W centralnym punkcie odnowionego wnętrza pojawiła się wielkoformatowa fototapeta przedstawiająca przedwojenną widokówkę Bärwalde z dumnie wyeksponowanym pomnikiem Germanii. Wybór ten budzi kontrowersje nie tylko ze względów estetycznych, ale przede wszystkim ze względu na trudną historię naszych ziem.
Symbol zaborcy w polskim urzędzie
Pomnik Germanii to nie jest zwykły element dawnej architektury. W XIX i na początku XX wieku postać ta stanowiła alegoryczną personifikację Niemiec i była potężnym symbolem pruskiej dumy narodowej oraz zwycięstw militarnych. Należy pamiętać, że Prusy były jednym z trzech zaborców, którzy na 123 lata wymazali Polskę z mapy świata, dławiąc naszą tożsamość i dążenia niepodległościowe.
Eksponowanie symboliki państwa zaborczego w urzędzie gminy – miejscu reprezentującym współczesne państwo polskie i lokalną społeczność – jest postrzegane przez wielu jako działanie co najmniej niefortunne. Bez odpowiedniego komentarza historycznego, obraz ten może być odbierany jako gloryfikacja czasów, w których polskość była poddawana systematycznej germanizacji.
Mieszko I kontra pruska narracja
Kontrast jest tym wyraźniejszy, że współczesna tożsamość Mieszkowic jest budowana na fundamentach powrotu do piastowskich korzeni. Miasto promuje się poprzez postać Mieszka I – mamy jego pomnik na rynku, szkołę jego imienia oraz klub sportowy LKS Mieszko. Zasłużeni obywatele otrzymują figurki pierwszego historycznego władcy Polski, co tworzy spójny i pozytywny przekaz promocyjny.
Pojawienie się Germanii w urzędowych wnętrzach niszczy tę spójność. Można zadać pytanie: jaki sygnał wysyła gmina, stawiając na równi polskiego twórcę państwowości z symbolem pruskiej potęgi epoki rozbiorów?
Gdzie jest miejsce dla trudnej historii?
Nikt nie namawia do wymazywania faktów – historia regionu jest złożona i okres pruski jest jej częścią. Jednak materiały archiwalne o tak silnym ładunku politycznym i nacjonalistycznym powinny znajdować się w muzeach lub publikacjach edukacyjnych. Tam mogą być objaśnione i pokazane w odpowiednim świetle.
W urzędzie, który jest wizytówką współczesnych Mieszkowic, symbolika powinna łączyć, a nie dzielić, i przede wszystkim – powinna szanować historyczną drogę Polski do wolności. Wybór Germanii na dekorację ścian wydaje się być przypadkowym ruchem, który niesie ze sobą niebezpieczny i nieprzemyślany komunikat.
Fototapeta widoczna na zdjęciu przedstawia historyczny widok Rynku w Mieszkowicach (Placu Wolności) i pochodzi prawdopodobnie z przełomu XIX i XX wieku, a konkretnie z okresu między latami 80. XIX wieku a 1914 rokiem.
Po lewej stronie fototapety widoczny jest wysoki, barokowy cokół zwieńczony rzeźbą.
- Pierwotne przeznaczenie: Na oryginalnym, XVIII-wiecznym cokole z wielobarwnego piaskowca, który przetrwał do dziś, przed 1945 rokiem stał niemiecki pomnik poświęcony ofiarom wojny (prawdopodobnie francusko-pruskiej z 1870/71 r.).
- Współczesny kontekst: Obecnie w tym samym miejscu stoi odsłonięty w 1957 roku pomnik Mieszka I (zaprojektowany przez Sławomira Lewińskiego), który wykorzystuje ten sam zabytkowy fundament widoczny na fototapecie.
W tle za postaciami widać fragmenty kamienic i ozdobne, wieloramienne latarnie. Są to klasyczne latarnie gazowe, które zaczęły pojawiać się w przestrzeni publicznej Mieszkowic w XIX wieku. Ich charakterystyczny kształt (szklane klosze w formie odwróconego ściętego ostrosłupa) był typowy dla oświetlenia miejskiego przełomu wieków. Do dzisiaj w Mieszkowicach (np. przy ul. Kościelnej) można odnaleźć rzadkie pozostałości po dawnych lampach gazowych umieszczonych na ścianach budynków.
Nad fototapetą umieszczono współczesny herb Mieszkowic, przedstawiający dwa niedźwiedzie wspięte na sosnę, co nawiązuje do historycznej nazwy miasta Bärenwalde (niedźwiedzi las).
Germania - postać wieńcząca cokół na fototapecie. W niemieckiej ikonografii narodowej XIX wieku Germania była personifikacją narodu, przedstawianą jako silna kobieta w zbroi, często z mieczem i koroną, symbolizującą jedność i potęgę państwa. Pomnik ten, nazywany potocznie Kriegerdenkmal, został wzniesiony, aby upamiętnić mieszkańców miasta poległych w wojnach o zjednoczenie Niemiec, przede wszystkim w wojnie francusko-pruskiej (1870–1871). Germania na szczycie miała przypominać o triumfie nad Francją i powstaniu Cesarstwa Niemieckiego (II Rzeszy). Postać stała na wysokim, ozdobnym cokole z piaskowca, który sam w sobie był dziełem sztuki barokowej z XVIII wieku. Na ścianach cokołu zazwyczaj znajdowały się tablice z nazwiskami żołnierzy.
Ciekawostka: Cokół, który widzisz na zdjęciu, jest starszy niż sam pomnik Germanii. Powstał w XVIII wieku i pierwotnie prawdopodobnie służył jako postument pod rzeźbę o charakterze religijnym lub dworskim, zanim w XIX wieku zaadaptowano go na potrzeby upamiętnienia wojennego.
Po 1945 roku, gdy Mieszkowice znalazły się w granicach Polski, niemieckie symbole narodowe – w tym postać Germanii – zostały usunięte z przestrzeni publicznej. Sam barokowy cokół ocalał i w 1957 roku ustawiono na nim nową rzeźbę – Mieszka I. Wybór tego patrona był symboliczny.







Napisz komentarz
Komentarze