Gryfino, pod rządami burmistrza Mieczysława Sawaryna (również kojarzonego z obozem Zjednoczonej Prawicy), staje się w regionie symbolem „politycznego recyklingu”. Gdy jeden działacz PiS opuszcza szeregi urzędu, w jego miejsce natychmiast pojawia się kolejny. Tym razem wybór padł na Marka Duklanowskiego, radnego Szczecina i byłego dyrektora Wód Polskich.
Od Wód Polskich po bezpieczeństwo w Gryfinie
Marek Duklanowski to wieloletni działacz Prawa i Sprawiedliwości w Szczecinie. Po dojściu PiS do władzy w Polsce został prezesem zależnej od skarbu państwa spółki Polskie Terminale zarządzającej terminalem promowym w Świnoujściu. Wcześniej był zatrudniony w miejskiej spółce Szczeciński Fundusz Pożyczkowy.
Kariera zawodowa Marka Duklanowskiego to modelowy przykład drogi partyjnego nominata. Jako wieloletni działacz PiS w Szczecinie, po 2015 roku regularnie trafiał na eksponowane stanowiska:
- Był prezesem spółki Polskie Terminale w Świnoujściu.
- Pełnił funkcję dyrektora Wód Polskich w Szczecinie.
- Znalazł zatrudnienie w Starostwie Powiatowym w Pyrzycach (do dziś).
Teraz czas na Gryfino. Duklanowski ma dbać o bezpieczeństwo publiczne mieszkańców, co jest wyborem co najmniej ironicznym, biorąc pod uwagę zarzuty, jakie stawiano mu w związku z ujawnieniem danych pozwalających na identyfikację ofiar pedofila – dzieci posłanki Magdaleny Filiks. Choć głównym autorem publikacji w Radiu Szczecin był jego brat, Tomasz, Marek Duklanowski aktywnie uczestniczył w szerzeniu narracji, która – zdaniem opinii publicznej i polityków opozycji – doprowadziła do tragicznej śmierci nastoletniego Mikołaja Filiksa.
Chaos w wydziale: Doktorat o Kaczyńskim to za mało?
Marek Duklanowski zastępuje na stanowisku Andrzeja Hoehlego. Hoehle, również związany z PiS, wytrzymał w gryfińskim magistracie zaledwie kilka miesięcy. Oficjalnie: „nie odpowiadała mu atmosfera”.
Postać Hoehlego była dla Gryfina kuriozalna z innego powodu. Nowy naczelnik był autorem doktoratu o tytule „Przebudowa państwa w koncepcjach politycznych Jarosława Kaczyńskiego”. Wydawałoby się, że z takimi kompetencjami teoretycznymi budowa „nowego ładu” w Gryfinie pójdzie gładko, jednak praktyka urzędnicza zweryfikowała te plany szybciej, niż zakładano.
Cień Tomasza Duklanowskiego: Afryka, laptopy i 56 tysięcy kary
Nie sposób pisać o nowym naczelniku w Gryfinie, nie wspominając o losach jego brata, Tomasza, byłego naczelnego Radia Szczecin. Ujawnił on dane pozwalającye na identyfikację ofiar pedofila – dzieci posłanki Magdaleny Filiks. Bywa, ze ci dwaj prawicowi Duklanowcy są myleni...
Jak wynika z najnowszych informacji (stan na wrzesień 2025 r.), Tomasz Duklanowski wrócił z „misji w Afryce”, ale nie po to, by rozliczyć się z przeszłością, lecz by stanąć przed sądem.
Aktualna sytuacja prawna wokół publikacji Radia Szczecin:
- Kara od UODO: W marcu 2025 roku Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył na Radio Szczecin 56 tys. zł grzywny za brak procedur chroniących dane. Sąd we wrześniu 2025 r. potwierdził legalność tej kary.
- Zabór mienia: Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie przywłaszczenia przez Tomasza Duklanowskiego służbowego laptopa i dwóch telefonów. Były naczelny twierdzi, że sprzęt zawiera „dowody na PO”.
- Nakaz zapłaty: Sąd nakazał mu zwrot 42 tys. zł rozgłośni za porzucenie pracy bez wypowiedzenia.
Gryfino: Przystanek czy oblężona twierdza?
Zatrudnienie Marka Duklanowskiego w Gryfinie odbierane jest przez lokalnych obserwatorów jako próba „przechowania” swoich ludzi w bezpiecznym miejscu, z dala od wielkiej polityki Szczecina czy Warszawy.
Pytanie tylko, czy osoba, której nazwisko kojarzy się z jednym z prawicową retorykąjest odpowiednim kandydatem do dbania o „bezpieczeństwo publiczne”? Dla burmistrza Sawaryna odpowiedź wydaje się oczywista. Dla mieszkańców Gryfina – już niekoniecznie.
Chaos w UMiG trwa, a karuzela stanowisk kręci się w najlepsze, napędzana partyjnym paliwem.
O wymianie kadr pisaliśmy ostatnio tu:





Napisz komentarz
Komentarze