Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 02:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Setki tysięcy ludzi czekało na decyzję. Sąd wyraża żal

To miały być słowa, które zdecydują o losie mnóstwa Polaków. Sąd Najwyższy jednak ich rozczarował, a sędziowie wydali specjalne oświadczenie. Co się w nim znajduje?
Setki tysięcy ludzi czekało na decyzję. Sąd wyraża żal

Autor: iStock

Eksperci szacują, że w całym kraju jest 715 tysięcy osób, które spłacają kredyt hipoteczny zaciągnięty we frankach. Ilu z nich walczy w sądach o zmianę tych zasad i przeliczenie zobowiązań na złotówki? Tego dokładnie nie wiadomo. Ale jasne jest, że od kilku lat mnóstwo z nich procesuje się z bankami i chce kredyt przewalutować. Problem w tym, że same sądy nie wiedzą, jak orzekać w takich sprawach. Wyjściem ma być orzeczenie Sądu Najwyższego. Jego decyzja ma wskazać kierunek dla sądów powszechnych.

Tyle, że SN też ma kłopot z rozpoznaniem sprawy. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego zwróciła się do Izby Cywilnej tego ciała z sześcioma pytaniami, dotyczącymi frankowiczów. Odpowiedzi miały rozwiać wątpliwości i pomóc wydać tak oczekiwane orzeczenie. W pytaniach prezes chodzi przede wszystkim o ustalenie, czy banki w umowach kredytowych stosowały niedozwolone prawem zapisy i co to oznacza dla klientów.

Frankowicze w napięciu czekali na słowa członków Izby Cywilnej. Jednak w czwartek nic się takiego nie wydarzyło. Sędziowie nie zajęli stanowiska. Wystosowali za to pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a dotyczą one zastrzeżeń UE co do polskiego wymiaru sprawiedliwości. TSUE ma bowiem wątpliwość, czy w SN nie zasiadają „osoby powołane do pełnienia urzędu sędziego z naruszeniem podstawowych reguł prawa państwa członkowskiego”.

Kilkoro sędziów wydało oświadczenie, w którym wyrażają żal, że nie udało się wydać decyzji. „Mamy świadomość, że rozstrzygnięcie takie byłoby bardzo istotne dla kilkudziesięciu tysięcy postępowań sądowych toczących się w całej Polsce. Stanowisko Sadu Najwyższego pomogłoby wyjaśnić sytuację prawną kilkuset tysięcy kredytobiorców, z których znaczna część waha się przed podjęciem decyzji co do wdania się w spór z bankiem, a także ułatwiłoby bankom podjęcie decyzji co do zaoferowania swoim klientom ewentualnej możliwości zawarcia ugód i warunków tych ugód.” - czytamy, a autorzy pisma zaznaczają, że nie czują się winni sporu, który stanął na drodze do wydania rozstrzygnięcia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

homo oeconomicus 04.09.2021 15:59
Każdy, kto brał kredyt wiedział, że kursy walut się wahają. Podobnie jak nie wiadomo, czy za 5 lat wartość franka w stosunku do złotego nie spadnie na przykład czterokrotnie. Kiedy brali kredyt we frankach - SKORZYSTALI DUŻO NA KAŻDEJ RACIE, W STOSUNKU DO BIORĄCYCH W ZŁOTÓWKACH. Sprawiedliwością byłoby wobec tego, żeby ci, co NIE BRALI kredytu w walutach obcych - otrzymali BONUS - żeby nie wyszli na "frajerów" - którzy przed laty płacili więcej od frankowiczów - a teraz mieliby płacić tyle samo...

Krzyś. 03.09.2021 19:33
Ci co brali pożyczki we Frankach są sami sobie winni, zaryzykowali w przeliczenie walut i w mniejsze oprocentowanie kredytu, to teraz niech płacą za swoją głupotę. PYCZKA NA PRZELICZENIE WALUT TO JEDNAK HAZARD. Ja też w tym czasie brałem pożyczkę i też w banku proponowali waluty w przeliczeniu na złote, nie powiem KORZYŚĆ była duża, ale ja wziąłem w złotówkach.

doradca nbp 04.09.2021 12:48
Do pewnego momentu masz problem. Sprawa polega na tym, że państwo polskie poprzez wyrok sądu administracyjnego orzekło, że klauzule które są w tych umowach są nielegalne. I nawet jeśli ci ludzie są sobie sami winni, to prawa należy przestrzegać i te umowy powinny być rozwiązane

homo oeconomicus 04.09.2021 16:05
Jeśli umowy rozwiązane - to pojawia się problem korzystania z majątku bez umowy... Nie można od kogoś wziąć pieniądze na zakup samochodu a po 10 latach oddać samochód - bez spłacenia jego ceny w momencie zakupu...

homo oeconomicus 04.09.2021 16:02
Tak - jeśli by uznano, że frankowiczom należy się jakiś zwrot - logicznym byłoby zaproponować również kredytobiorcom złotówkowym jakiś bonus - przecież "frankowicze" brali kredyt - bo był dużo tańszy niż w złotych - w momencie brania! Ryzyko - jak na giełdzie. Ale jak na giełdzie straty - nikt nie biegnie z roszczeniami, "jak to, dlaczego akcje spadają"?

XXL 03.09.2021 18:44
Niestety interesy sędziów okazały się ważniejsze od tysięcy oczekujących na decyzję ludzi, spłacających latami kredyty frankowe.

homo oeconomicus 04.09.2021 16:07
Dlaczego wzięto kredyty we frankach? Bo były dużo tańsze w momencie brania - niż złotówkowe. Jak ktoś inwestuje w ryzykowne transakcje giełdowe - może dużo zyskać - ale i stracić - powinien kalkulować. Nie da rady grać ryzykownie na giełdzie a w momencie spadku cen popłakać się i powiedzieć - jak cena spada, to ja się nie bawię, bo myślałem, że ceny tylko rosną...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama