecydował się porzucić pracę, by móc opiekować się panią Agnieszką i odciążyć pracującą na dwóch etatach żonę. Bardzo się cieszy, że ludzie tak bardzo podziwiają jego poświęcenie. Problem jednak w tym, że nie może 9 maja zabrać swojej siostry do domu, ponieważ ona…  zdecydowanie woli pozostać w zakładzie. A jako osoba nieubezwłasnowolniona ma prawo sama podejmować decyzje. 

Zdaniem pana Jarka jest na to pewna rada. Otóż jeżeli odpowiednie formalności zostaną przeprowadzone, siostra pana Jarosława - za swoją zgodą lub bez niej - znajdzie się pod czułą opieką brata.

-Wszystko poświęcę siostrze. Zwracam się do wszystkich, którzy mają podobne problemy w swoich rodzinach. Zróbcie wszystko, żeby nikogo ze swoich bliskich nie oddawać do żadnych zakładów. Nie z powodu złej opieki. W większości przypadków chorzy czują się w takich zakładach dobrze. Opieka jest bardzo dobra. Uważam jednak, że tylko rodzina może zapewnić serce, uczucie. Dlatego proszę, głęboko przemyślcie decyzję czy oddać, czy nie oddać bliskiej osoby – apeluje Jarosław Czesak. 

Cóż, to zawsze jest trudna decyzja. Jednak często z braku innych możliwości - niestety konieczna.   

TWS 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zakupekTreść komentarza: aż 42% to i tak nieźle, myślałem, że będzie gorzej patrząc po koszykach w sklepachData dodania komentarza: 6.04.2026, 15:33Źródło komentarza: Raport o żywieniu. Polacy znają zasady zdrowej diety, lecz ich nie stosująAutor komentarza: ekonomiaTreść komentarza: Nie masz pojęcia o ekonomii - nie potrafisz obliczyć? Typowy urzędas, nie myślący o kosztach. Które ktoś ponosi tu i teraz - no ale co bezmyślnych to obchodzi?Data dodania komentarza: 6.04.2026, 15:31Źródło komentarza: Wielkie zyski z recyklingu. Sprawdź ile zarobił rekordzista i jakie są aktualne stawki kaucjiAutor komentarza: mążTreść komentarza: Moja żona tak udekorowała koszyczek, że baranek cukrowy miał lepszą fryzurę niż ja u fryzjera na święta!Data dodania komentarza: 6.04.2026, 15:30Źródło komentarza: Jajko jest symbolem Wielkanocy. Poznaj fascynującą historię i pogańskie korzenie wielkanocnej pisankiAutor komentarza: do głupca ponad normę 12.14Treść komentarza: Najgorsze, gry trafi się ktoś głupszy od Tumana... "śmieci wracają do recyklingu a my nie zaśmiecamy planety" - to było do jesieni możliwe, gdy wyrzucano ZGNIECIONE butelki do żółtych pojemników - szybko, wygodnie i tanio. I ekologicznie - bo zakręconej butelki się nie zgniecie, i zajmuje tyle samo miejsca, co pełna. A zakrętki zbierało się na cele charytatywne i znam osobiście ludzi w Gryfinie, którzy za zakrętki wysyłali swoje dzieci na turnusy rehabilitacyjne! Komu to przeszkadzało? Urzędasom i paru cwaniakom, którzy na tym zarobią. A my stracimy. Bo przecież teraz "do ceny napoju dolicza się kaucję" - ale przecież w tej cenie napoju już jest koszt opakowania!Data dodania komentarza: 6.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Wielkie zyski z recyklingu. Sprawdź ile zarobił rekordzista i jakie są aktualne stawki kaucji
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama