Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 12:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sprzedawała inwazyjny gatunek żółwia. Wpadła w sieci łowców

Ta historia należy do kategorii dziwnych. Kobieta kupiła żółwie, jak mówi legalnie, ale gdy chciała sprzedać akwarium z nimi, to wpadła w policyjną zasadzkę.
Sprzedawała inwazyjny gatunek żółwia. Wpadła w sieci łowców
Popularny swego czasu żółw czerwonolicy zaliczany jest do gatunków inwazyjnych.

Autor: KMP Szczecin

Kobieta próbowała sprzedać zakazane gatunki żółwi, ale okazało się, że policja monitoruje handel dzikimi zwierzętami. 

Wzięli ją z zaskoczenia
W cyklu walki z nielegalnym handlem zwierzętami, szczecińscy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zaskoczyli kobietę, która próbowała sprzedać dwa żółwie należące do inwazyjnych gatunków, których posiadanie i sprzedaż jest prawnie zabroniona. 

Dzięki skrupulatnej pracy mundurowych, gadom udało się zapewnić opiekę w ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt. Teraz policjanci starają się ustalić pochodzenie tych egzotycznych zwierząt, a sprawa zyskuje coraz większe zainteresowanie.

Kontrolują platformy sprzedażowe

Okazuje się, że szczecińscy policjanci regularnie monitorują sprzedaż w sieci, biorąc na celownik zwłaszcza oferty powiązane z handlem żywymi organizmami. 

Podczas jednej z takich kontroli, na jednej z popularnych platform sprzedażowych, funkcjonariusze zauważyli, że kobieta oferuje do sprzedaży akwarium wraz z dwoma żółwiami. Szybko zorientowali się, że gatunki te, żółw czerwonolicy oraz żółtobrzuchaty, podlegają surowym przepisom, które zakazują ich przetrzymywania i handlu.

Zapukali do drzwi 

Mundurowi postanowili działać energetycznie i niezwłocznie ustalili adres sprzedawczyni. Po dotarciu na miejsce zapukali do drwi. W mieszkaniu znaleźli kobietę, która zamieściła wpis. Oczywiście odkryli też zakazane gatunki gady, które znajdowały się pod jej opieką. 

Policjanci natychmiast postanowili przekazać żółwie do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt, gdzie specjaliści będą w stanie zapewnić im odpowiednią opiekę i środowisko.

Nielegalny handel żywymi organizmami 

Wszystkie działania prowadzone przez policjantów miały na celu zwalczanie nielegalnego handlu żywymi organizmami oraz ochronę środowiska naturalnego.

Trzeba wiedzieć, że gatunki inwazyjne mogą wywoływać poważne zagrożenie dla lokalnej fauny i flory, a ich niekontrolowany rozrost może mieć negatywny wpływ na ekosystemy.

Kobieta ma problemy

Po zabezpieczeniu żółwi, kobieta została przesłuchana. Teraz szczecińscy policjanci z Komisariatu Szczecin Pogodno skupiają się na ustaleniu pochodzenia tych gadów. Ważne jest bowiem ustalenie, czy zwierzęta zostały sprowadzone nielegalnie, co mogłoby wskazywać na większe problemy związane z nielegalnym handlem gatunkami inwazyjnymi.

Przypadek kobiety próbującej sprzedać dwa żółwie, które należą do inwazyjnych gatunków, wywołuje duże zainteresowanie.

 Armaty na żółwie

To przykład, że szczecińscy mundurowi dzięki bacznej kontroli sprzedaży w sieci, są w stanie zatrzymać handel zakazanymi gatunkami. Teraz cała sprawa skupia się na ustaleniu pochodzenia żółwi oraz na eliminacji nielegalnego handlu żywymi organizmami. 

Policjanci swoje działanie traktują jako walkę z przestępczością gospodarczą w zakresie handlu zwierzętami. Dla nich niezwykle istotny jest aspekt ochrony środowiska i zagrożonych gatunków. Ale czy w tym wypadku mamy do czynienia z typową przestępczością gospodarczą?



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 13.09.2023 10:09
Z gadami lepiej się nie zadawać. Wezmą się takie gadziny rzucą inwazyjnie na ogrodowe pomidory i będzie kłopot bo do kogo wtedy skargę zasadną pisać?

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 13.09.2023 07:58
Nie wiem czy wiecie ale ten żółw jest szybszy od żuczka pyr pyr pyr zasadniczo

tatar z jednym jajem 12.09.2023 22:15
Mniam, mniam, mniam!

Knagulec 12.09.2023 20:52
Do gara gadziny i będzie ok

Tomek 12.09.2023 20:01
Miałem kiedyś czerwonolice ale takie małe. Nie wiedziałem że takie groźne. Przecież mrozu nie przetrwają.

Żółwik 13.09.2023 18:53
Przetrwają

Włóczykij 12.09.2023 19:01
Lepiej było zupę żółwiową zrobić. Palce lizać!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: H56Treść komentarza: kilka dni temu nie wiem dlaczego, ale nagle przypomniała mi się dawna koleżanka z podstawówki z którą chodziłem do jednej klasy. Co, ciekawe nie nie miałem z nią żadnego kontaktu od ponad 50 lat. Pamiętam tylko, że mieszkała w Gryfinie na ul. Kościelnej. Zmroziło mnie jak dziś przeczytałem informację o śmierci Barbary Jasińskiej zd. Gałczyńska, tym bardziej, że rocznik się zgadza z moim, a nikogo w Gryfinie nie znałem innego o takim nazwisku. Jeszcze trochę, a zacznę wierzyć w duchy i życie pozagrobowe / jeżeli faktycznie chodzi o tą samą osobę/. Oczywiście wyrazy współczucia dla rodziny zmarłej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:51Źródło komentarza: Odchodzenie bliskiej osoby jest bolesne, ale zostawia w sercu wiele wspomnieńAutor komentarza: hodowcaTreść komentarza: Trzeba wziąć pod uwagę, że cykl odbudowy stada po ptasiej grypie trwa miesiącami, więc podaż nie wzrośnie z dnia na dzień. Skoro hurtownie już teraz licytują się o towar, to detalista przerzuci te koszty na nas, czyli klientów końcowych. Prosta matematyka, niestety dla nas niekorzystna.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:51Źródło komentarza: Wielkanocny paraliż cenowy. Czy za jedno jajko zapłacimy tej wiosny rekordowe kwotyAutor komentarza: IrenaTreść komentarza: Niech spoczywają w pokoju.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:48Źródło komentarza: Odchodzenie bliskiej osoby jest bolesne, ale zostawia w sercu wiele wspomnieńAutor komentarza: echTreść komentarza: No i znowu to samo, co rok to drożej. Zaraz te jajka będą ze złota, a nie od kury.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:47Źródło komentarza: Wielkanocny paraliż cenowy. Czy za jedno jajko zapłacimy tej wiosny rekordowe kwoty
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama