Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 08:01
Reklama
Reklama

Zatankowałem i auto nie odpaliło. Uważajmy, gdzie napełniamy bak

Na jakość paliwa na niektórych stacjach w regionie skarżą się nasi dwaj czytelnicy. Pan Tomasz Błażejczyk opowiedział nam swoją historię: Dnia 29 grudnia 2015 r. zatankowałem do audi 80 diesla pełny zbiornik ropy po 3,80 zł za litr i po pierwszych mrozach 4 stycznia 2016 r. auto w ogóle nie odpaliło. Następnie 6 stycznia udało mi się uruchomić silnik, ale po przejechaniu 3-4 km samochód w trakcie jazdy zaczął przerywać i zgasł. Przyholowałem go do domu, wyjąłem filtr paliwa, a ze środka wydobyła się biała kasza w postaci parafiny z lodem
Zatankowałem i auto nie odpaliło. Uważajmy, gdzie napełniamy bak
Czytelnik twierdzi, że zatankował na stacji benzynowej obok Auchan.
 
Sprawdziliśmy. Na forach internetowych przewija się temat tankowania w pobliżu jednej z popularnych sieci handlowych. Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do właściciela stacji i czekamy na odpowiedź.
 
Co zrobił czytelnik?
-8 stycznia 2016 napisałem reklamację, bo pozostał mi prawie cały bak paliwa, z którym nie wiadomo co zrobić. W piątek (15 stycznia 2016 r. – przyp. red.) próbowałem się dowiedzieć czegoś w tej sprawie, ale asystentka dyrektora oświadczyła, że ze zbiorników pobrane zostały próbki i w poniedziałek powinienem otrzymać odpowiedź, w co szczerze mówiąc wątpię. Z tego co się orientuję, w podobnej sytuacji znalazło się więcej ludzi, których auta zostały unieruchomione wskutek złej jakości paliwa sprzedawanego przez stację benzynową – pisze pan Tomasz.
 
Uważajmy co tankujemy, bierzmy paragony
Jakość paliwa często zależy od dostawcy. W razie awarii pamiętajmy, aby nie wyrzucać ostatniego paragonu za tankowanie.
-Chciałem przestrzec innych mieszkańców powiatu gryfińskiego, żeby nie dali nabić się w butelkę, bo koszty jakie trzeba później ponieść, są bardzo wysokie. Na odpowiedź w sprawie reklamacji trzeba czekać do 2 tygodni. W międzyczasie stacja przyjmuje kolejne dostawy paliw. Uważam, że powinno się pobrać próbki paliwa z aut tych ludzi, gdzie doszło do zamarznięcia paliwa, bo inaczej badanie jest niemiarodajne i wynik może zostać w ten sposób zafałszowany – uważa czytelnik.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama