Tegoroczne Święto Objawienia Pańskiego w Gryfinie zapisało się w pamięci mieszkańców w sposób szczególny. We wtorek, 6 stycznia 2026 roku, mury kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny wypełniły się dźwiękami najpiękniejszych kolęd. Koncert „Wśród nocnej ciszy” okazał się nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale przede wszystkim głębokim przeżyciem duchowym.
Uroczystość Trzech Króli to w polskiej tradycji kulminacja radosnego świętowania. Aby podtrzymać ten piękny zwyczaj, lokalni artyści przygotowali program, który połączył pokolenia, oferując słuchaczom unikalny dialog tradycji z nowoczesnością.
Atmosfera, która budowała wspólnotę
Już od progu świątyni gości witał niezwykły widok. Aby podkreślić intymny i podniosły charakter wieczoru, na środku kościoła ustawiono dziesiątki płonących świec. Ich ciepły blask w połączeniu z doskonałą akustyką zabytkowego wnętrza stworzył idealne warunki do muzycznej kontemplacji.
Publiczność nie szczędziła pochwał po zakończeniu wydarzenia:
– Warto było przyjść i muzycznie pomedytować do znanych melodii. Niektóre interpretacje były zadziwiające – mówiła jedna z uczestniczek koncertu, wyraźnie poruszona poziomem wykonania.
Klasyka spotkała się z jazzem
Repertuar wieczoru był niezwykle zróżnicowany. Organizatorzy zadbali o to, by obok tradycyjnych, podniosłych wykonań polskich kolęd, pojawiły się również zagraniczne utwory świąteczne.
Największym zaskoczeniem były odważne, jazzowe aranżacje dobrze znanych melodii, które nadały klasycznym kompozycjom świeżości i lekkości.
Mistrzowskie wykonania na jednej scenie
Głównym filarem koncertu był występ chóru Laudate Dominum z Gryfina. Lokalni artyści po raz kolejny udowodnili, że pasja połączona z warsztatem potrafi stworzyć widowisko na najwyższym poziomie. Chórowi towarzyszyli wybitni instrumentaliści i soliści:
- Łukasz Tokarski – zasiadający przy organach, wydobył z instrumentu pełnię brzmienia, stanowiącą potężny fundament dla głosów wokalnych.
- Justyna Zawilińska – sopranistka związana z Operą na Zamku w Szczecinie, wystąpiła gościnnie, czarując publiczność swoją techniką i niezwykłą barwą głosu.
Połączenie wielogłosu chóru, profesjonalnego śpiewu operowego oraz majestatycznych organów sprawiło, że wieczór w gryfińskiej świątyni stał się niezapomnianą ucztą dla ducha. Wydarzenie to udowodniło, że wspólne kolędowanie wciąż jest żywą i potrzebną tradycją, która potrafi jednoczyć całą lokalną społeczność.
Imprezę zapowiadaliśmy tu:


















Napisz komentarz
Komentarze