Wczoraj informowaliśmy o niebezpiecznym zdarzeniu na ulicach Cedyni. Dziś znamy już oficjalne (od policji) przyczyny wypadku z udziałem kuriera i rowerzysty. Choć na miejscu pracowały wszystkie służby, finał tej historii okazał się wyjątkowo szczęśliwy.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 10 marca 2026 roku, na jednym z kluczowych skrzyżowań w Cedyni – u zbiegu ulic Mieszka I i Pułaskiego. To właśnie tam chwile grozy przeżył rowerzysta, który znalazł się na drodze dostawczego mercedesa.
Rutyna, która mogła kosztować życie
Jak wynika z policyjnych ustaleń, zawiodła podstawowa zasada ruchu drogowego: ustąpienie pierwszeństwa. Kierujący busem marki Mercedes (popularny kurier), wjeżdżając na skrzyżowanie, nie zauważył nadjeżdżającego cyklisty.
— Doszło do kolizji drogowej z powodu nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu przez kierującego busem marki Mercedes dla rowerzysty, który na szczęście nie odniósł obrażeń — informuje aspirant Jakub Kuźmowicz, rzecznik powiatowego komendanta policji w Gryfinie.
Służby w pełnej gotowości
Mimo że sytuacja wyglądała groźnie, a na miejsce natychmiast zadysponowano liczne siły ratunkowe, skończyło się na strachu i uszkodzonym sprzęcie. W akcji ratunkowej uczestniczyli:
- Strażacy z OSP KSRG Cedynia,
- Zespół ratownictwa medycznego z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie,
- Kilka radiowozów policji.
Dzięki temu, że rowerzysta nie wymagał hospitalizacji, policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję, a nie wypadek.
Ku przestrodze
To zdarzenie to kolejne przypomnienie, jak ważna jest koncentracja w rejonie skrzyżowań, szczególnie w kontaktach z niechronionymi uczestnikami ruchu. Tym razem skończyło się na mandatach i stresie, ale zabrakło centymetrów, by finał był znacznie smutniejszy.
O tym drogowym zdarzeniu pisaliśmy wczoraj tu:







Napisz komentarz
Komentarze