Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 15:24
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Poskarżył się na kierowniczkę i pracowników OPS, a potem żałował

Skarga od mieszkańca wpłynęła do władz gminy, a te zgodnie z kompetencjami przekazały sprawę radzie gminy. Zgłoszonym problemem zajęła się komisja rewizyjna. Wyjaśnienia złożyła kierowniczka OPS. Podczas posiedzenia komisji rewizyjnej wypowiadał się także sam skarżący, który na koniec stwierdził, iż… jest pełen podziwu dla pani kierownik, że tak dobrze sobie radzi z tyloma trudnymi sytuacjami.
Poskarżył się na kierowniczkę i pracowników OPS, a potem żałował

Komisja rewizyjna w składzie: Jadwiga Hasiuk (przewodnicząca), Agnieszka Malik, Sebastian Pomykała, Marzena Gęsiak, Dariusz Filipiak zajęła się rozpatrzeniem skargi na kierowniczkę Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Widuchowej Marię Woźniak oraz pracowników Aurelię Przychoćko oraz Małgorzatę Kaźmierską.

Mieszkaniec gminy Widuchowa zarzucał wyżej wymienionym pracownikom GOPS, że nie wykazują zainteresowania osobą petenta, nie informują go o kończącym się terminie orzeczenia o niepełnosprawności wydanego do końca grudnia 2016 roku. Ponadto skarżący miał wątpliwości co do decyzji odmownej wydanej przez kierownika GOPS w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego. Według skarżącego kierownik GOPS powinien wypłacić mu takie świadczenie, wzorując się na wcześniej wydanej decyzji przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Skarżący wskazywał również, iż wskutek działań GOPS pozostawał bez środków niezbędnych do zakupu zastrzyków, bez których nie może funkcjonować.   

Komisja rewizyjna 15 maja 2017 r. zorganizowała kolejne spotkanie, na które zaproszono obie strony sporu. Po wysłuchaniu zainteresowanych, komisja ustaliła, że:

1.Skarżący wiedział o kończącym się terminie ważności orzeczenia o niepełnosprawności, gdyż już dnia 09.12.2016r. złożył wniosek do Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Gryfinie o ustalenie stopnia niepełnosprawności.

2.Chociaż pracownik GOPS nie ma obowiązku informowania strony o kończącym się terminie orzeczenia, Aurelia Przychoćko udziela takich informacji i w porozumieniu z pracownikiem socjalnym na bieżąco pracownicy GOPS monitorują i informują  o kończących się terminach oraz pomagają przy składaniu i wypełnianiu wniosków osobom, które mogą same sobie z tym nie poradzić.  

3.Na zarzut, iż kierownik wydając decyzję powinien wzorować się na decyzji wydanej przez SKO z 2010 roku, Aurelia Przychoćko poinformowała, że w roku 2011 zmienił się przepis prawa. Maria Woźniak obszernie wyjaśniła, że wydając decyzje administracyjne kieruje się wykładnią prawa, a o przyznaniu świadczenia zawsze decyduje spełnienie ustawowych przesłanek. Ponadto przedstawiła komisji do wglądu wyroki sądów, które odmawiają przyznania tego rodzaju świadczenia małżonkowi  i stwierdziła, że w naszym kraju w różnych miejscowościach podejmowane decyzje są sprzeczne, np. w naszym województwie świadczenie to przysługuje, natomiast na południu Polski nie przysługuje. Sprawę konsultowała również z innymi kierownikami i dyrektorami OPS otrzymując odpowiedź, że należy wydać decyzję odmowną.

