Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 16:05
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Plagiatowa działalność Centrum Kultury w Chojnie

-Dyrektor Centrum Kultury w Chojnie żywcem przepisała strategię z dokumentu funkcjonującego w Terespolu. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że publikacja tego dokumentu na stronie internetowej jest pokłosiem kontroli przeprowadzonej przez komisję rewizyjną Rady Miasta – mówi nam Przemysław Konopka, dziennikarz i tłumacz z języka niemieckiego. Napisał o tym we wczorajszym Kurierze Szczecińskim.
Poniżej przedstawimy fragmenty artykułu. Śródtytuły od redakcji.
 
Co wykazała kontrola CK?
Oprócz niegospodarności, naruszenie dyscypliny finansowej, wątpliwej jakości polityka kadrowa oraz wprowadzanie w błąd Rady Miasta wytknięto kierownictwu Centrum Kultury. Także brak obowiązkowych i podstawowych dokumentów w placówce tego typu. Chodzi o roczny program działalności instytucji kultury oraz wewnętrzny regulamin Centrum. Protokół z kontroli, postulujący między innymi dokonanie głębokich zmian w placówce i przeprowadzenie zewnętrznego audytu, został skierowany na posiedzenie Rady Miasta i opublikowany w Internecie. Dyrektor CK w Chojnie Barbara Andrzejczyk postanowiła zapewne nadrobić zaległości i dać odpór krytykom. W pierwszych dniach marca na stronie Centrum Kultury (www.ckchojna.pl) pojawił się dokument zatytułowany „Strategia rozwoju Centrum Kultury”.
               
Na granicy z Białorusią
Tekst strategii sprawia wrażenie mało spójnego i ogólnikowego, nie ma w nim także konkretnych propozycji imprez i działań. Jednak w Centrum Kultury w Chojnie nie powstało ani jedno ciągłe zdanie „Strategii”. Tekst jest kompletnie „ściągnięty” z dokumentów opublikowanych przez innych autorów. Wstęp informujący czytelników o tym, czym jest strategia rozwoju pochodzi ze strony www.zoomnadomy kultury.pl (poradnik jak tworzyć strategię). Reszta zaś to dokładna kopia fragmentów strategii Miejskiego Domu Kultury w Terespolu z roku 2011 (www.mokterespol.com). Dlaczego właśnie Terespol – graniczne miasteczko przy granicy z Białorusią – miałoby być inspiracją dla Chojny? Wydaje się, że niemal wszystko różni obie miejscowości (…). Przez wiele miesięcy działała tam grupa ludzi - przedstawicieli samorządu i domu kultury, która prowadziła badania społeczności lokalnej, jej przyzwyczajeń i oczekiwań, a także analizy możliwości kreowania programu rozwoju kultury dla konkretnego miasta.
 
Ciężki przypadek pójścia na łatwiznę
W Chojnie wybrano nieco łatwiejszą drogę: bez społecznego dialogu, bez analiz, bez badania gustów i oczekiwań społeczności lokalnej, bez konkretnych propozycji imprez. Z terespolskiego wzorca wybrano łącznie 3 strony tekstu: analizę słabych i mocnych stron, ogólne wnioski i równie ogólny opis wizji działania placówki kultury. Ogólne sformułowania tekstu specjalistów z Terespola nadawały się teraz do zastosowania przez chojeńskich animatorów. Wymieniono w tekście jedynie pojęcia „Miejski Dom Kultury w Terespolu” na „Centrum Kultury w Chojnie”.
 
Lustereczko powiedz przecie,
kto jest najmądrzejszy w świecie?
 „Autorski” wkład dyrektorki Centrum Kultury w Chojnie (obok zamiany terminów) polega też na wymianie terespolskich nazw sekcji i kół zainteresowań na chojeńskie. Prawdziwie autorski (tym razem bez cudzysłowu) jest w chojeńskim plagiacie jeden konkret: postuluje się zorganizowanie sali z lustrami… A co na to lustro władzy? Plagiat jako kradzież intelektualna jest przestępstwem ściganym zarówno z urzędu, jak i cywilnie. Czy autorzy terespolskiego oryginału skierują sprawę do sądu z powództwa cywilnego, jest problemem pani dyrektor Centrum Kultury w Chojnie. Można też przypuszczać, że prokuratura uzna, iż chojeński plagiat ma znikomą szkodliwość społeczną. Pytanie tylko, czy chojeńscy rajcy i burmistrz również będą zdania, że nic się nie stało…

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama