Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 30 marca 2026 23:55
Reklama
Reklama

Drastyczne podwyżki cen pelletu. Czy ekologiczne ogrzewanie jest luksusem dla wybranych? Czy to chwilowa anomalia?

Puste składy, limity sprzedaży i ceny, które przyprawiają o zawrót głowy – tak wygląda rzeczywistość tysięcy Polaków ogrzewających domy pelletem. Gdy termometry pokazują rekordowe minima, rynek opału zapłonął od spekulacji i nagłych braków. Sprawdzamy, czy to koniec taniego grzania. Czy to może jednak mity z tą drożyzną i brakami?
Drastyczne podwyżki cen pelletu. Czy ekologiczne ogrzewanie jest luksusem dla wybranych? Czy to chwilowa anomalia?
Miał być tani, ekologiczny i zawsze dostępny. Tymczasem w środku mroźnego sezonu pellet stał się towarem deficytowym, a jego cena wzrosła o 900 zł na tonie.

Źródło: AI

W ostatnich tygodniach polscy użytkownicy kotłów na pellet przeżyli prawdziwy wstrząs. Paliwo, które przez lata promowane było jako stabilna i ekonomiczna alternatywa dla gazu czy węgla, nagle stało się towarem deficytowym. W niektórych regionach kraju ceny za tonę wystrzeliły w górę nawet o 900 zł w zaledwie dwa miesiące, co dla wielu gospodarstw domowych oznacza wydatki rzędu kilku tysięcy złotych więcej w skali sezonu.

Panika na składach czy efekt mrozu?

Nagłówki o „agresywnym wykupywaniu zapasów” i „pustych składach” zdominowały media społecznościowe. Rzeczywiście, wielu dystrybutorów zdecydowało się na czasowe limitowanie sprzedaży, aby zapewnić dostęp do opału jak najszerszej grupie odbiorców. Jednak eksperci uspokajają: to nie koniec świata, a efekt „zimy zaskakującej drogowców”. Silne mrozy zwiększyły zapotrzebowanie, co przy ograniczonej przepustowości produkcji w ekstremalnych temperaturach, doprowadziło do chwilowej zadyszki systemu.

Pellet nie zniknął z rynku

Mimo lokalnych niedoborów, łańcuchy dostaw pozostają nienaruszone. Eksperci branżowi podkreślają, że obecna sytuacja to klasyczny przykład sezonowości. Pellet jako paliwo produkowane lokalnie jest znacznie bardziej odporny na globalne zawirowania niż gaz, jednak nie jest całkowicie odporny na logistyczne wyzwania środka zimy.

„Sytuacje, w których poszczególne składy mają chwilowy brak paliwa, nie oznaczają pustki w całym systemie zaopatrzenia. To lokalne napięcia, które znamy od lat” – wskazują analitycy rynku.

Jak przetrwać wzrosty?

Kluczem do uniknięcia drastycznych podwyżek pozostaje planowanie. Pellet daje użytkownikom unikalną możliwość zmagazynowania opału w okresach letnich, gdy ceny są najniższe. Dzisiejsza lekcja jest bolesna dla tych, którzy zakupy odłożyli na ostatnią chwilę, ale w długim terminie pellet pozostaje bezpiecznym i przewidywalnym źródłem ciepła.

Źródło informacji: Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

cenzor 13.02.2026 09:29
marzy mi się komuna i przydziały na kartki KOMUNO WRÓĆ !

Przemo 08.02.2026 11:31
Ja odpowiednio zachomikowałem.

Adr 08.02.2026 15:55
To co się dzieję to typowa patologia ,panie kolego co poszło nie tak ze pelet jest aż tak drogi . Tak ja kiedyś węgiel kupiłem za 500zl a teraz 1700 kolumbijski polski tak się nazywa a polski leży odłogiem w składach i generuje koszty magazynowania za które my płacimy

daj spokój 08.02.2026 16:17
O tych rzekomych ukrywanych składach to ruska narracja.

Lop 07.02.2026 12:00
Ekologia ekologią, ale portfel boli. Miało być taniej niż za węgiel, a wychodzi prawie to samo.

A. Żmijewski 06.02.2026 19:55
Co w spalaniu peletu pyr pyr jest ekologicznego? Zasadniczo emituje pyły pyr pyr emituje CO2 pyr pyr. Zwykłe dziadostwo

sprzedawca 06.02.2026 14:32
Problem leży w braku magazynowania po stronie klienta. Gdyby system dopłat do kotłów wymuszał też budowę odpowiednich silosów na zapas roczny, nie byłoby dzisiaj tych kolejek.

Henryk 06.02.2026 13:11
Bo nie mam miejsca by składować pellet latem czy jesienią więc kupuję na bieżąco.

AJWAJ HA HA AH 06.02.2026 13:06
A WIRUS KRAKEN ATAKUJE WPEDZIŁ MNIE DO WYRA HA HA AH JAK RZYĆ PANIE PREMIERZE JAK RZYĆ PO TYCH AKTACH EPSTINA PANIE TO SODOMA I GOMORA HA HA AH

planet 06.02.2026 07:47
Podwyższają drastycznie ceny bo korzystają z niedoborów.

J.J.Malikow 05.02.2026 23:56
https...

Kazek 05.02.2026 23:39
Pellet jest paliwem lokalnym, ale jego produkcja zależy od kondycji tartaków. Jeśli budowlanka stoi, odpadu drzewnego jest mniej, co przy ogromnym popycie w zimie musi skutkować skokiem cen.

. 06.02.2026 02:53
hehe budowlanka no zaledwie 10 % zasobu dla produkcji pelletu 😉

wip 05.02.2026 22:07
Czy nie doszło do zmowy cenowej?

trójnik 05.02.2026 19:56
Wzrost cen o 900 zł to efekt nałożenia się trzech czynników: rekordowych mrozów, wysokich kosztów energii dla producentów oraz paniki konsumenckiej, która zawsze napędza marże pośredników.

Lutter 05.02.2026 19:54
Poczuli pieniądz co niektórzy.

Ewelina 05.02.2026 19:52
Świetny pomysł z tym włączaniem dzieci. Moje uwielbiają malować farbami, więc girlanda to u nas punkt obowiązkowy na weekend.

podpowiedź 05.02.2026 19:24
Spokojnie, to samo było dwa lata temu. W marcu ceny spadną, wystarczy przetrzymać.

Ula 05.02.2026 19:49
A co do marca? W zimnie?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama