W środę 4 marca 2026 r. służby operujące na zamarzniętym akwenie przekazały informację, której wszyscy się obawiali. Znaleziono ciało młodego mieszkańca regionu.
- Informuję, że niestety ujawnione zostało ciało 32-latka, pod którym wczoraj załamał się lód na Jeziorze Dłużec w miejscowości Banie – przekazał oficjalny komunikat asp. Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Gryfinie.
Dramatyczna walka o życie i działania humanitarne
Wszystko zaczęło się we wtorek o godzinie 17:32. Pod dwoma mężczyznami załamał się lód. Jeden z nich zdołał wydostać się na powierzchnię o własnych siłach. Na miejsce natychmiast zadysponowano śmigłowiec LPR, który lądował, by udzielić mu pomocy, jednak mężczyzna odmówił przewiezienia do szpitala.
Dla drugiego z poszkodowanych rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Jak informuje w rozmowie z nami oficer prasowy KP PSP Gryfino, kpt. Przemysław Wiaderski, początkowe działania poszukiwawcze po dwóch godzinach przekształciły się w tzw. działania humanitarne. Wspólnie z policją trwały one do późnych godzin nocnych. W tym czasie wyłączono strefę powietrzną, aby dron z termowizją mógł swobodnie przeszukać teren z góry. Niestety, mimo tych wysiłków, we wtorek nie udało się zlokalizować mężczyzny.
Potężne siły w akcji
Dzisiejsze wznowienie akcji wymagało zaangażowania jeszcze nowocześniejszego sprzętu. Do działań włączono sonar z Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Państwowej Straży Pożarnej w Bornem Sulinowie. W całej operacji brały udział:
- OSP Banie,
- Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza (JRG) w Gryfinie,
- Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego (SGRW-N) z Komendy Miejskiej PSP w Szczecinie.
Obecnie na miejscu pracują śledczy pod nadzorem prokuratora. Ta tragedia pozostanie bolesną lekcją i przypomnieniem o zdradliwej naturze lodu, który w ułamku sekundy potrafi zmienić spacer w walkę o życie.







Napisz komentarz
Komentarze