Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 01:17
Reklama
Reklama
Reklama

Dramatyczne szkolenie kandydatów na kierowców

Brak kontroli nad szkołami nauki jazdy. Egzaminy w małych miastach, gdzie nie można sprawdzić umiejętności kandydata. Pytania z błędami. W polskim systemie szkolenia kierowców nic nie gra.
Dramatyczne szkolenie kandydatów na kierowców

Autor: iStock

To, że ta kontrola nie wyszła pozytywnie, wiadomo było z przecieków już od kilku tygodni, ale że jest aż tak źle, pokazuje dopiero przedstawiony właśnie raport NIK. Kontrolerzy przyjrzeli się systemowi szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców.

„Efekty są łatwe do przewidzenia – Polska od lat zajmuje jedno z ostatnich miejsc w UE pod względem bezpieczeństwa na drogach, a w grupie wiekowej kierowców 18-24 lat jest największy procent sprawców wypadków. W ocenie NIK konieczne są pilne zmiany w całym systemie szkolenia, tym bardziej w obliczu rosnących społecznych i ekonomicznych kosztów jednostkowych wypadków i kolizji drogowych, które sięgają rocznie ponad 39 mld zł” – ocenia NIK.

Skłonność do ryzyka i brak doświadczenia

Polska wstępując do UE, zobowiązała się do zmniejszenia liczby wypadków drogowych i liczby ofiar. Udaje się to średnio. 

W 2020 r. wypadków faktycznie było mniej, ale to wina pandemii, która zmniejszyła ruch na drogach. 

„Po raz pierwszy liczba ofiar śmiertelnych spadła poniżej 2000 osób w 2022 r. Odnotowano w tym roku 21 332 wypadki drogowe, w których zginęło 1896 osób, ranne zostały 24 743 osoby. Nadal nie osiągnięto celu 6900 osób ciężko rannych (w 2022 r. – 7541 osób)” – wylicza NIK w swoim raporcie.

I punktuje, że szkolenie kandydatów na kierowców nie przygotowuje do bezpiecznej jazdy. Młodzi kierowcy stanowią zagrożenie dla siebie i innych. Najwięcej wypadków powodują kierowcy w wieku 2539 lat (5855 na 19 373 wypadków z winy kierujących w 2022 r.). Młodych cechuje skłonność do ryzyka i brak doświadczenia.

Ośrodki zaczęły ze sobą konkurować

Okazuje się, że nic w tym systemie nie działa. Samorządy nie wykorzystywały skutecznie swojego prawa do kontrolowania pracy ośrodków szkolenia kierowców. W wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego często występował mechanizm komercyjny, a egzaminatorzy skupiali się na tym, aby ośrodek zarabiał pieniądze. WORD-y zaczęły ze sobą konkurować, a to obniżyło standardy egzaminów praktycznych. Stało się tak poprzez utworzenie ośrodków egzaminowania w miastach, w których nie ma możliwości przeprowadzenia profesjonalnego egzaminu – tam, gdzie na ulicach nie ma właściwego natężenia ruchu.

Błędem jest też umożliwienie wielokrotnego podchodzenia do egzaminu. Można to robić raz za razem, a NIK uważa, że po kolejnej próbie kandydat powinien powtórzyć szkolenie. Były w WORD-ach takie przypadki, że kandydaci podchodzili do egzaminu praktycznego co kwadrans.

Małe miasto, łatwiej zdać

Egzaminy w mniejszych miastach sprawiły, że powstało zjawisko turystyki egzaminacyjnej. Kandydaci jechali wiele kilometrów do miejscowości, w której było łatwiej zdać. Potem, jak już mieli prawo jazdy, wyjeżdżali na ulice dużego miasta, gdzie ruch jest większy i zagrożenie także poważniejsze.

„Stwierdzono, że spośród ponad 18 tys. osób zdających egzamin w Warszawie, a następnie w innym ośrodku, 84% zdało w Warszawie część teoretyczną, zaś praktyczną w jednym z mniejszych miast Mazowsza lub Podlasia. Spośród blisko 5,5 tys. kandydatów zdających egzamin w Poznaniu, a następnie w innym WORD, 54% zdało część teoretyczną w Poznaniu, ale egzamin praktyczny w mniejszych miastach wielkopolski. Ogółem ok. 45 tys. kandydatów podchodziło do egzaminów w więcej niż jednym ośrodku egzaminowania (5%)” – czytamy w raporcie.

Błędne testy

Testy teoretyczne często miały błędy. Jeżeli ktoś odpowiedział dobrze na pytanie, to system zaliczał to jako błąd. Tak było z co 20 pytaniem sprawdzonym przez NIK. Kolejne co 20 pytanie było ułożone w niejednoznaczny sposób.

NIK zauważył także, że wiele WORD-ów zarabiało na egzaminach poprawkowych. Tak samo jak egzaminatorzy, którym zależało na tym, żeby ktoś zdawał na prawo jazdy kilka razy. Kontrolerzy piszą wprost o zagrożeniu korupcyjnym. 

„Tym bardziej, że źródłem 60% przychodów z egzaminów praktycznych są egzaminy poprawkowe. W niektórych ośrodkach egzaminowania relacja ta wynosi nawet 71,8% (ZORD w Koszalinie)” – podkreśla NIK.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 12.09.2023 14:16
Teraz to korupcja jest i nepotyzm. Za PRLu to milicjanci w LOKu robili kursy na prawko, i szkoły rolnicze też robiły i komu to przeszkadzało pyr pyr pyr?

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 12.09.2023 13:40
Nie będę komentował dopóki frędzel od pomidorów pyr pyr pyr się nie wypowie zasadniczo

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kondolencjeTreść komentarza: Tak strasznie żal tego pana. Jedna chwila i czyjeś życie, plany i marzenia zostają przerwane na poboczu drogi. Składam najszczersze kondolencje wszystkim, którzy go kochali. To nie powinno się tak skończyć.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:11Źródło komentarza: Tragiczny wypadek na południu powiatu gryfińskiego. Nie żyje 60-letni motorowerzystaAutor komentarza: AmeliaTreść komentarza: A ja myślę, że ta instrukcja powinna wisieć przed każdym konfesjonałem. Ludzie często spowiadają się z emocji albo myśli, na które nie mają wpływu, zamiast skupić się na realnych czynach. Rozróżnienie pokusy od ulegania jej to absolutna podstawa świadomej wiary.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:05Źródło komentarza: Błędy w konfesjonale: o. Adam Szustak wyjaśnia czego nie wyznawać podczas spowiedzi świętejAutor komentarza: KLTreść komentarza: Tak, system finansowania sportu dziecięcego w Polsce kuleje od lat, a ten raport to tylko smutne potwierdzenie, że inwestujemy w stadiony, a zapominamy o podstawach u najmłodszych.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:04Źródło komentarza: Kryzys sprawności dzieci. Większość nie potrafi skakać na skakance i potrzebuje pilnej pomocy specjalistówAutor komentarza: zorientowanyTreść komentarza: Trzeba pamiętać, że sama kamizelka to nie wszystko. Artykuł wspomina o procedurach – i to jest klucz. Jeśli ratownik nie będzie wiedział, kiedy ją założyć, żeby nie eskalować napięcia, to sprzęt będzie tylko leżał w schowku.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:03Źródło komentarza: Karetki poczekają na ochronę. Wiemy kiedy ratownicy dostaną certyfikowane kamizelki przeciw nożom
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama