Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:47
Reklama
Reklama
Reklama

Przepis na dobrą noc

II Noc Bibliotek – czyli Biblioteka Filia Górny Taras w Gryfinie oraz Biblioteka Szkolna Szkoły Podstawowej nr 3 w akcji. My – Nieustraszone Bibliotekarki: Lidia Kaźmierska, Marzanna Mysiak, Maria Delczyk, Ewa Chołdrych jeszcze raz pokazałyśmy organizacyjną klasę :) Akcja odbyła się w piątek 25.05.2018 r. i trwała od godziny 18:00 do 22:00.
Przepis na dobrą noc

Zajęcia przeznaczone były dla dzieci od lat 8 do lat 10.

Spotkaliśmy się o godz. 18.00 w Bibliotece Publicznej w Gryfinie Filia Górny Taras.
Zapewniłyśmy wiele atrakcji: bajkowy przemarsz między bibliotekami, świetną zabawę z pieczołowicie dobraną oprawą muzyczną przygotowaną przez artystów z Agencji Artystycznej WILK ART ze Szczecina, warsztaty aktywizujące dla dzieci, konkursy i zabawy, wspólne przygotowywanie owocowych przegryzek. Warsztaty teatralno-muzyczne oraz festyn czytelniczy to były propozycje nie do odrzucenia.

Dość długi prolog?

Jak to się wszystko zaczęło?

I jak to ubrać w słowa?

Warsztaty teatralno- muzyczne: RzeczpospoCzyta Brzechwę, czyli co wiemy o uczuciach i ich intensywności poprowadzone zawodowo przez Annę Pawłowską, reżyserkę, scenografkę, aktorkę i nauczycielkę jednej ze szczecińskich szkół. Bazą wyjściową warsztatów był wiersz J. Brzechwy „ZOO”, gdzie Matołek (A. Pawłowska) raz zwiedzał zoo i wołał co chwila „O-o”.

A. Pawłowska poprzez bohaterów wiersza „ZOO” starała się opowiedzieć o świecie uczuć, nie oceniała ich, a jedynie pokazała iż różnie przeżywamy swoje emocje. Różne wierszowane sytuacje wywoływały odmienne uczucia.

Emocje najłatwiej poznać po wyrazie twarzy. Stąd też użyte w warsztatach papierowe talerzyki, kredki, flamastry dowiodły, że na tych „talerzykowych” twarzach można było rozpoznać różne sposoby wyrażania uczuć.

Przy akompaniamencie instrumentów odzwierciedlających duszę zwierząt z pewną dozą nieśmiałości uczestnicy warsztatów wchodzili w rolę czy to małpy, kangura, lisa, dzika, tygrysa, żubra….

A.Pawłowska razem z dziećmi na podstawie wiersza „ZOO” stworzyła katalog uczuć.

Szkoda, że czas warsztatowy z A. Pawłowską upłynął niepostrzeżenie szybko.

 

Po niezwykłej pierwszej części Nocy Bibliotek druga część to już „inna bajka”. Wilk Art. „porywał” dzieci z Biblioteki na Górnym Tarasie, które w barwnym korowodzie przeszły ulicą Z. Krasińskiego aż do Biblioteki Szkolnej SP nr 3.

Dzieci z radością wznosiły okrzyki Rzecz-po-spo-Czyta, chcąc w ten sposób zwrócić uwagę na to, że czytelnicy i biblioteki istnieją w tym skomputeryzowanym świecie. Przemarsz uczestników ogłaszał wszem i wobec zdziwionym mieszkańcom, że biblioteka też ma przepis na dobrą imprezę.

W bibliotece szkolnej po „doładowaniu mocy” kanapkami, owocami, sokami pojawił się okropnie gruby smok, który w swojej pieczarze tylko jadł i leniuchował. Ekologiczna opowieść o zdrowym odżywianiu opowiadana przez króla Krakersa zmobilizowała dzieci, aby odchudzić smoka. A że moc była z nimi zaczęli chodzić po linie, kręcić zaczarowanymi talerzykami, tańczyć i namawiać smoka aby dołączył do nich i skończył z tym obżarstwem.

Aby odchudzić smoka, dzieci wyruszyły na poszukiwanie książek z wierszami J.Tuwima. Rozpoczęła się zabawa w ciepło - zimno. Ostatecznie wszystkie zakamarki biblioteki zostały sprawdzone i znaleziono kilkanaście egzemplarzy wierszy J. Tuwima. Wspólne głośne czytanie „Rzepki” to była cudowna muzyka dla naszych bibliotekarskich uszu. Dzieci potrafią pięknie czytać. Jesteśmy tym faktem zachwycone.

RzeczpospoCzytanie „Rzepki”, ćwiczenia gimnastyczne odmieniły smoka nie do poznania. Szczuplutki, sprawny fizycznie rozdawał bez końca autografy swoim wielbicielom i wielbicielkom.

Finalnym akcentem spotkania z Agencją Artystyczną Wilk Art. było ponowne skandowanie przy wystukiwaniu rytmu instrumentami muzycznymi hasła tegorocznej Nocy Bibliotek Rzecz-po-spo -Czy-ta.

Przy pełnej aprobacie odbierających dzieci rodziców stwierdziłyśmy, że to była ciekawa Noc do końca trzymająca uczestników w napięciu niczym dobre thrillery RzeczpospoCzytającej.

Nagrodą dla nas - bibliotekarek były uśmiechy i zadowolenie dzieci.

 

Ewa Chołdrych (tekst)

Maria Delczyk (foto)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama