Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 12:30
Reklama
Reklama

Podtrzymują tradycję

Czy tradycja wzajemnego oblewania wodą w wielkanocny poniedziałek jest wciąż żywa czy zanika? Dzisiaj spotkaliśmy kilkanaścioro dzieci z pistoletami na wodę i butelkami. Najmłodsi pamiętali o przestrzeganiu odpowiednich zasad, żeby podczas śmigusa-dyngusa nikomu nie zrobić krzywdy.
Podtrzymują tradycję

Śmigus polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach, a dyngus na oblewaniu się zimną wodą. Miało to symbolizować wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób oraz z grzechu.  Można było spróbować wykupić się np. pisankami albo różnymi datkami. W niektórych miejscowościach do dzisiaj zachowany został zwyczaj odwiedzania znajomych i przypadkowych osób w wielkanocny poniedziałek. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę.

 

Oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności. W związku z tym obyczaj ten praktykowany był przede wszystkim w stosunku do panien na wydaniu i niekiedy miał charakter matrymonialny. Trzeciego dnia, we wtorek, w niektórych regionach dziewczęta miały prawo do rewanżu za wcześniejsze oblanie ich wodą.

Fot. TWS 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama