Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 02:41
Reklama
Reklama

Podziel się najcenniejszym skarbem

Przed Centrum Wodnym Laguna w Gryfinie w sobotę oraz niedzielę (6-7 lutego) w godzinach od 10 do 14 stoi specjalny krwiobus. Można tam oddać krew oraz zasięgnąć profesjonalnej wiedzy od specjalistów. Jest to kontynuacja akcji „TWOJA KREW – MOJE ŻYCIE” organizowanej przez Stowarzyszenie „Jestem i pomagam”, Klub Honorowych Dawców Krwi PCK „Kropelka” przy PGE Elektrowni Dolna Odra S.A. oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie.
Podziel się najcenniejszym skarbem

– Uważamy, że zorganizowanie krwiobusu jest dobrym pomysłem i udogodnieniem dla pracujących osób. Dzięki współpracy z dyrektor Laguny Edytą Zart, miejsce obok Laguny okazało się świetnym wyborem. W drodze na basen można dowiedzieć się kto może zostać dawcą krwi i jakie wymagania musi spełniać  - mówi nam Ewa Chludzińska-Lewczuk, już od  rana czuwająca nad całą akcją.

- Bardzo dobry pomysł. Wstąpiłam w drodze na basen. Mam rzadką grupę krwi, więc pomyślałam, że się przyda. Jestem po raz pierwszy. Do tego zakątka przy ul. Chrobrego jakoś nie miałam ochoty się wybrać – wyznaje Agnieszka Lisiecka.  

Natomiast Sebastian Mazur jest już kolejny raz. W sumie oddał już około dziesięciu litrów krwi. Namówił go kolega i tak to się zaczęło. Zapewnia, że nie ma się czego bać.

Młodziutka pani doktor w krwiobusie pełni dyżury przeważnie raz w miesiącu. 

– Mam wrażenie, że w miejscowościach, w których punktów krwiodawstwa nie ma, jest większa frekwencja. Jest to zrozumiałe. Ilość osób zależy również od wcześniej przeprowadzonych akcji informacyjnych. Np. w Goleniowie organizacją zajmuje się Ochotnicza Straż Pożarna i bywa tam około trzydziestu chętnych. Dla  lekarza jest to satysfakcja. Bardzo zachęcam do oddawania krwi.      Zapewniam, że nie boli. Trzeba mieć ukończone 18 lat i nieprzekroczone 60, nie chorować na żadne choroby przewlekle ani zakaźne. Obowiązują badania wstępne. Dawca musi być zdrowy  - opowiada dr Agnieszka Malita

- Dawca nie może być na czczo. Jeżeli nie zdążył zjeść śniadania, dostaje u nas coś do przechrupania -  dodaje Ewa Lewczuk, jedna z organizatorek tej pożytecznej akcji.

 

Pomysł trafił w dziesiątkę – akcja zorganizowana w dni wolne od pracy i w dobrym miejscu przyciąga potencjalnych dawców i budzi zainteresowanie.

TWS 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kerlods 24.10.2022 16:12
Komentarz zablokowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama