Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 13:04
Reklama
Reklama
Reklama

Tragiczny wypadek na południu powiatu gryfińskiego. Nie żyje 60-letni motorowerzysta

Zablokowana trasa, prokurator na miejscu i ciało, które nie dotarło żywe do szpitala. Dzisiejszy wypadek między Chojną a Krajnikiem Dolnym to bolesne przypomnienie o tym, jak kruche jest życie użytkowników jednośladów.
Tragiczny wypadek na południu powiatu gryfińskiego.  Nie żyje 60-letni motorowerzysta
Śmiertelny wypadek na drodze,

Źródło: straż

Do dramatycznego zdarzenia doszło dzisiaj wczesnym rankiem na trasie między Chojną a Krajnikiem Dolnym. W wyniku zderzenia samochodu osobowego z jednośladem śmierć poniósł 60-letni mężczyzna. Droga krajowa nr 26 jest całkowicie zablokowana.

Do wypadku doszło około godziny 5:20. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 25-letni kierowca samochodu marki Audi, jadąc w kierunku granicy, najechał na tył motoroweru poruszającego się w tym samym kierunku.

Reanimacja nie przyniosła skutku

Siła uderzenia była bardzo duża. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych i podjętej próby ratowania życia, 60-letni kierujący motorowerem zmarł w trakcie transportu do szpitala.

"Na miejscu prowadzone są, pod nadzorem prokuratora, czynności, które wyjaśnić mają dokładne okoliczności tego zdarzenia" – informuje aspirant Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie.

Obecnie trasa między Chojną a Krajnikiem Dolnym jest nieprzejezdna. Policja wyznaczyła objazdy i apeluje do kierowców o cierpliwość oraz zachowanie szczególnej ostrożności.

Analiza: Co grozi sprawcy i jakie mogą być przyczyny?

Wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym są traktowane przez polskie prawo z najwyższą surowością.

Konsekwencje prawne

Jeśli zebrany materiał dowodowy potwierdzi winę 25-letniego kierowcy Audi, odpowie on z art. 177 § 2 Kodeksu Karnego.

  • Kara więzienia: Za spowodowanie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby, sprawcy grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
  • Zakaz prowadzenia pojazdów: Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów na okres od kilku do nawet 15 lat.
  • Ustalenia śledcze: Kluczowe będą wyniki badania trzeźwości oraz testów na obecność środków odurzających u 25-latka. Jeśli okaże się, że był pod wpływem, kara może zostać znacznie zaostrzona (minimalnie 5 lat więzienia bez możliwości zawieszenia).
Możliwe przyczyny zdarzenia (wnioski)

Dziś rano miejscami  było slisko, ponieważ był mróz.. Gdzieniegdzie mgła mogła osiać na drogach...

Choć policja oficjalnie podaje, że przyczyny są "nieznane", godzina i charakter zdarzenia (najechanie na tył) pozwalają wysnuć kilka przypuszczeń:

  1. Ograniczona widoczność: O godzinie 5:20 rano, zwłaszcza o tej porze roku, panuje zmrok lub świt. Niewystarczające oświetlenie motoroweru lub jego brak mogły przyczynić się do tragedii.
  2. Prędkość i nieuwaga: Najechanie na tył często wynika z nadmiernej prędkości samochodu osobowego lub "zagapienia się" kierowcy (np. telefon komórkowy, zmęczenie).
  3. Różnica prędkości: Motorowery poruszają się znacznie wolniej niż samochody osobowe, co na drogach krajowych często prowadzi do błędnej oceny odległości przez kierowców aut.
  4. Śliska nawierzchnia i nieostosowanie prędkosci

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

uwaga 19.03.2026 12:09
Pytanie, czy ten motorower miał porządne światła? O wpół do szóstej rano jest jeszcze szarówka. Jak gościu miał starą żarówkę, to ten w Audi mógł go zobaczyć w ostatniej chwili. Odblaski ratują życie, ludzie!

z Krajnika 19.03.2026 11:57
Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.

podejrzewam 19.03.2026 11:56
Młody w Audi, 5 rano, pewnie wracał z imprezy albo po prostu go "odcięło" ze zmęczenia. Najechanie na tył to ewidentnie brak skupienia albo telefon w łapie. Policja powinna sprawdzić logi z komórki.

Maryla 19.03.2026 11:56
Szkoda człowieka, 60 lat i taka śmierć...

obserwator nadodrzański 19.03.2026 11:46
Zawsze to samo na tej trasie. Ludzie tam grzeją ile fabryka dała, a motorowerzysta przy 50 km/h jest dla nich jak stojąca przeszkoda. Brak pobocza robi swoje, tam strach rowerem jechać, a co dopiero skuterkiem przed świtem.

kierowca z tej trasy 19.03.2026 11:45
Straszne, o tej godzinie pewnie obaj jechali do roboty.

Tadeusz 19.03.2026 11:45
Niech mu ziemia lekką będzie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama