Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 marca 2026 12:52
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ataki na władze uchwałodawcze Gryfina

Trwa zmasowany atak na nowe władze wybrane w Radzie Miejskiej w Gryfinie. Niektórzy radni przyznają, że byli namawiani do powtórnego głosowania i zmiany postanowień z piewszej sesji. Gazeta związana z burmistrzem pisze wręcz o układzie. Zmiana, to nowa koalicja, która kosztować by mogła stanowisko jednego z wiceburmistrzów. Łatwiej więc być moze "wyłuskać" poszczególnych radnych. Stosunek głosów wynosi 11:10 na niekorzyść burmistrza Mieczysława Sawaryna.
Ataki na władze uchwałodawcze Gryfina

Autor: TWS

Zamieszanie w niektórych środowiskach trwa, głównie tam, gdzie ludzie burmistrza Sawaryna potracili funkcje w Radzie Miejskiej w Gryfinie.

-Okazuje się, że lewica spod znaku Platformy z lewicą spod znaku PiS potrafi się dogadać - mówił zaczepnie na sesji Marcina Para, żołnierz Mieczysława Sawaryna. 

Przewodniczącym Rady Miejskiej w Gryfinie został Rafał Guga, a Andrzej Urbański przewodniczącym komisji rewizyjnej. Obaj bezpartyjni, ale ludziom Sawaryna nie podoba się, że startowali z Koalicji Obywatelskiej. Do tego burmistrz krzywił się gdy na wiceprzewodniczących wybrano Roberta Jonasika i Piotra Romanicza. Obydwaj z PiS.

-Nie ma żadnej koalicji z PiS – mówi nam Magdalena Pieczyńska. Głosowania w radzie są wynikiem zbieżności poglądów dotyczących obecnej sytuacji. Przecież te dwa ugrupowania już w czasie kampanii występowały przeciwko polityce Mieczysława Sawaryna. My po prostu działamy na rzecz mieszkańców bez niepotrzebnych podziałów.

 

W rozmowie ze zwykłymi mieszkańcami nie dziwi nikogo, że obok siebie w prezydium rady siedzi dwóch belfrów i jeden, który się oświatą zajmował. Natomiast tzw. dwór Sawaryna uważa, że PO dogadało się z PiS. A stanowisk dla ludzi Sawaryna zabrakło w radzie. A one są przecież lepiej płatne. Co ciekawe ani KO ani PiS nie przyznawała się podczas sesji do rozmów z Mieczysławem Sawarynem. W kuluarowych wspólnych rozmowach radni PiS wręcz mówili, że czekali na telefon, ale on milczał. Rozmowę z radną PiS prowadził natomiast wcześniej Kamil Miler w swojej gazecie. I na tę rozmowę powoływał się radny burmistrza Tomasz Namieciński, mając pretensje do radnej z PiS Wandy Hołub, że do koalicji z PiS nie doszło.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama