Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 stycznia 2026 23:48
Reklama
Reklama
Reklama

Bilans nocy sylwestrowej w regionie: Ponad 370 interwencji pogotowia

Tegoroczne powitanie Nowego Roku było wyjątkowo pracowite dla zachodniopomorskich medyków. Jak wynika z danych przekazanych przez Natalię Dorochowicz, rzecznika prasowego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, Zespoły Ratownictwa Medycznego (ZRM) w całym regionie wyjeżdżały do pacjentów ponad 370 razy.
Bilans nocy sylwestrowej w regionie: Ponad 370 interwencji pogotowia
Karetka w Gryfinie.

Autor: igryfino

Huczne świętowanie powitania 2026 roku oznaczało dla medyków z naszego regionu ręce pełne pracy.

Ucierpiało troje dzieci.

Województwo: Urazy i skutki świętowania
W skali całego województwa dominowały wezwania do różnego rodzaju urazów. Najczęściej były one wynikiem upadków (w tym na śliskich ulicach), pobić oraz nieszczęśliwych wypadków z petardami.

Ratownicy udzielali pomocy nie tylko ofiarom urazów mechanicznych, ale także osobom z:

-zaostrzeniem chorób układu krążenia,

-silnymi bólami brzucha,

-problemami wynikającymi z nadmiernego spożycia alkoholu.

Szczecin: Ponad 90 interwencji
W stolicy regionu noc sylwestrowa minęła pod znakiem wzmożonej pracy służb medycznych. Szczecińskie ZRM interweniowały ponad 90 razy.

Wśród najczęstszych przyczyn wezwań w Szczecinie znalazły się:

-Urazy i upadki w miejscach publicznych.

-Pomoc osobom leżącym na ulicach.

-Interwencje w przypadku wystąpienia duszności.

Poważne stany zagrożenia życia
W Koszalinie odnotowano ponad 30 interwencji. Choć liczba wezwań była mniejsza niż w Szczecinie, ich charakter często był bardzo poważny. Oprócz pobić, urazów i incydentów alkoholowych, medyk musieli walczyć o życie pacjentów w stanach krytycznych.

W Koszalinie ratownicy pomagali w przypadkach:

-nagłego zatrzymania krążenia oraz bólów w klatce piersiowej,

-oparzeń spowodowanych wybuchem petard (6-latka która podczas oglądania wystrzałów została trafiona odłamkiem petardy w policzek)

-wychłodzenia organizmu,

-skutków agresji i pobić.

Był też 14-latek, któremu petarda eksplodowała w ręce. Niedopaloną petardę znalazło 10-letnie dziecko. Wybuchła mu w rękach.

 Szpital Wojewódzki w Koszalinie przyjął szereg pacjentów z poważnymi urazami.

Nieciekawy bilans

Bilans nocy sylwestrowej to nie tylko urazy po wybuchach petard i pobiciach, ale także dramatyczna walka z czasem w przypadkach zatrzymania krążenia i wychłodzeń.

Zestawienie to pokazuje, że obok typowych dla nocy sylwestrowej urazów związanych z zabawą i alkoholem, dużą grupę pacjentów stanowiły osoby z nagłymi problemami kardiologicznymi oraz ofiary niskich temperatur - informuje nas Natalia Dorochowicz, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lokalny obserwator 02.01.2026 18:42
Co roku to samo. Petardy w rękach pijanych ludzi to przepis na tragedię. Kiedy w końcu wprowadzą całkowity zakaz sprzedaży tego dziadostwa amatorom?

bon 02.01.2026 17:08
Aż troje dzieci ucierpiało wskutek fajerwerków? Gdzzie byli rodzice?

Miska 02.01.2026 17:02
Petardy won....zabijacie zwierzeta poprzez huki..dla ludzi radisc dla zwierząt i ptaków smierc i cierpienia

Sylwia 02.01.2026 16:50
Ponad 370 wyjazdów w jedną noc? To pokazuje, że niektórzy kompletnie nie znają umiaru. Sylwester to nie powód, żeby lądować w rowie albo na SOR-ze.

Marta 02.01.2026 15:30
Szacunek dla ratowników! Zamiast świętować z rodzinami, muszą użerać się z pijanymi agresorami i sprzątać skutki ludzkiej głupoty. Jesteście bohaterami!

Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaŻyczenia świąteczno-noworoczne gm. Widuchowa (18.12.2025-07.01.2026)
Reklama
ReklamaŻyczenia świąteczno-noworoczne PGE (17.12.2025-07.01.2026)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama