Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:51
Reklama
Reklama
Reklama

Gryfińscy pionierzy opowiadali o swoich losach

Z okazji ogólnopolskiej Nocy Bibliotek 9 czerwca 2018 r. mieliśmy okazję usłyszeć różne historie trojga wspaniałych ludzi - pionierów Gryfina.
Gryfińscy pionierzy opowiadali o swoich losach

Autor: Fot. J.S.

Aleksandra Ogrodnik przybyła do Gryfina z rodzicami 15 sierpnia 1945 roku. Prezentuje tę część gryfinian, która w nowej rzeczywistości komunistycznej nie mogła sobie znaleźć miejsca. Musiała ukrywać przed nową władzą swoje pochodzenie i zasługi rodziny dla II Rzeczpospolitej.
 
Roman Grzegorek (na zdjęciach po prawej) przyjechał do Gryfina w 1946 roku. Całą wojnę spędził na Syberii. Przyjechał do Gryfina po latach katorgi z Kazachstanu z mamą i siostrą. Jego ojciec, policjant został na tamtej nieludzkiej ziemi.
 
Włodzimierz Wesołowski przybył do naszego miasta w skutek połączenia rodziny. Jego rodzice zostali zabrani przez Niemców na roboty do Rostocku i on trafił tutaj ze środkowej Polski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama