Moryń ma szczególne powody do dumy. Mało kto pamięta, że to właśnie w tej miejscowości zorganizowano pierwszy Orszak Trzech Króli w całym powiecie. Co ważne, tradycja ta narodziła się w czasie, gdy 6 stycznia nie był jeszcze oficjalnym świętem ani dniem ustawowo wolnym od pracy. Mimo upływu lat i zmieniających się przepisów, zapał organizatorów i mieszkańców nie wygasł, a Moryń pozostaje wierny tej pięknej inicjatywie.
Od kościoła do bram Domu Pomocy Społecznej
Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się w murach moryńskiej świątyni. Po mszy świętej barwny i radosny korowód wyruszył w trasę, która wiodła prosto pod bramy Domu Pomocy Społecznej w Moryniu. To symboliczne zakończenie trasy podkreśla integracyjny charakter wydarzenia, łącząc pokolenia i włączając w świętowanie wszystkich członków lokalnej społeczności.
Muzyka, która łączy pokolenia
Nieodłącznym elementem dzisiejszego przemarszu była muzyka na żywo. Na akordeonie, zagrzewając uczestników do głośnego śpiewu, przygrywała Ewa Kwiecień, znana instruktorka muzyczna. Dzięki dźwiękom instrumentu tradycyjne polskie kolędy brzmiały wyjątkowo donośnie, a mieszkańcy z radością włączali się do wspólnego świętowania.
Organizatorzy i wspólnota
Za przygotowanie tegorocznego wydarzenia odpowiadali sprawdzeni partnerzy, którzy od lat dbają o oprawę święta w Moryniu:
- Parafia pw. Świętego Ducha w Moryniu ,
- Dom Pomocy Społecznej w Moryniu, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego.
Wspólne działania tych instytucji sprawiły, że orszak był nie tylko wydarzeniem religijnym, ale przede wszystkim wielkim świętem wspólnoty.
Zobacz relację wideo i zdjęcia
Zapraszamy do obejrzenia załączonych materiałów. Na filmie widać moment przejścia pochodu przez miasto oraz radosny śpiew przy akompaniamencie akordeonu. Zdjęcia dokumentują piękne korony uczestników oraz dostojeństwo Trzech Króli, którzy prowadzili mieszkańców do bramy DPS-u.






























Napisz komentarz
Komentarze