Prezentowane w artykule zdjęcia są wyjątkowo drastyczne i obrazują naturalne, choć brutalne prawa przyrody. Publikujemy je na prośbę czytelnika, by zaapelować o ostrożność w okresie zimowym.
Zima zaatakowała, drapieżniki szukają pożywienia
Ostatnie mroźne noce sprawiły, że życie zwierząt w lasach stało się wyjątkowo trudne. Jeden z naszych czytelników udokumentował dziś rano smutny finał nocnych łowów w Bielinku. Na zmrożonej ziemi odnaleziono szczątki danieli. Ślady wskazują, że drapieżniki – prawdopodobnie wilki – zaatakowały blisko drogi i zabudowań, gdzie łatwiej o dostęp do zwierzyny szukającej schronienia przed mrozem.
„Dziś w nocy w Bielinku wilki dopadły daniele. Proszę o nagłośnienie, bo mamy w okolicy problem, drapieżniki podchodzą coraz bliżej” – relacjonuje mieszkaniec, zwracając uwagę na rosnącą częstotliwość takich zdarzeń w bezpośrednim sąsiedztwie domów.
Naturalny instynkt w ekstremalnych warunkach
Przy temperaturze sięgającej -12°C zapotrzebowanie energetyczne drapieżników gwałtownie rośnie, a zdobycie pokarmu staje się walką o życie. Eksperci zajmujący się fauną podkreślają, że wilki w takich warunkach optymalizują wysiłek i częściej pojawiają się w pobliżu terenów rolniczych czy osad, gdzie zwierzyna płowa (taka jak daniele) szuka pożywienia lub osłony przed wiatrem.
Mimo że wilk pełni kluczową rolę w ekosystemie, regularne wizyty drapieżników tak blisko płotów budzą u mieszkańców zrozumiały niepokój. Nie chodzi o demonizowanie gatunku, ale o realną obawę o inwentarz oraz zwierzęta domowe, które w starciu z głodną watahą nie mają szans.
Jak zabezpieczyć gospodarstwo podczas mrozów?
W związku z trudną sytuacją pogodową i aktywnością drapieżników, apelujemy do mieszkańców o zwrócenie szczególnej uwagi na zwierzęta gospodarskie i domowe. Solidne ogrodzenie, zamykanie inwentarza na noc w budynkach oraz unikanie pozostawiania resztek żywności wokół posesji to podstawowe kroki, które mogą zapobiec niechcianym wizytom „gości z lasu”.











Napisz komentarz
Komentarze