4.Skarżący wraz z małżonką 20 stycznia 2017 roku złożyli wniosek o pomoc finansową z uwagi na oczekiwanie na wydanie orzeczenia o niepełnosprawności, co trwało dwa miesiące. Pracownik socjalny mając na uwadze zmianę sytuacji materialnej rodziny, przeprowadził wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania i już dnia 3 lutego br. wydano decyzję przyznającą świadczenie z terminem wypłaty w tym samym dniu.  W lutym br. skarżący otrzymał dwa zasiłki celowe w kwotach 300 złotych i 350 złotych, a w marcu jeden zasiłek celowy w kwocie 350 złotych. Ponadto przyznano także małżonce skarżącego zasiłek okresowy od stycznia do marca w kwocie 115,19 złotych miesięcznie. Ta forma pomocy oraz jego wysokość uzgodniona była wspólnie ze skarżącym i jego małżonką w dniu 9 lutego przez kierownika i pracownika socjalnego, skarżący poinformowani byli, że gdyby ta kwota nie zabezpieczała ich potrzeb, to mogą zwrócić się o jej zwiększenie. Skarżący wówczas stwierdził, że jest wystarczająca i że zakupi zastrzyki.  

5. Skarżący podniósł również w skardze kwestię dotyczącą dystrybucji jabłek, zarzucając kierownikowi, że nie wozi ich osobom, które nie mogą odebrać ich same, wskazując miejscowości Lubicz i Krzywin. Kierownik złożyła wyjaśnienie, że osobom, które zgłosiłyby potrzebę dowiezienia im do ich domostw jabłek, taką pomoc otrzymałyby oraz że ani z miejscowości Lubiczyn, ani z Krzywina nie było informacji o potrzebie zorganizowania transportu.

6. W toku wyjaśnień ustalono również, że zachowanie skarżącego względem pracowników GOPS nie było do końca kulturalne, w niektórych sytuacjach było nawet obraźliwe.

7. Wreszcie skarżący sam uznał, iż kierownik GOPS często ma do czynienia z trudnymi sytuacjami i wręcz jest pełen podziwu dla kierownika, że tak dobrze sobie radzi, że kierownika nie należy skarżyć tylko bronić, bo to on „obrywa po uszach”.

 

Rada Gminy Widuchowa po zapoznaniu się z treścią skargi oraz ustaleniami komisji rewizyjnej na najbliższej sesji zadecyduje o bezzasadności skargi na działalność kierowniczki GOPS w Widuchowej.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: technik budowlanyTreść komentarza: Piwnica to fundament budynku, dosłownie. Jak postoi w wodzie kilka dni, to wilgoć wyjdzie wszędzie. Dobrze, że na Stacji zareagowali tak szybko i wezwali OSP, profesjonalna pompa to podstawa.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 14:53Źródło komentarza: Szybka reakcja służb. Woda wdarła się do budynku, konieczny był specjalistyczny sprzętAutor komentarza: EdwardTreść komentarza: Taki sprzęt to skarb w każdej gminie. Szacun dla strażaków za gotowość w weekend.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 14:51Źródło komentarza: Szybka reakcja służb. Woda wdarła się do budynku, konieczny był specjalistyczny sprzętAutor komentarza: gruby poetaTreść komentarza: A może ktoś wiej na jakich zasadach jakaś firma doprowadza do porządku spalony budynek i teren wokół niego na Łużyckiej, bardzo sprawnie im to idzie, czyżby inwestor miał gruby szmal aby ten teren "przyjął" nową inwestycję, czy to nie jest znana nam osoba ?Data dodania komentarza: 14.02.2026, 14:23Źródło komentarza: Zgodził się na wycięcie drzew przy drodze, którą dojeżdża do pracyAutor komentarza: KamienicaTreść komentarza: Gdyby tak tylko gmina jeszcze dbała o przedwojenne dziedzictwo Mieszkowic, tworzące ich aktualny krajobraz. Gdy patrzę na remont spalonej kamienicy, coś mnie trafia. Kolor inny, zupełnie niepasujący do reszty budynków. Wieżyczka nie ta, ogólny efekt różni się od tego, co było. Jak można tak spartaczyć robotę za tyle milionów, trwająca tyle lat. Na plus piękne drzwi i sztukaterie, ale reszta - masakra! Usiąść i płakać. To, że Mieszkowice są małe i nieturystyczne nie oznacza, że powinniśmy stawiać na bylejakość. Tyle lat przetrwały te budynki, ale ta mentalność chyba je zabije.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 14:03Źródło komentarza: Pieniądze na lokalne dziedzictwo: Zobacz, jak zmienią się Mieszkowice i Troszyn dzięki dotacjom
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama