Od początku marca mamy nowy rozkład jazdy pociągów. Okazuje się, że na północy powiatu gryfińskiego mamy poprawę sytuacji pasażerów, a na południu pogorszenie.
Dodatkowe pociągi w piątki miały być hitem, ale radość psują wieści z Chojny i Mieszkowic. Sprawdziliśmy, dlaczego nowy rozkład jazdy wywołał taką furię wśród rodziców dojeżdżającej młodzieży.
Poprawa na trasie Szczecin - Gryfino - Szczecin
Jak wygląda zmiana? Otóż w każdy piątek jest dodatkowa para pociągów na linii Szczecin-Gryfino-Szczecin. Kto próbuje w piątki po południu wrócić ze szczecina do powiatu gryfińskiego ten wie, jaki jest tłok. Dlatego ze względu na duże obłożenie pociągu wyjeżdżającego o godz. 15.06 ze Szczecina w kierunku Gryfina, Konkretnie PKP PLK zdecydowało się dołożyć kolejne połączenie na tej trasie.
Jednak dla pasażerów w =z Widuchowej , czy Chojny nic się nie zmienia.
Rekord na torach
Jak to wygląda na rozkładzie? W każdy piątek odjeżdża pociąg ze Szczecina o godz. 15.25. W drodze do Gryfina zatrzymuje się tylko na stacji Szczecin Podjuchy. Podróż do Gryfina jest rekordowo krótka. Wynosi ona tylko 18 minut. W Gryfinie skład jest już o godz. 15.43. Następnie po krótkim postoju o godz. 16:12 odjedzie - wraz z pasażerami - ze stacji Gryfino do Szczecina Głównego.
Pechowe południe
Gorzej jest na południu powiatu gryfińskiego. Pasażerowie jadący do pracy czy do szkoły do Kostrzyna w Chojnie mają pociąg o godz. 5.55. W Mieszkowicach nieco później.
Nowy rozkład jazdy to porażka.
-Dzieciaki dojeżdżające do szkoły do Kostrzyna od strony Chojny, Mieszkowic będą teraz w Kostrzynie o 6.33 Gdzie się mają podziać o tej porze? – pyta rodzic.
Zgodnie z planami podane przez nas kursy funkcjonować będą do 12 czerwca 2026 r., czyli do momentu wdrożenia kolejnego rozkładu jazdy.







Napisz komentarz
Komentarze