Służby ratunkowe, wezwane na miejsce, stanęły przed niezwykle trudnym zadaniem. Walka o życie poszkodowanego toczyła się pod ogromną presją czasu i w warunkach bezpośredniego zagrożenia.
Dramatyczna akcja ratunkowa w piwnicy budynku
Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, około godziny 16:12. Strażacy, którzy przybyli na miejsce jako pierwsi, natychmiast przystąpili do przeszukiwania zadymionego budynku. Z części piwnicznej ewakuowano nieprzytomnego mężczyznę.
Asp. Dariusz Schacht, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP, relacjonował przebieg akcji:
„Po dojeździe i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia strażacy ewakuowali z budynku jedną osobę nieprzytomną. Był to mężczyzna, którego natychmiast przekazano zespołowi ratownictwa medycznego”.
Mimo natychmiastowo podjętej reanimacji przez strażaków, a następnie ratowników medycznych i załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (Ratownik 11), życia mężczyzny nie udało się uratować. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Wsparcie dla ocalałych i działania służb
Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej, w tym funkcjonariusze z PSP Gryfino oraz druhowie z OSP Radziszewo. Przyjechały także dwa zespoły ratownictwa medycznego, policja, straż miejska. Wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratowniczego.
Eksplozja pieca sprawiła, że budynek przestał być bezpiecznym schronieniem. Dwóm pozostałym osobom mieszkającym w domu zaoferowano natychmiastową pomoc – tymczasowe zakwaterowanie znaleźli w gryfińskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Obecnie szczegółowe okoliczności tragedii są wyjaśniane pod ścisłym nadzorem prokuratora.
Rodzinie oraz wszystkim bliskim zmarłego składamy najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia w tym niewyobrażalnie trudnym czasie.








Napisz komentarz
Komentarze