Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 08:11
Reklama
Reklama
Reklama

Arkady Radosław Fiedler w Gryfinie

– Tak się przyjęło w mojej rodzinie, że potomkowie męscy otrzymywali imiona Arkady. A żeby można było nas odróżnić od ojca, nadawano nam dodatkowe imię. Ja otrzymałem imię Radosław. W ten sposób już i wnuk rozpoczął od Arkadego – wyznał Arkady Radosław Fiedler. Na zakończenie Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek dyrektorka Biblioteki Publicznej w Gryfinie Sylwia Mencel zaprosiła na spotkanie Arkadego Radosława Fiedlera, syna Arkadego Fiedlera, którego książki czytało kilka pokoleń, z zapartym tchem śledząc liczne przygody bohaterów.
Arkady Radosław Fiedler w Gryfinie

Podobnie jak ojciec, pan Radosław jest i pisarzem, i podróżnikiem. Jest także świetnym gawędziarzem. Ponad godzinę snuły się opowieści o ekspedycji amazońskiej „śladami Arkadego Fiedlera”, o uratowanym „kotku”, który wyrósł na ogromnego kota, o niebieskim motylu smacznych i niesmacznych rybach. Była opowieść o Ekwadorze, którego mieszkańcy w dobrym zdrowiu i kondycji przeżywają bardzo często ponad sto lat. A naukowcy zastanawiają się skąd ta długowieczność. Może dlatego, że o nowinkach cywilizacyjnych prawie nie słyszeli i żyją w innym niż my wymiarze czasu?

Pisarz wiele mówił o puszczy amazońskiej, trudnej do przebycia bez maczety, o lianach rosnących w przeróżnych kierunkach, o Indianach, którym cywilizacja chce zabrać kawałek ich świata, o przyrodzie i zwierzętach. O tym, że nie można zgnieść butem mrówki, bo „… to jej ziemia, jej kraj, a to my byliśmy intruzami…”.

Opowieści były ilustrowane zdjęciami. Malutka salka czytelni i wypożyczalni  dla dzieci wypełniona była uczniami. Ciasno i duszno. Innej niestety możliwości biblioteka nie posiada. Część młodzieży co nieco o Arkadym Fiedlerze słyszała. Było również kilka osób z pokolenia doskonale pamiętającego np. „Ryby śpiewają w Ukajali”. 

Po spotkaniu można również było (czekając na książkę o podróży amazońskiej, która ma się ukazać we  wrześniu) kupić  już napisane wspomnienia. Pan  Arkady Radosław Fiedler podziękował za zaproszenie i dodał, że swoje wędrówki po świecie musi połączyć z podróżami po kraju. Bo zna „tam”, a nie zna „tu”. 

Kto nie był na spotkaniu, niech żałuje. Spotkanie przygotowali Jakub Sieradzki i Krzysztof Kopija.  

W  trwającym  Tygodniu Bibliotek nasza biblioteka w Gryfinie może się pochwalić ciekawymi spotkaniami. Wystawa kolejarskich eksponatów, dla zainteresowanych myśleniem i filozofią  spotkanie z Piotrem Stankiewiczem, które odbyło się również w ramach „Dyskusyjnego Klubu książki” prowadzonego przez Julię Chowańską, a które zgromadziło jak na nasze miasto sporo osób. No i to z 12 maja 2017 r. z Arkadym Radosławem Fiedlerem. Super!

TWS



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pasażer Treść komentarza: Prawda jest taka, że w autobusie znowu wszyscy prychają i kaszlą. Trzeba uważać na siebie. Data dodania komentarza: 6.11.2026, 08:03 Źródło komentarza: Rekordowy sezon infekcyjny w przychodniach. Czy dwie szczepionki podczas jednej wizyty to dobry pomysł Autor komentarza: johnny Treść komentarza: tak gebiuszu a co jak naprawiasz cos i nie ma tego na rynku europejskim? mam nadzieje ze cie to dotknie osobiscie i zaplacisz dwa razy wiecej Data dodania komentarza: 6.11.2026, 07:52 Źródło komentarza: Koniec tanich zakupów z Chin? Nowe cła unijne uderzają w Temu i AliExpress, a Polacy szukają alternatyw Autor komentarza: johnny Treść komentarza: a co jak niektorzy pala czyms dziwnym smord taki jakbys czlowieka spalal? co to moze byc? rano w Daleszewie takie cos czuje, smrod spalonego miesa moze warzyw az ciezko okreslic... co to moze byc? Data dodania komentarza: 6.11.2026, 07:50 Źródło komentarza: Gdy trujący dym wydobywa się z komina sąsiada. Co zrobić, gdy w piecu lądują śmieci i plastiki Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowy problem tkwi w braku skutecznej egzekucji prawa. Straż miejska przyjedzie albo i nie przyjedzie, a sam dym przecież szybko się rozchodzi. Dopóki kontrole nie będą powszechne, a próbki popiołu pobierane rutynowo z każdego zgłoszenia bez żadnych wymówek, to nikt nie będzie się przejmował mandatami, nawet tymi do 5000 zł. Data dodania komentarza: 6.11.2026, 07:45 Źródło komentarza: Gdy trujący dym wydobywa się z komina sąsiada. Co zrobić, gdy w piecu lądują śmieci i plastiki
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama