Nagrali mnie w gminnym lokalu i wykorzystali. Sawaryn wie o przestępstwie, ale…
W pracy ze mnie żartują. Śmieją się, że jestem na filmie, który krąży po internecie. A nagrać mnie miano z gminnego lokalu, jak idę chodnikiem. Pytają mnie, ile wzięłam za reklamę – skarży się nam rozżalona pani Ewa.
26.01.2020 13:33
101
13