Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 06:37
Reklama
Reklama
Reklama

Krzysztof Guzikowski walczy z glejakiem mózgu. Ta walka bez pieniędzy będzie przegrana. Pomóżmy

Ma 53 lata i jest wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Szczecińskim. Pasjonuje się historią średniowiecza. Jego marzeniem jest skończenie wymarzonej biografii księcia Barnima. Spełnienie marzenia uniemożliwia choroba – glejak IV stopnia.
Krzysztof Guzikowski walczy z glejakiem mózgu. Ta walka bez pieniędzy będzie przegrana. Pomóżmy

Autor: kadr z reportażu P.Plecana

W lutym 2016 r. przeszedł operację raka jelita grubego. W grudniu 2016 roku, na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, trafił po ataku epileptycznym do szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie. Kilka dni później okazało się, że odpowiedzialność za złe samopoczucie ponosi guz, który umiejscowił się w lewym płacie ciemieniowym.

-To był dla nas szok, tym bardziej, że czuł się świetnie, pracował, snuł plany napisania kolejnych publikacji naukowych... W styczniu mąż był operowany. Czuł się dobrze, nie miał żadnych niedowładów, więc pełen nadziei czekał na wynik badania histopatologicznego. Kiedy na początku lutego otrzymaliśmy wynik, to był kolejny szok. U męża zdiagnozowano glejaka IV stopnia – opowiada żona Krzysztofa Guzikowskiego.

Skierowano go na radio- i chemioterapię, które przeszedł w Zachodniopomorskim Centrum Onkologicznym w Szczecinie. Bardzo szybko po pierwszej chemii i naświetlaniach przyszły kolejne ataki epileptyczne. W wyniku badań rezonansem magnetycznym i tomografii komputerowej okazało się, że nastąpiła wznowa guza. Lekarze w Szczecinie i Bydgoszczy uprzedzili rodzinę, że Krzysztof Guzikowski ma przed sobą pół roku życia.

Szansą jest zabieg nanoterapii (Terapia NanoTherm) w klinice w Berlinie. Profesor został zakwalifikowany do badania. W Berlinie został poddany badaniu FET-PET, dzięki któremu można sprawdzić, czy guz jest aktywny i jakie rejony mózgu zaatakował. Po badaniu został wstępnie zakwalifikowany do zabiegu, ale jego koszt przekracza możliwości finansowe rodziny (państwo Guzikowscy są nauczycielami).

Całkowity koszt terapii wyceniono na około 40 000 euro, a czas ucieka nieubłaganie...

-Za każdą pomoc będziemy wdzięczni - mówi żona Krzysztofa Guzikowskiego.

 

Walkę profesora o życie przedstawił w TVP Szczecin red. Przemysław Plecan, który zanim przeszedł do pracy w telewizji był redaktorem naczelnym „7 Dni Gryfina”. Reportaż można obejrzeć tutaj:

http://szczecin.tvp.pl/33665058/wygrac-z-rakiem

 

Darowizny na rzecz leczenia Krzysztofa Guzikowskiego można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu za pośrednictwem fundacji Alivia. Aby dokonać wpłaty, kliknij na:

https://skarbonka.alivia.org.pl/krzysztof-guzikowski



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: proponuję Treść komentarza: Zabrać prawo jazdy dożywotnio. Zero tolerancji dla pijaków za kółkiem. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:13 Źródło komentarza: Pijany wjechał do rowu na południu powiatu gryfińskiego. Co grozi 62-latkowi po odmowie badania alkomatem Autor komentarza: fiu fiu Treść komentarza: Ponad miliard złotych na jeden magazyn... Oby tylko to sprawnie dokończyli do tego 2028 roku. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:11 Źródło komentarza: Stolica magazynów energii pod Gryfinem. Dlaczego inwestycja PGE w Nowym Czarnowie jest przełomem Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Moim zdaniem sprawa jest prosta – jeśli przekroczy 1,5 promila w wyliczeniach retrospektywnych, to wjeżdżają nowe przepisy i przepadek auta lub jego równowartości. Do tego minimum 5 tysięcy na fundusz i zakaz prowadzenia na kilka lat. Mam nadzieję, że sąd w Gryfinie nie będzie dla niego pobłażliwy, bo poboczem mogły iść dzieci. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 22:53 Źródło komentarza: Pijany wjechał do rowu na południu powiatu gryfińskiego. Co grozi 62-latkowi po odmowie badania alkomatem Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Nareszcie zaczynamy myśleć systemowo. Największym problemem OZE w Polsce od lat były tzw. odmowy przyłączeń i wyłączanie farm wiatrowych w słoneczne czy wietrzne dni. Umiejscowienie tej baterii tuż obok stacji Krajnik i nowej gazówki w Dolnej Odrze to majstersztyk logistyczny – prąd będzie magazynowany dokładnie tam, gdzie powstają największe nadwyżki. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 22:52 Źródło komentarza: Stolica magazynów energii pod Gryfinem. Dlaczego inwestycja PGE w Nowym Czarnowie jest przełomem
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama