Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 20:03
Reklama
Reklama

"Wirtualne znaki" - czy to był dobry pomysł?

-Czas już chyba ocenić zasadność wprowadzenia znaku B36 - zakaz zatrzymywania na ul. Jana Pawła II w Gryfinie. Pozwolę sobie na przedstawienie swojego punktu widzenia – napisał do nas czytelnik. Dalsza część korespondencji poniżej.
"Wirtualne znaki" - czy to był dobry pomysł?

Autor: czytelnik igryfino

Po pierwsze pomysł ten był jednym z bardziej chybionych dla tego miejsca (zresztą niestety nie pierwszy taki). Obecnie spod śniegu wyłania się obraz rozpaczy i dewastacji pasa zieleni, za którego zagospodarowanie zapłaciliśmy wszyscy. Jedna błędna, w mojej ocenie, decyzja władz doprowadziła do tego, że mieszkańcy naturalnie szukali miejsca do zaparkowania swoich samochodów.

Jak to jest możliwe, że władze tak bardzo lekceważą potrzeby mieszkańców i same powodują swoimi pomysłami degradację otoczenia? Gdyby do czasu zbudowania prawdziwego parkingu dla mieszkańców pozwolono parkować samochody na ulicy, nie dochodziłoby do dewastacji pasa zieleni oraz rozjeżdżania i zastawiania pieszym chodnika. Dlaczego podejmuje się tak nieracjonalne decyzje? Kto z urzędników powinien teraz ponieść koszt przywrócenia trawnika do poprzedniego stanu?

Ciekaw jestem jak inni mieszkańcy oceniają wprowadzenie ww. zakazu? Z całą pewnością nie jest im komfortowo wysiadać w takim błocie. Jaki był sens wydatkowania z budżetu środków na montaż wyżej wymienionych znaków skoro i tak nie są przestrzegane?

Pomijam już pracę Straży Miejskiej, która w żaden sposób nie reaguje na zastawianie chodnika przez samochody, czym ewidentnie przyzwala na dalsze popełnianie wykroczeń.

Może warto by było przyjrzeć się ponownie sytuacji na ul. Jana Pawła II?

Pozdrawiam,

czytelnik

(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama